Sueddeutsche Zeitung o polityce PiS: ″Reinterpretacja historii i kultury postępuje szybko″ | Echa polskie | DW | 02.12.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

Sueddeutsche Zeitung o polityce PiS: "Reinterpretacja historii i kultury postępuje szybko"

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" (SZ) omawia plany PiS dotyczące polityki historycznej, edukacyjnej, kultury i mediów.

Polen Jahrestag der Flugzeugkatastrophe bei Smolensk

SZ: zablokowanie dostępu do raportu komisji Millera "jest niesłychane"

Warszawski korespondent SZ przypomina niemieckim czytelnikom katastrofę smoleńską i zwraca uwagę na to, że Jarosław Kaczyński nigdy nie zaakceptował oficjalnych wyników śledztwa w sprawie jej przyczyn, "stąd do dziś mówi o zamachu - czy to dokonanego przez Rosję czy też przez politycznego przeciwnika we własnym kraju, to każdy Polak może dopowiedzieć sobie sam". Dlatego "Kaczyński nakazał nowej szefowej rządu Beacie Szydło zablokowanie dostępu do raportu komisji, co jest czymś niesłychanym". Autor artykułu, Florian Hassel, dodaje, że badaniem przyczyn katastrofy ma zająć się nowa komisja powołana przez szefa MON Antoniego Macierewicza, który "wraz z pseudoekspertami od lat lansuje mit o »zamachu smoleńskim«". "Reinterpretacja historii i kultury postępuje szybko" - konstatuje SZ.

Autor artykułu podkreśla, że Polska doznała w czasie II wojny światowej ogromnych krzywd - głównie ze strony Niemców. Doświadczenia związane z latami okupacji są do dziś obecne w pamięci społeczeństwa. "Jednak to przede wszystkim narodowo-konserwatywny PiS przenosi te wspomnienia do teraźniejszości i czyni z nich mit: Polska, według tej interpretacji, zawsze była ofiarą historii - czy to Niemiec, Rosji czy rzekomo wszechpotężnej Unii Europejskiej. To, że i Polacy uczestniczyli w zbrodniach - jak chociażby w masakrze Żydów w Jedwabnem w 1941 roku, jak pisze pochodzący z Polski historyk Jan Tomasz Gross z Princeton - tego PiS nie może ścierpieć" - twierdzi SZ, dodając, że to nastawienie ma się wkrótce odzwierciedlać w produkcjach filmowych i telewizyjnych.

Niemiecki dziennik przypomina w tym kontekście niechętne przyjęcie przez środowiska PiS nagrodzonego Oskarem filmu "Ida". Zamiast tego typu krytycznych filmów w przyszłości państwo ma finansować produkcje, które - jak wyraziła się cytowana w artykule premier Beata Szydło - "opowiedzą światu o naszych bohaterach". Także uczelnie i szkoły mają zwracać więcej uwagi na wychowanie patriotyczne, w końcu po "moralnym spustoszeniu" poprzednich rządów Polsce potrzebna jest odbudowa - w ten sposób SZ parafrazuje zapowiedź zmian awizowanych przez wicepremiera Jarosława Gowina. Niemiecki dziennik twierdzi, że solą w oku PiS jest decentralizacja kultury, za którą w dużej mierze odpowiadają samorządy. W tym kontekście SZ przytacza wypowiedź rzeczniczki rządu Elżbiety Witek, według której w zakresie edukacji regiony powinny ograniczyć się do utrzymywania budynków.

Nowy kurs

"Nowy kurs powinno odczuć wkrótce też 140 publicznych teatrów. Minister kultury Gliński utworzył po raz pierwszy w Polsce stanowisko wiceministra kultury do spraw teatru i edukacji artystycznej" - pisze monachijski dziennik i dodaje, że nowa wiceminister Wanda Zwinogrodzka główne zadanie teatrów widzi w "umacnianiu więzi" narodowej wspólnoty.

Autor artykułu pisze, że szykują się także zmiany w mediach publicznych określonych przez nowego ministra kultury mianem "patologicznych". Florian Hassel streszcza sprawę prezenterki TVP Info Karoliny Lewickiej, zawieszonej chwilowo przez prezesa TVP "najwidoczniej w obawie o własne stanowisko", a "odwieszonej" po wydaniu stosownej opinii przez Komisję Etyki TVP. "W gotowości jest już pełnomocnik rządu do spraw przekształcenia mediów państwowych w »narodowe instytucje kultury« po myśli partii rządzącej - Krzysztof Czabański. Jest on od dekad bliskim zaufanym Jarosława Kaczyńskiego, a według informacji polskiego wydania »Newsweeka« już od 2006 roku, za czasów pierwszego rządu PiS, był on odpowiedzialny za wyczyszczenie państwowego radia z niewygodnych dziennikarzy" - kończy SZ.

opr. Bartosz Dudek