SZ: Polacy przeciwko Polakowi | Echa polskie | DW | 06.02.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

SZ: Polacy przeciwko Polakowi

Angela Merkel jedzie do Warszawy m. in. po to, by przedyskutować z Jarosławem Kaczyńskim temat drugiej kadencji Donalda Tuska na czele Rady Europejskiej – pisze "Süddeutsche Zeitung".

"Gdy niemiecka kanclerz spotka się w ten wtorek w Warszawie z przywódcą Polski Jarosławem Kaczyńskim będzie musiała porozmawiać z nim o osobie, którą prezes PiS od lat uważa za swojego arcywroga (...), co prowadzi do problemu, który Merkel chętnie rozwiązałaby w Warszawie – pisze Daniel Brössler w artykule pt. "Polska przeciwko Polakowi".

Autor wyjaśnia niemieckim czytelnikom, że od momentu zwycięstwa wyborczego PiS Tusk ma do czynienia z "wrogo nastawionym do siebie przywództwem w swojej ojczyźnie", co związane jest między innymi z rolą, jaką w oczach Kaczyńskiego, Tusk miał odegrać w tragedii smoleńskiej. "Süddeutsche Zeitung" (SZ) tłumaczy też, że wprawdzie Jarosław Kaczyński jest tylko prezesem partii rządzącej, ale to on de facto sprawuje władzę w Polsce. Zdaniem monachijskiego dziennika Beata Szydło to "jedynie wykonawczyni rozkazów". Autor artykułu podkreśla, że Jarosław Kaczyński rzadko przyjmuje zagranicznych gości, stąd szczególne oczekiwania Brukseli dotyczące wyników tej rozmowy.

Zdaniem SZ większość rządów państw UE nie obnosiła się jak dotąd z krytyką działań PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego, ale w sprawie Tuska nie pozwolą "występującemu często twardo i bezkompromisowo kierownictwu w Warszawie na triumf. Nieukrywana sympatia, którą ludzie Kaczyńskiego okazują wobec prawicowo-populistycznego prezydenta USA Donalda Trumpa, dodatkowo jeszcze izoluje polski rząd" - zauważa SZ.

SZ podkreśla również, że Tusk może liczyć nie tylko na poparcie chadeków i liberałów, ale i socjaldemokratycznych szefów rządów państw UE. Plotki, że socjalistyczny, ustępujący prezydent Francji Francois Hollande miałby być zainteresowany zastąpieniem Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej "przeszły w Brukseli bez większego echa".

opr. Bartosz Dudek

Reklama