SZ: ″Kulturkampf″ o małżeństwa homoseksualne w Polsce | Echa polskie | DW | 24.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

SZ: "Kulturkampf" o małżeństwa homoseksualne w Polsce

SZ w artykule zatytułowanym „Kulturkampf o małżeństwa homoseksualne” zajmuje się próbą rządu Donalda Tuska prawnego usankcjonowania związków osób tej samej płci. Wywołuje to w Polsce głębokie emocje – informuje SZ.

Kontrowersyjny temat podzielił polskie społeczeństwo na dwa obozy - zauważa niemiecki dziennik. Po jednej stronie znaleźli się otwarci na świat młodzi, dobrze wykształceni i liberalni obywatele zachodniej części kraju, zwolennicy obozu Tuska. Po drugiej stronie są zwolennicy PiS, z reguły mieszkańcy wschodniej części Polski, często bezrobotni, będący pod silnym wpływem Kościoła. „Uznanie homoseksulanych par jest dla władz Kościoła w Polsce tak samo wielkim wyzwaniem, jak dyskusja nad mniej restryktywnym potraktowaniem tematu eutanazji lub aborcji” – pisze gazeta. Jej zdaniem pozycja Kościoła katolickiego w Polsce uległa wyraźnemu osłabieniu. Dowodem na to mają być ostatnie statystyki. Według nich coraz więcej dzieci w Polsce rodzi się w związkach pozamałżeńskich. Jednocześnie rośnie liczba osób, które żyją ze sobą w niesformalizowanych związkach.

Szczególne emocje

Jednak tematem szczególnie naładowanym emocjami jest właśnie homoseksualizm. Popularne na Zachodzie parady gejowskie są w Warszawie mocno kontrowersyjne - zauważa SZ. Jak pisze monachijski dziennik, temat ten stał się już od dłuższego czasu zajmuje też polityków. Niemiecka gazeta wspomina w tym kontekście o sukcesie wyborczym Ruchu Palikota. SZ wyjaśnia, że aby pozyskać wyborców wśród mieszkańców dużych miast Donald Tusk zapowiedział w 2011 roku, że PO przedyskutuje propozycję uznania malżeństw homoseksualnych. Wniesiona obecnie do Sejmu propozycja przepisu prawnego regulującego tę sytuację pozwalałaby na zawieranie związków u notariusza lub w Urzędzie Stanu Cywilnego zarówno przez osoby różnej jak i tej samej płci. To z kolei dawałoby prawo do odmawiania zeznań przed sądem obciążających partnera, zasięgania opinii u lekarzy w jego sprawie oraz do obowiązku utrzymywania partnera po rozpadzie związku. „Być może dojdzie tu współpracy obozu rządowego z opozycją, bo Donald Tusk w tej sprawie nie jest w stanie sam zagwarantować większości” - komentuje monachijski dziennik. Wyjaśnia, że jego koalicyjny partner PSL stawia opór, a przywódca konserwatywnego skrzydła w PO, minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, zastrzegł się, że nie będzie za takimi przepisami głosował. „Na pewno nie zrobi tego również konserwatysta Kaczyński”- pisze SZ.

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama