1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

SZ o albumie o napaści Niemiec na Polskę w 1939 r.

26 sierpnia 2019

W Niemczech nadal powszechny jest mit Wehrmachtu jako armii, która podczas napadu na Polskę w 1939 roku zachowała „czyste ręce”. Wydany w Niemczech album ze zdjęciami i zapiskami niemieckich żołnierzy obala ten mit.

https://p.dw.com/p/3OT4Z
Oddziały Wehrmachtu w Warszawie, wrzesień 1939
Oddziały Wehrmachtu w Warszawie, wrzesień 1939Zdjęcie: picture-alliance/akg-images

„Geneza i przebieg niemieckiej napaści na Polskę, do której doszło 80 lat temu, zostały dokładnie opisane przez historyków. Pomimo tego w myśleniu Niemców o teatrze wojennym w Europie Wschodniej dominują dwa tematy – Holokaust i Stalingrad” – pisze Thomas Urban w poniedziałkowym wydaniu „Sueddeutsche Zeitung”.

Urban przypomina, że autorzy zorganizowanej 24 lata temu wystawy o zbrodniach Wehrmachtu całkowicie pominęli Polskę, koncentrując się na Związku Sowieckim.

Brak wiedzy historycznej

Wiedza o „kampanii wrześniowej” w Niemczech ogranicza się zdaniem Urbana do motywów forsowanych 80 lat temu przez propagandę nazistowską – sfingowanego napadu na radiostację w Gliwicach, też sfingowanego przemówienia Hitlera ze zdaniem „od 5.45 odpowiadamy na strzały” i ostrzelania Westerplatte przez pancernik Schleswig-Holstein.

Świadomość, że już samo wkroczenie Wehrmachtu, bagatelizowane przez uczestników jako „polska kampania”,  związane było z ciężkimi zbrodniami, których ofiarą padła przede wszystkim ludność cywilna, do dziś nie jest w niemieckim społeczeństwie obecna – uważa niemiecki dziennikarz, były wieloletni korespondent „SZ” w Polsce.  

Wspomnienia robią wrażenie

Album wydany między innymi przez kierownika miejsca pamięci Konferencji w Wannsee Hansa Christiana Jascha uzupełnia doskonale literaturę fachową o wrześniu 1939 roku. Świadectwa uczestników wydarzeń – zapiski i zdjęcia żołnierzy Wehrmachtu robią wrażenie i są przygniatające – pisze Urban.

Jak dodaje, opublikowane dokumenty nie tylko są dowodem na okropieństwa wojny, lecz także ukazują „cały cynizm i arogancję napastników wobec napadniętych”. 

Urban podkreśla, że zapiski i zdjęcia z wojny 1939 roku dotyczą przede wszystkim katolickich Polaków, a nie Żydów. Wyjaśnia, że w pierwszych dniach wojny Niemcy widzieli wszędzie czających się partyzantów. Tysiące cywilów zostało zastrzelonych jako rzekomych partyzantów, bez dokładnego zbadania, kim rzeczywiście byli.

Obalanie mitu

Urban powołuje się na publikacje niemieckiego historyka Jochena Boehlera, który rozprawił się z mitem Wehrmachtu w Polsce jako formacji o „czystych rękach”.  Przypomina o wypędzeniach Polaków z obszarów przyłączonych do III Rzeszy oraz rozstrzelaniu 5000 przedstawicieli warstwy przywódczej. Jak wyjaśnia, Polska miała stać się rezerwuarem siły roboczej. 

Zdaniem Urbana doświadczenia pokolenia wojennego, bezradnego wobec niemieckiego terroru, do dziś kształtują świadomość pokolenia wnuków. Wydany obecnie album stanowi ważny wkład do kulejącego obecnie dialogu polsko-niemieckiego.

Publikacja pokazuje wyraźnie, że wojna nie jest dla Polaków definitywnie zakończonym rozdziałem historii – kończy swoje rozważania Thomas Urban.

”Sven Hammerle, Hans-Christian Jasch, Stephan Lehnstaedt: 80 lat później. Zdjęcia i dzienniki niemieckich żołnierzy dotyczące napaści na Polskę w 1939 r.”. Wydawnictwo Metropolverlag, Berlin 2019, 280 stron, 19 euro.