Strajk ostrzegawczy paraliżuje niemieckie lotniska | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 27.04.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Strajk ostrzegawczy paraliżuje niemieckie lotniska

Lufthansa odwołała 900 z łączne 1500 lotów. Strajki ostrzegawcze zorganizowane przez związek zawodowy pracowników sektora usług Verdi sparaliżowały ruch lotniczy m.in. między Polską i Niemcami.

Strajk odbywa się dzień przed kolejną rundą negocjacji na temat umów zbiorowych dla zatrudnionych w sektorze publicznym. Pracę przerwali pracownicy służb naziemnych na sześciu najważniejszych lotniskach: w Kolonii/Bonn, Monachium, Duesseldorfie, Dortmundzie, Hanowerze i we Frankfurcie nad Menem. Najdotkliwiej odczują to dwa ostatnie lotniska. Tam bowiem strajkuje personel warsztatów naprawczych, kontroli ruchu lotniczego oraz obsługa nadziemna. Dotkliwy jest też dla portów lotniczych strajk strażaków odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

W Monachium, gdzie strajk ostrzegawczy ma potrwać cały dzień, odwołano 700 z ogółem 1100 rejsów. We Frankfurcie strajki będą mniej odczuwalne, ponieważ mają potrwać tylko do godziny 15:00. Największy niemiecki przewoźnik Lufthansa odwołał w środę 900 z łączne 1500 lotów. Ucierpi na tym 87 tys. pasażerów. Air-Berlin podał, że anulował 87 kursów, ale ich liczba jeszcze urośnie, ponieważ nie uwzględniono połączeń zagranicznych.

Strajk ostrzegawczy ma wywrzeć presję na pracodawców. Verdi żąda dla 2,1 mln pracowników sektora usług 6-procentowych podwyżek. Już w kwietniu, związek zawodowy odrzucił propozycję pracodawców 3-procentowej podwyżki i zapowiedział strajk ostrzegawczy.

Przewodniczący zw. zawodowego sektora usług Frank Bsirske odpiera krytykę. W jego opinii, przerwy w pracy przyspieszą negocjacje. Jak powiedział w „Sueddeutsche Zeitung”: „Mam nadzieję, że sygnał zostanie zrozumiany i w trzeciej turze rozmów dojdzie do porozumienia”.

Tymczasem w związku z ogromną liczbą odwołanych rejsów, prezes związku niemieckich pracodawców Ingo Kraemer wezwał zw. zawodowy Verdi do natychmiastowego przerwania strajku. Jego zdaniem, „ten tzw. strajk" ostrzegawczy jest nieproporcjonalny w stosunku do szkód ekonomicznych, jakie wyrządza. "Strajk ten, który obejmuje sektor publiczny, najdotkliwiej godzi w przewoźników. Skutki ekonomiczne przerwania pracy szkodzą im " – podkreślił Kraemer w wypowiedzi dla niemieckiej agencji prasowej (dpa) .

Strajki sektora publicznego obejmują też przedszkola, komunikację regionalną, administrację, przedsiębiorstwa miejskie, szpitale.

dpa, rtrd / Barbara Cöllen