SZ: Macron krytykuje przywódców krajów Europy Wschodniej. ″Zdradzają Europę″ | Echa polskie | DW | 22.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

SZ: Macron krytykuje przywódców krajów Europy Wschodniej. "Zdradzają Europę"

W wywiadzie dla prasy europejskiej prezydent Francji Emmanuel Macron zarzucił przywódcom krajów Europy Wschodniej cynizm wobec UE. Zagroził konsekwencjami.

Ważnym wątkiem w wywiadzie udzielonym przez Emmanuela Marcona jest problem autorytarnej władzy w Warszawie i Budapeszcie. Jak zaznacza dziennik "Süddeutsche Zeitung" (SZ), prezydent Francji nie dostrzega jednak „konfliktu między Wschodem i Zachodem”. Prezydent powołał się przy tym na zmarłego ministra spraw zagranicznych Bronisława Geremka, który ”wierzył w Europę oświecenia”. Prezydent przypomniał słowa polskiego polityka z czasów, kiedy polski rząd prowadził negocjacje ws. akcesji do UE. Geremek skarżył się - mówił Macron - że Europa Zachodnia nie rozumie, iż ma historyczny dług wobec wschodnich Europejczyków, zniewolonych przez dziesięciolecia przez Związek Radziecki. „Kiedy jednak słucham niektórych wschodnioeuropejskich przywódców, zdradzają oni Europę i odwracają się do niej plecami.

To cyniczne podejście do UE służy rozdzielaniu pieniędzy bez respektowania europejskich wartości” – stwierdził prezydent. Macron powiedział też z naciskiem, że „Europa nie jest supermarketem, lecz wspólnotą losu”. Sama siebie osłabia, gdy godzi się na to, by odrzucano jej zasady. Kraje europejskie, które ich nie przestrzegają muszą ponieść polityczne konsekwencje – mówił Macron. Jak pisze SZ, Macron nie wymienił konkretnie ani Polski, ani Węgier, ani rządów innych krajów. Dziennik podkreśla, że prezydent nie groził sankcjami.

Problem emigracji zarobkowej

W kontekście emigracji zarobkowej prezydent Francji domagał się surowszych reguł dla  pracowników Europy Wschodniej oddelegowanych do Francji, stanowiących tanią konkurencję dla Francuzów. W opinii Macrona przyczyną Brexitu był napływ pracowników z Europy Wschodniej, którzy odebrali pracę Brytyjczykom. „Nie oszukujmy się, wielcy obrońcy ultraliberalnej i niezrównoważonej Europy właśnie na tym się potknęli” – wyjaśniał prezydent. „Zwolennicy UE przegrali, ponieważ brytyjska klasa średnia powiedziała ‘stop' - dodał. Jednocześnie za przykład podał rozmowę, jaką przeprowadził podczas kampanii wyborczej w swoim rodzinnym mieście Amiens z pracownikami pewnej firmy, którzy oburzali się z powodu planowanego przeniesienia produkcji do Polski. „Jak mam Francuzom wytłumaczyć, że zamykane są we Francji zakłady pracy, bo produkcja w Polsce jest tańsza i równocześnie francuskie przedsiębiorstwa budowlane zatrudniają Polaków ze względu na niższe koszty. To się nie może dobrze skończyć" – ostrzegał Emmanuel Macron. Prezydent zamierza też wymusić na wschodnich Europejczykach ustępstwa, by powstrzymać ofensywę antyeuropejskich populistów – pisze SZ.

„Europa, która chroni”

Macron podkreślił również znaczenie UE w kwestiach bezpieczeństwa, społecznej sprawiedliwości i ochrony praw człowieka. Jego zdaniem lekarstwem na kryzys może być „Europa, która chroni”, co należy rozumieć w szerszym także klimatycznym kontekście. Zaznaczył też, że pogłębienie strefy euro, która zgodnie z jego wizją dysponowałaby wspólnym budżetem oraz demokratycznie kontrolowanym rządem, jest nieuniknione. Prezydent Francji, jak pisze SZ, zwrócił przy tym uwagę na znaczenie współpracy niemiecko-francuskiej oraz nową rolę Niemiec w EU w kwestiach bezpieczeństwa i obronności. „Niemcy potrzebują Francji, by chronić siebie i Europę” – powiedział. A narodowe egoizmy są trucizną osłabiającą demokratyczne systemy.

 opr.  Alexandra Jarecka

 

Reklama