Sortowanie odpadów narodowym sportem Niemców. Fakty i mity | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 14.10.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Sortowanie odpadów narodowym sportem Niemców. Fakty i mity

Niemcy są mistrzem w sortowaniu odpadów. I chociaż system recyklingu działa nienagannie, niektóre dane na ten temat są mocno zawyżone.

Przepełnione kontenery na odpady plastikowe w jednej z dzielnic Berlina

Przepełnione kontenery na odpady plastikowe w jednej z dzielnic Berlina

W Niemczech odpady papierowe wyrzucane są do niebieskiego, odpady organiczne do brązowego, plastik i opakowania z tworzywa sztucznego do żółtego pojemnika. Osobno według kolorów sortuje się w Niemczech szkło. A w ramach dualnego systemu odbioru i odzysku opakowań automaty w sklepach przyjmują zwrotne butelki plastikowe i szklane oraz puszki.

Odkąd Niemcy wprowadziły w 1991 r. system recyklingu, uchodzą na świecie za wzór. W międzyczasie również 29 krajów europejskich oraz Izrael i Turcja przejęły ten system. Żadnemu z tych krajów nie udało się jednak osiągnąć wyników choć w części zbliżonych do niemieckich. Kiedy światowe forum gospodarcze mianowało Niemcy mistrzem świata w recyklingu odezwały się głosy ekspertów, że oficjalne dane są mocno zawyżone. Szczególnie, jeśli chodzi o odpady z tworzyw sztucznych.

Zawartość żółtego pojemnika

Niemcy produkują rocznie około 6 mln ton odpadów plastikowych. Z tego około 3 mln stanowią opakowania soków, jogurtów i żelek. Wg danych Eurostatu w 2015 r. utylizowano w Niemczech 48,8 proc. tych opakowań. Jednak w opinii Philippa Sommera, eksperta ds. gospodarki obiegowej przy organizacji proekologicznej Deutsche Umwelthilfe, dane te są zawyżone i chodzi raczej o 38 procent.

Wśród odpadów plastikowych nie brak jest innych śmieci

Wśród odpadów plastikowych nie brak jest innych śmieci

Z podobnego założenia wychodzi europejska organizacja lobbystyczna przemysłu surowców wtórnych „Plastics Recyclers Europe”. – Dane powstały w oparciu o ilości zebranych odpadów plastikowych, a nie ilości, jakie zostały przetworzone – powiedział Deutsche Welle dyrektor organizacji Antonio Furfari. Na tej podstawie powstają statystki w krajach UE.

Tymczasem nie wszystko, co ląduje na taśmach w sortowniach, nadaje się do utylizacji. Często bowiem wraz z plastikowymi odpadami do żółtych kubłów trafiają również inne odpady. Te po oddzieleniu zostają spalone. Opakowania plastikowe jeszcze z zawartością są również oddzielane. Okazuje się też, że lasery w systemie sortowania nie rozpoznają czarnych opakowań. Podobny problem pojawia się w przypadku opakowań, które wyprodukowano z różnych rodzajów tworzyw sztucznych.

Wszystkie odpady, które nie nadają się do przetworzenia, są spalane w spalarniach śmieci, a produkowana energia wykorzystywana jest jako energia elektryczna lub cieplna. Powstające podczas spalania plastiku szkodliwe dla środowiska substancje są wychwytywane przez specjalne filtry. A następnie składowane są w nieczynnych sztolniach byłych kopalni.

Z odpadów plastikowych produkuje się przedmioty niskiej jakości, np. wiaderka, doniczki na kwiaty czy wieszaki na ubrania. Do produkcji nowych opakowań artykułów spożywczych potrzebny jest nowy surowiec, a to „obciąża dodatkowo środowisko” – tłumaczy Philipp Sommer. – O autentycznym recyclingu można mówić wyłącznie w przypadku opakowań wielokrotnego użytku, np. butelek z PET czy szklanych, które są wielokrotnie napełniane, zanim zostaną poddane utylizacji – dodaje.

Sztuczne tworzywo na zawsze

8 mln ton plastiku ląduje co roku w morzach i oceanach

8 mln ton plastiku ląduje co roku w morzach i oceanach

Szerokie zastosowanie tworzyw sztucznych w codziennym życiu ma jednak również negatywne strony. Plastik coraz częściej przedostaje się do wody pitnej lub poprzez ryby i inne morskie stworzenia trafia do łańcucha pokarmowego człowieka. W morzach i oceanach ląduje rokrocznie 8 mln ton odpadów z tworzyw sztucznych. Jeśli proses ten nie zostanie powstrzymany, w 2050 r. w oceanach znajdzie się więcej odpadów plastikowych niż ryb, ostrzega fundacja Ellen MacArthur Foundation.

Komisja UE zamierza niebawem zakazać w Unii naczyń jednorazowego użytku, słomek do picia czy patyczków do uszu. Supermarkety eksperymentują z systemem etykietowania laserowego na owocach i warzywach, by ograniczyć zużycie opakowań plastikowych.

Tymczasem zapotrzebowanie na nie nieprzerwanie rośnie. Niemcy przy rocznym zużyciu 38 kg plastiku na głowę zajmują niechlubne szóste miejsce. Prym wiedzie  Irlandia, której mieszkańcy zużywają przeciętnie 58 kg plastiku rocznie. W Polsce zużycie na jednego mieszkańca jest znacznie mniejsze i wynosi 27 kg.

Ilość odpadów z tworzyw sztucznych na świecie wzrosła w ostatnich 10 latach o 13 procent.

Zamknięty obieg

Mimo rosnących problemów związanych ze środowiskiem naturalnym, eksperci są zgodni, że tworzywa sztuczne pozostaną nieodłącznym towarzyszem naszej codzienności. Chodzi jedynie o rozwiązania, które pozwoliłby zredukować do minimum odpady i zwiększyć stopień utylizacji.

Specjaliści oraz politycy są zdania, że takim rozwiązaniem mogłaby być gospodarka wtórnego wykorzystania surowców. Wszystkie opakowania powinny być wielokrotnie używane, tak jak butelki i sprzedawane z kaucją. Pozwoliłoby to nie tylko ograniczyć ilość opakowań plastikowych na wysypiskach śmieci, w spalarniach czy w morzach i oceanach, lecz ograniczyłoby również zużycie surowców naturalnych i przyczyniło się do ochrony środowiska, uważa Mathy Stanislaus, ekspert z instytutu World Resource Institute. Przy dalszej tak wysokiej produkcji odpadów plastikowych, przemysł tworzyw sztucznych wykorzysta w 2050 roku 20 proc. wydobycia ropy naftowej oraz 15 proc. rocznego budżetu na walkę z emisją CO2 na świecie.

Komisja Europejska wydała na początku roku pakiet ustaleń dot. gospodarki wtórnego wykorzystania surowców. Do 2030 r. wszystkie opakowania z tworzyw sztucznych mają nadawać się do utylizacji. Od stycznia 2019 w Niemczech wejdzie w życie nowy przepis dot. opakowań. Ma on stworzyć finansową zachętę do produkcji opakowań z materiałów podlegających recyklingowi.

Jednak przy wszystkich pomysłach wiele zależy od nastawienia samych konsumentów. Sortowanie śmieci powinno, zdaniem specjalistki ds. recyklingu tworzyw sztucznych w federalnym ministerstwie środowiska Franziski Krueger, pozostać nadal narodowym sportem Niemców. 

 

Redakcja poleca

Reklama