Szczyt znieczulicy. Filmował umierającego motocyklistę, zamiast mu pomóc | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 18.09.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Szczyt znieczulicy. Filmował umierającego motocyklistę, zamiast mu pomóc

Zamiast udzielić umierającemu motocykliście pomocy, młody mężczyzna w Badenii-Wirtembergii filmował go swoim telefonem komórkowym. Teraz odpowie przed sądem.

Rowerzysta był świadkiem poważnego wypadku motocyklowego, jaki zdarzył się w niedzielę (17.09.2017) pod Ulm w Badenii-Wirtembergii. Nie udzielił jednak ciężko rannemu motocykliście pomocy, tylko „niewzruszony filmował miejsce wypadku i rannego”, jak poinformowała w nocy z niedzieli na poniedziałek policja.

Dwudziestokilkuletni mężczyzna filmował dalej także, kiedy przyjechała karetka pogotowia. Utrudniał tym samym akcję ratunkową. Policja wszczęła przeciwko niemu śledztwo pod zarzutem zaniechania udzielenia pomocy.

Od maja ostrzejsze kary

29-letni motocyklista wyprzedzał przedtem, mimo zakazu, szereg samochodów. Po nieudanym manewrze wyprzedzania wpadł w poślizg i uderzył najpierw w drogową balustradę, potem w latarnię. Jeszcze na miejscu wypadku ciężko ranny motocyklista zmarł.

Coraz bardziej bezwględne zachowanie się gapiów jest w Niemczech tematem powracających dyskusji. Od końca maja br. świadome utrudnianie pracy ratownikom jest traktowane w Niemczech jak przestępstwo. Grozi za nie grzywna lub kara pozbawienia wolności do jednego roku.

Sowite grzywny za znieczulicę

Przypadek równie szokującej znieczulicy rozpatrywał w poniedziałek (18.09.2017) sąd w Essen. Oskarżeni – kobieta i dwóch mężczyzn – odpowiadali za nieudzielenie pomocy leżącemu na ziemi mężczyźnie. Był nim 83-letni emeryt, który leżał w holu banku przy bankomacie. Oskarżeni uznali go za bezdomnego. Jak stwierdził sędzia „ich zachowanie było niedopuszczalnie obojętne”. Oskarżona kobieta przeszła obok niego „bez zmrużenia oka”. Sprawa jeszcze jednego oskarżonego będzie rozpatrywana oddzielnie ze względu na stan jego zdrowia. Dopiero piąty klient banku wezwał pogotowie ratunkowe. Emeryt zmarł tydzień później w szpitalu. Nieudzielenie mu pomocy nie miało wpływu na jego stan. Mimo to za swoją obojętną postawę oskarżeni zostali skazani na grzywny w wysokości od 2400 do 3600 euro.

„To tragiczne zdarzenie jest dla mnie bardzo bliskie nieudzieleniu pomocy. Jestem głęboko przekonany, że bez prawdziwego miłosierdzia nie może żyć żadne społeczeństwo” – skomentował sprawę biskup Essen Franz-Josef Overbeck.

kna, dpa / Elżbieta Stasik

 

Reklama