Szef niemieckiego MSZ żąda uwolnienia Nawalnego | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 18.01.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Szef niemieckiego MSZ żąda uwolnienia Nawalnego

Szef niemieckiej dyplomacji nazwał aresztowanie Aleksieja Nawalnego "całkowicie niezrozumiałym". Heiko Maas przypomniał Rosji o zasadzie praworządności i zaapelował do Moskwy o wypuszczenie opozycjonisty na wolność.

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas

Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas

Zasada praworządności i konstytucja

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas wezwał do natychmiastowego uwolnienia Aleksieja Nawalnego. Jak podkreślił, nie tylko rosyjska konstytucja, ale i zobowiązania międzynarodowe Rosji nakazują jej przestrzeganie zasady praworządności i ochronę praw obywateli. – Zasady te muszą oczywiście znaleźć zastosowanie również wobec Aleksieja Nawalnego. Powinien zostać niezwłocznie uwolniony – zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji.

– Fakt, że Aleksiej Nawalny został od razu po wylądowaniu aresztowany przez rosyjskie władze jest całkowicie niezrozumiały – dodał Heiko Maas. Jak powiedział niemiecki minister, "Nawalny jest ofiarą ciężkiej próby otrucia na rosyjskiej ziemi". Rząd Niemiec oczekuje więc, że "Rosja zrobi wszystko, by ten zamach w pełni wyjaśnić, a sprawców pociągnąć do odpowiedzialności".

Aresztowanie Nawalnego w Moskwie

Aleksiej Nawalny i jego żona Julia po wylądowaniu w Moskwie

Stare zarzuty

Aleksiej Nawalny z własnej inicjatywy oraz świadomy sytuacji opuścił Niemcy i wrócił do Rosji, ponieważ – jak wyjaśniał – to tam jest jego osobista i polityczna ojczyzna. Wczoraj (17.01.2021), krótko po wylądowaniu w Moskwie, został aresztowany na lotnisku Szeremietiewo. 44-latek od sierpnia przebywał w RFN, gdzie przechodził leczenie po próbie otrucia go w Rosji. Rosyjskie władze, jeszcze przed odlotem Nawalnego z Berlina do Moskwy, poinformowały, że zostanie aresztowany na podstawie wcześniejszego wyroku. Grozi mu 3 i pół roku pozbawienia wolności. Chodzi o domniemane sprzeniewierzenie 4 mln euro z darowizn, a także o naruszenie warunków zwolnienia warunkowego w sprawie z 2013 roku. – Nie chcieli, żeby wrócił – mówił wczoraj obserwator polityczny Anton Orech, nawiązując do Kremla. – Teraz są w panice.

Sprawa Nawalnego wywołała polityczny rozdźwięk między Niemcami a Rosją. Rząd RFN i inne zachodnie państwa mówiły wprost o próbie zabójstwa za pomocą nowiczoka, czyli środka bojowego o działaniu paralityczno-drgawkowym. Moskwa odpiera te zarzuty i twierdzi, że nie ma z tym nic wspólnego.

(RTR, AFP/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>