Szczyt G7 w Brukseli zamiast G8 w Soczi. Merkel: Wykluczenie Rosji z tego kręgu było nieuniknione | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 04.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Szczyt G7 w Brukseli zamiast G8 w Soczi. Merkel: Wykluczenie Rosji z tego kręgu było nieuniknione

Szefowie państw i rządów siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata spotykają się w środę (4.06) w Brukseli. Organizatorką trwającego do czwartku szczytu jest po raz pierwszy Unia Europejska.

W związku z kryzysem wokół Krymu i Ukrainy szefowie państw i rządów wykluczyli ze swego grona prezydenta Rosji Władimira Putina i odwołali spotkanie grupy G8, pierwotnie planowane w Soczi.

Najważniejszym tematem szczytu będzie sprawa kryzysu na Ukrainie. Państwa G7 chcą demonstracyjnie poprzeć nowo wybranego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę.

Przypuszcza się, że rozmowy w Brukseli dotyczyć też będą konfliktu wokół irańskiego programu atomowego i wojny domowej w Syrii a także stanu gospodarki światowej, handlu światowego, bezpieczeństwa energetycznego i zmian klimatycznych.

Apel Merkel do Putina

Merkel Regierungserklärung 4. Juni 2014

Angela Merkel: Zachód zareaguje nałożeniem dalszych sankcji

Przed brukselskim szczytem kanclerz Niemiec Angela Merkel (CDU) ponownie wezwała Rosję, by doprowadziła do deeskalacji konfliktu na Ukrainie.

Kanclerz oświadczyła w środę (4.06), w expose rządowym w Bundestagu, że „Rosja musi wreszcie wykorzystać wpływy we wschodniej Ukrainie i powstrzymać akty przemocy i zastraszania ze strony prorosyjskich separatystów. Wspólna historia nie jest uzasadnieniem dla roszczeń terytorialnych”, powiedziała Merkel w nawiązaniu do aneksji przez Rosję ukraińskiego Półwyspu Krymskiego.

Inne miejsce, inny skład

Merkel zwróciła uwagę na zachodnią politykę „trójakordu”, w której chodzi o wspieranie Ukrainy jak również o dialog z Rosją, w celu znalezienia dyplomatycznego rozwiązania konfliktu.

- Niedostateczna kontrola rosyjskich granic, albo jej brak - co pozwala na przedostanie się wielu bojowników i amunicji na południowy wschód Ukrainy – wpływają na dalszą destabilizację kraju sąsiada – oświadczyła Merkel. Zaznaczyła przy tym, że jeśli nie położy się temu kresu, Zachód zareaguje nałożeniem dalszych sankcji.

Na środowym szczycie w Brukseli szefowie rządów z Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Niemiec, Japonii, Kanady i USA pozostaną tym razem we własnym gronie.

Kasachstan Gründungsvertrag für die Eurasische Wirtschaftsunion 29.05.2014

Alternatywa Putina do G8 - Unia Eurazjatycka

G8 praktycznie nigdy nie istniało

Od początku lat 90. XX wieku Rosja należała do „Grupy ośmiu”. Pojęcie to stosowano chętniej niż G8. Wtedy, w nagrodę za politykę reform i ostrożne zbliżenie do Zachodu, na szczyt zaproszono ówczesnego Sekretarza Generalnego KPZR Michaiła Gorbaczowa.

– Ściśle biorąc, ta Grupa nigdy nie była G8 lecz tylko G7/G8, bo Rosja nigdy nie uczestniczyła w rozmowach finansowych, które prowadzili ministrowie finansów G7 – sprecyzowała Sabine Fischer, szefowa grupy badawczej ds. Europy Wschodniej i Eurazji w Fundacji Nauka i Polityka w Berlinie.

Putin obejdzie się bez G7

Odwołanie szczytu w Soczi miało bezpośrednio dotknąć Władimira Putina, ponieważ dogłębna i bardzo kosztowna przebudowa letniego uzdrowiskana na zimowe igrzyska olimpijskie nastąpiła z jego inicjatywy. teraz miała spotkać się tam także grupa G8.

Patrick Rosenow, politolog na Uniwersytecie w Jenie, zaznaczył, że Moskwa jest niekoniecznie zdana na szczyty G7/G8, ponieważ „nadal o wiele ważniejsze są dla niej inne gremia, w których działa”, jak na przykład Rada Bezpieczeństwa ONZ albo grupa G20.

Sabine Fischer sądzi wręcz, że odwołanie spotkania w Soczi jest właściwie Putinowi na rękę. Przypuszczalnie w Moskwie uważa się, że Rosja „nie potrzebuje już ścisłych powiązań z Zachodem, że skieruje się ku Azji i będzie chciała nawiązać ściślejsze partnerstwo z Chinami”.

Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat Putin próbował „w swojej polityce zagranicznej zadbać o przeciwwagę do Zachodu”, podkreśla Patrick Rosenow. W jego przekonaniu prezydent Rosji osiągnął swój cel, jeśli mówi, że „G7 jest tylko klubem, składającym się z państw zachodnich, i że nie chce mieć z nim nic wspólnego”.

Ten punkt widzenia zdają się potwierdzać dwa aspekty: zawarcie umowy ws. dostaw gazu do Chin oraz utworzenie Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Wspólne wartości

W Bundestagu kanclerz Merkel uzasadniła spotkanie G7 w Brukseli, które po raz pierwszy od 16 lat odbywa się bez udziału Rosji, mówiąąc: "G7 jest nie tylko wspólnotą gospodarczą. Tę grupę łączą również wspólne wartości, do których należy też respektowanie prawa międzynarodowego. Aneksja Krymu sprawiła, że wykluczenie Rosji z tego kręgu było nieuniknione".

dpa, tagesschau.de / Iwona D. Metzner

red. odp.: Małgorzata Matzke