Syria: koronawirus i wojna domowa | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 23.03.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Syria: koronawirus i wojna domowa

To była tylko kwestia czasu. Pandemia koronawirusa właśnie dotarła do targanej konfliktem wewnętrznym Syrii. Ostrzeżenia napływają od kilku dni. COVID-19 może okazać się najgroźniejszym przeciwnikiem.

Walka z koronawirusem w Syrii

Dezynfekcja ulic Damaszku

W Syrii zanotowano pierwszy potwierdzony przypadek zarażenia koronawirusem nowego typu. Infekcję wykryto u osoby, która wjechała do kraju z zagranicy – poinformował w telewizyjnym wystąpieniu syryjski minister zdrowia. Nisar Yasidschi uspokajał, że natychmiast podjęto niezbędne kroki w leczeniu pacjenta. Nie poinformował jednak, skąd przybył chory, inne szczegóły również są nieznane.

Ruch wstrzymany

Praca syryjskich ministerstw już została ograniczona w ramach środków ostrożności – dodał szef resortu zdrowia. Minister ponadto zakomunikował, że w syryjskich miastach wstrzymano cały ruch uliczny – prywatny i publiczny. Od wtorku (24.03.2020) zostaną zablokowane drogi łączące poszczególne prowincje Syrii. Już w ubiegłym tygodniu syryjskie władze zdecydowały o zamknięciu szkół oraz uniwersytetów, co ma potrwać do 2 kwietnia. Odwołano wydarzenia sportowe i kulturalne. Na 20 maja przesunięto wybory, które miały się odbyć 13 kwietnia.

Syria autostrada między Aleppo i Latakią

Pusta autostrada między Aleppo i Latakią

Trwająca od dziewięciu lat wojna domowa, a teraz jeszcze pandemia: Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że „delikatny system opieki zdrowotnej” w Syrii nie będzie prawdopodobnie w stanie poradzić sobie z tą sytuacją.

Białe Helmy dezynfekują

Syryjska Obrona Cywilna, tak zwane Białe Hełmy, pomoże – przede wszystkim na północy kraju, gdzie toczą się walki – zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Blisko 260 szkół oraz innych ważnych obiektów już zdezynfekowano – poinformował rzecznik Białych Hełmów. Ratownicy w kombinezonach ochronnych pojechali do Idlib, ostatniego wielkiego bastionu syryjskich rebeliantów, a także do prowincji Hama i Aleppo. Akcja trwa już od kilku dni.

Władze odpowiedzialne za system opieki zdrowotnej w Idlib w sobotę poinformowały, że w prowincji dotychczas nie zanotowano infekcji wirusem SARS-CoV-2. Rząd prezydenta Baszara al-Asada również zakomunikował, że pandemia nie dotarła do obszaru walk z rebeliantami. Obserwatorzy jednocześnie dodają: jeszcze nie dotarła.

Białe Hełmy w Syrii przede wszystkim ratują rannych z gruzów po bombardowaniach i grzebią zmarłych. Teraz są w drodze nie tylko do szkół i obozów dla uchodźców, ale i do meczetów, szpitali oraz innych miejsc, gdzie przebywa wiele osób. Cel: dezynfekcja.

Welthungerhilfe obawia się wielu ofiar

Niemiecka organizacja pomocowa Welthungerhilfe już wcześniej, obok innych, ostrzegała przed strasznymi skutkami pandemii w ubogich krajach. „Należy przyjąć założenie, że w kolejnych tygodniach i miesiącach musimy się w tamtych rejonach liczyć z wieloma zgonami” – przewiduje szefowa organizacji Marlehn Thieme.

Wirus będzie siał spustoszenie w każdym kraju, który ma słaby system opieki zdrowotnej lub de facto nie ma żadnego. Problem jest jednak o wiele mniej skomplikowany: jak można regularnie myć ręce tam, gdzie nie ma dostępu do czystej wody?

DPA, AP, AFP/jak

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>

Reklama