Szara strefa: dziewięć na dziesięć pomocy domowych bez umowy
30 grudnia 2025
Dziewięć na dziesięć gospodarstw domowych zatrudniających pomoc domową robi to nielegalnie. To około czterech milionów gospodarstw w Niemczech – wynika z nowego raportu Instytutu Niemieckiej Gospodarki w Kolonii (IW), do którego dotarła agencja DPA.
Przyczyny nielegalnego zatrudniania są różnorodne. Z sondażu przeprowadzonego w połowie roku na zlecenie IW wynika, że jedna czwarta respondentów wskazała, iż pomoc domowa z różnych powodów odmawia legalnego zatrudnienia. Dla około 15 procent badanych barierą okazują się wysokie koszty legalnego zatrudnienia. Z kolei 8 procent wskazało na bariery biurokratyczne, które uniemożliwiają legalną rejestrację.
Obroty liczone w miliardach
Dla niemal 35 procent badanych kluczowym argumentem jest to, że pomoc domowa wykonuje jedynie „przysługę sąsiedzką”, a więc nie musi być formalnie zgłaszana. Jak jednak podkreśla IW, granice tego pojęcia są często celowo rozciągane – w praktyce chodzi bowiem o pracę, która powinna być legalnie zarejestrowana.
Według IW koszt nielegalnej lub zatrudnionej w ramach mini-jobu pomocy domowej wynosi od 15 do 25 euro za godzinę, w zależności od regionu, doświadczenia i rzetelności zatrudnionej pomocy. W 2023 roku oznaczało to łączny obrót w wysokości 8,63 miliarda euro, które nie zostały opodatkowane. IW prognozuje, że do 2025 roku kwota ta może wzrosnąć.
Niewystarczające uprawnienia urzędów
W listopadzie Bundestag uchwalił prawo, które wzmacnia pozycję kontrolerów w walce z nielegalnym zatrudnieniem. Wykorzystanie sztucznej inteligencji i cyfryzacji pozwoli szybciej identyfikować podejrzane firmy, co może znacząco utrudnić pracę na czarno.
Według IW gospodarstwa prywatne jednak wymykają się kontroli. Większa liczba kontroli w przestrzeni prywatnej nie jest możliwa ze względu na nietykalność mieszkania, gwarantowaną w artykule 13 niemieckiej konstytucji.
Raport Instytutu Gospodarki Niemieckiej podkreśla, że gospodarstwa prywatne rzadko są klasyfikowane jako standardowe miejsce pracy. Nawet w przypadku długoterminowego zatrudnienia, cechującego się wysokim poziomem zaufania, strony unikają zawierania formalnej umowy. Wynagrodzenie w czasie choroby lub urlopu bywa postrzegane jako nietypowe lub niepożądane.
(DPA/jar)
Chcesz komentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>