1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Spiegel: stosunki polsko-ukraińskie w punkcie krytycznym

Anna Widzyk opracowanie
12 czerwca 2026

Za burzą wokół „bohaterów UPA” kryje się także głębszy trend, związany z nasileniem antyukraińskich nastrojów w Polsce – ocenia „Der Spiegel”.

https://p.dw.com/p/5FG7G
Prezydenci Polski i Ukrainy, Karol Nawrocki i Wołodymyr Zełenski stoją na baczność, przed nimi polski żołnierz z szablą
Prezydenci Polski i Ukrainy, Karol Nawrocki i Wołodymyr ZełenskiZdjęcie: Kacper Pempel/REUTERS

Wołodymyr Zełenski, najwyraźniej nie zdając sobie z tego sprawy, zrujnował stosunki z sąsiadem Polską” – pisze w piątek (12.06.2026) niemiecki tygodnik „Der Spiegel” . Relacjonuje oburzenie, jakie wywołało w Polsce nadanie przez prezydenta Ukrainy nazwy jednej z jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA”.

„Skrót ten oznacza Ukraińską Armię Powstańczą i ma przypominać o tej partyzanckiej armii zachodnio-ukraińskich nacjonalistów, która podczas II wojny światowej walczyła o niepodległe państwo ukraińskie i przeciwko armii radzieckiej. Jednak od 1943 roku bojownicy UPA zabili nawet sto tysięcy polskich cywilów na terenie dzisiejszej zachodniej Ukrainy; ta krwawa zbrodnia zapisała się w polskiej pamięci jako ‚rzeź wołyńska', a jej następstwem były z kolei polskie zbrodnie na ukraińskich cywilach” – piszą niemieccy dziennikarze Christian Esch i Jan Puhl.

Wskazują, że uhonorowanie UPA przez Zełenskiego doprowadziło do najpoważniejszego konfliktu między Warszawą a Kijowem od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, podczas której Polska była kluczowym sojusznikiem swego wschodniego sąsiada. Teraz prezydent Karol Nawrocki domaga się odebrania Zełenskiemu polskiego Orderu Orła Białego, co według sondaży popiera większość Polaków – zauważa „Spiegel”.

Pouczająca lekcja

„Cała ta sprawa to pouczający przykład tego, jakie pokusy i niebezpieczeństwa wiążą się z podejściem do historii. W niepodległej Ukrainie szuka się bohaterów wojskowych z przeszłości, którzy symbolizują walkę o niepodległość przeciwko Moskwie, a nie tradycję radziecką. Wydaje się, że jedynymi kandydatami są zachodnio-ukraińscy nacjonaliści, nawet jeśli na początku współpracowali z Niemcami. W Ukrainie jest wiele pomników poświęconych tej formacji, a nieliczni jeszcze żyjący bojownicy mają takie same uprawnienia do świadczeń jak ukraińscy weterani Armii Czerwonej. W Polsce partyzanci UPA są pamiętani jako masowi mordercy” – piszą dziennikarze „Spiegla”.

Wołodymyr Zełenski i Andrzej Duda w otoczeniu żołnierzy podczas upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej 9 lipca 2023 r.
Wołodymyr Zełenski i Andrzej Duda podczas upamiętnienia ofiar rzezi wołyńskiej 9 lipca 2023 r.Zdjęcie: Maxym Marusenko/NurPhoto/picture alliance

Zastanawiają się, dlaczego do kryzysu doszło akurat teraz. „Zaskakujący nie jest sam konflikt; historia II wojny światowej jest tak różnie traktowana przez ukraińską i polską opinię publiczną, że trudno było uniknąć tarć. Dziwi coś innego: to, że ukraińskie władze najwyraźniej zostały całkowicie zaskoczone gwałtowną reakcją Polski” – czytamy.

Niemiecki tygodnik wskazuje też, że nie przyniosła rezultatu misja szefa kancelarii ukraińskiego prezydenta Kyryła Budanowa do Warszawy. Z kolei dla wielu Ukraińców „protekcjonalnie” brzmiała wypowiedź polskiego ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza o tym, że „Ukraina wcale nie musi szukać bohaterów z czasów II wojny światowej, bo ma dziś wystarczająco dużo bohaterów, którzy bronią Donbasu, Zaporoża czy nieba nad Ukrainą”.

Antyukraińskie nastroje w Polsce

Według niemieckich dziennikarzy za obecnym oburzeniem „kryje się głębszy trend: wizerunek Ukrainy ostatnio mocno się pogorszył w oczach wielu Polaków”. „Ukraińcy są postrzegani jako konkurenci na rynku pracy i budzą zazdrość jako odbiorcy pomocy państwowej. Skrajna prawica z upodobaniem wykorzystuje ten temat” – pisze „Spiegel”, przytaczając twierdzenia Sławomira Mentzena z Konfederacji i „jeszcze bardziej skrajnie prawicowego” Grzegorza Brauna, który „już wszędzie wyczuwa ukraińskich agentów”.

„Mentzen i Braun to groźni rywale partii PiS, z którą prezydent Nawrocki jest blisko związany. To pewnie jeden z powodów, dla których Nawrocki, który ma doktorat z historii, tak ostro zabiera głos w sprawie UPA” – pisze „Spiegel”.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej