Spiegel Online o interpretacji historii Polski przez PiS: Wracamy do przeszłości | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 30.05.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Spiegel Online o interpretacji historii Polski przez PiS: Wracamy do przeszłości

Walka o docenianie roli kultury w Polsce zaczęła się już za rządów PO i PSL. Dziś największym wyzwaniem dla ruchu Obywatele Kultury jest uprawiana przez PiS gloryfikacja historii Polski – pisze Spiegel Online.

Polen Museum der Geschichte polnischer Juden POLIN in Warschau

Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie już działa, wiec nie jest objęte tym sporem

Spiegel Online publikuje rozmowę berlińskiej publicystki Jagody Engelbrecht z Beatą Chmiel, kuratorką i menedżerką kultury, aktywistką niezależnego ruchu „Obywatele Kultury”. Inicjatywa, która powstała w 2009 roku w reakcji na drastyczne ograniczenie przez PO i PSL środków na wspieranie kultury, domagała i domaga się nadal egalitarnego dostępu do kultury i oświaty i stałego dofinansowywania kultury z funduszy państwowych – przypomina Spiegel. Z objęciem władzy przez Prawo i Sprawiedliwość przyszły jednak nowe wyzwania. Największym jest konfrontacja z historią Polski, na nowo interpretowaną przez PiS.

„Prawdziwa sztuka”

Tym, co najbardziej interesuje PiS jest historia – mówi Beata Chmiel. Cała uwaga rządu koncentruje się na powstających muzeach: II Wojny Światowej (przez Spiegel mylnie nazwane Muzeum Historii Polski – DW) i Muzeum Piłsudskiego, czy obchodzoną z pompą rocznicą chrystianizacji Polski. „Wracamy do przeszłości, która jednak ma być interpretowana w oficjalnie obowiązującym duchu” – mówi Beata Chmiel. W tym duchu jest też kreowany nowy wizerunek Polski. I tak „nowy bohater narodowy” jest dla PiS i jej sympatyków wizją powstańca poświęcającego życie dla wolnej ojczyzny a nowy wizerunek Polski, to obraz niewinnej ofiary i zarazem prawdziwej bohaterki historii.

Także zgodnie z tym duchem mają być wspierane instytucje „właściwie” z politycznego i historycznego punktu widzenia, choćby filmy, które nareszcie pokażą prawdziwy obraz historii Polski. Raz już tak było, w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy komunistyczny rząd propagował sztukę nastawioną na historię. „Paradoksalne, bo przysłużyło się to powstaniu Polskiej Szkoły Filmowej i znakomitych filmów, w tym Andrzeja Munka czy Andrzeja Wajdy” – przypomina Chmiel.

Sztuka tymczasem dzieli się tylko na dobrą lub na złą. I naprawdę dobry artysta zawsze znajdzie swoją drogę – zauważa rozmówczyni Spiegla. Co nie znaczy, że nie trzeba walczyć. Najbardziej zagrożone są teraz sztuki plastyczne, film i teatr, czyli najbardziej zaangażowane politycznie dziedziny sztuki. „Rządzący politycy i nowi konserwatywni urzędnicy ich ani nie cenią, ani nie rozumieją, tylko dostrzegają w nich zagrożenie, demoralizację i podkopywanie dumy narodowej. Rząd nie rozumie, że bez inwestowania w sztukę współczesną niemożliwe jest wspieranie polityki historycznej. Trzeba wspierać aktualne dzieła artystyczne, żeby później można było mówić o zachowaniu spuścizny narodowej” – konstatuje rozmówczyni Spiegla.

Nowe wyzwania

Jak ruch obywatelski, który nie dysponuje jakimikolwiek środkami finansowymi, może coś zdziałać? – zastanawia się Spiegel. Zdaniem Beaty Chmiel jedynym środkiem do celu jest szukanie konsensusu, podjęcie dialogu, do którego jednak trzeba dwóch stron. Chwilowo Obywatele Kultury wezwali do zorganizowania nowego kongresu kultury. „Polska i świat stoją przed nowymi wyzwaniami. Ludzie kultury powinni zająć wspólne stanowisko – przeciwko ksenofobii, pogardzie i nienawiści. Chcemy bronić wspólnych wartości nowoczesnej, europejskiej kultury” – deklaruje aktywistka Obywateli Kultury.

opr. Elżbieta Stasik

Niniejszy artykuł jest omówieniem głosu prasy niemieckiej i niekoniecznie odzwierciedla stanowisko Redakcji Polskiej Deutsche Welle