Sondaż: Polacy w Niemczech za chadecją. ″Są dumni″ | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 19.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Sondaż: Polacy w Niemczech za chadecją. "Są dumni"

Fundacja Adenauera zbadała, na kogo oddaliby głos migranci żyjący w Niemczech i przy okazji sprawdziła, czy funkcjonujące od lat stereotypy dotyczące obcokrajowców, w tym również Polaków, są uzasadnione.

Na pytanie „za kogo trzymałby Pan/Pani kciuki podczas meczu Niemiec z drużyną Pana/Pani ojczystego kraju“ 48% pytanych obcokrajowców odpowiada „za mój kraj ojczysty“. Zaledwie co piąty twierdzi, że kibicowałby Niemcom. Jeśli chodzi o osoby, które mają niemiecki paszport, ale zagraniczne korzenie, taka odpowiedź pada w przypadku 16%. Prawie połowa (49%) trzymałaby kciuki za niemieckich piłkarzy. To, komu kibicujemy podczas meczu, często jest wyrazem tego, kim się czujemy, z jakim krajem się identyfikujemy, dla którego mocniej bije nasze serce.

Frankreich Fußball-EM Deutschland vs. Polen in Saint-Denis (Getty Images/M. Kern)

Dylemat, za kim kibicować...

Polacy za Merkel 

Z sondażu wynika, że Polacy żyjący w Niemczech oddaliby najczęściej głos na CDU/CSU podczas gdy np. Turcy chętniej zagłosowaliby na SPD. – Jeśli chodzi o imigrantów ze wschodu to ci ludzie przez lata głosowali głównie na nas, na CDU/CSU. Bierze to się m.in. stąd, że to za naszych rządów stworzono tym ludziom szansę, by mogli przyjechać do Niemiec. Mówię o okresie od połowy lat 80-tych do połowy 90-tych. To przyczyniło się do pewniej politycznej lojalności. Inaczej było w przypadku Turków – tłumaczy Peter Altmaier, szef Urzędu Kanclerskiego i pełnomocnik ds. uchodźców.

Większość Turków przyjechała do Niemiec wcześniej, kiedy rządzili socjaldemokraci. – Pracują w Niemczech głównie jako robotnicy, przykładają wielką wagę do świadczeń socjalnych – mówi autorka badań Sabine Pokorny.

Ale im dłużej imigranci żyją w Niemczech, tym większe są wśród nich różnice w preferencjach wyborczych. Generalnie głosują podobnie do pozostałych wyborców. Chadecy wyprzedzają bowiem w ankietach socjaldemokratów. CDU/CSU, co nie jest zaskoczeniem, popierają katolicy. Co ciekawe, 3/4 muzułmanów byłoby także gotowych zagłosować na chrześcijańską partię.

Fundacja Konrada Adenauera swoje badania przeprowadzała w pierwszym kwartale 2015 roku. 

Sprawa obywatelstwa

Na początku grudnia 2016 bawarska CSU poparła uchwałę przyjętą na zjeździe przez CDU kanclerz Merkel w sprawie zniesienia przepisów pozwalających na posiadanie przez obywateli niemieckich obywatelstw innych państw. Krytycznie na tę uchwałę zareagowali politycy SPD a minister sprawiedliwości Heiko Mass stwierdził, że zniesienie podwójnego obywatelstwa byłoby „wielkim krokiem do tyłu dla spraw integracji“.

Z opublikowanych przez Fundację Konrada Adenauera badań wynika jednak, że zaledwie 1/3 żyjących w Niemczech obcokrajowców chciałaby posiadać niemieckie obywatelstwo. Wśród Turków, Rosjan i Polaków pragnienie to utrzymuje się na podobnym poziomie. 33% ankietowanych Polaków w Niemczech odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy chcą zabiegać o niemiecki paszport. Turkom i Rosjanom jeszcze mniej na tym zależy.

Kanzleramtsminister Peter Altmeier (S. Gallup/Getty Images)

Peter Altmaier.: Wiele osób myśli, że oddanie polskiego obywatelstwa doprowadzi do definitywnego zerwania  z ojczyzną

Nie chcą zerwać z ojczyzną

– Wydaje mi się, że status obcokrajowca, z zezwoleniem na pobyt w Niemczech, jest we wszystkich dziedzinach tak bardzo zbliżony do statusu Niemca, że wiele osób mówi: nie jest mi to potrzebne. Mógłbym wprawdzie pójść głosować, ale obejdę się i bez tego. Poza tym dochodzi jeszcze do tego fakt, że w niektórych przypadkach przyjęcie niemieckiego obywatelstwa wiąże się ze zrzeczenie się pierwotnego obywatelstwa. Taka decyzja wcale nie jest prosta, bo wiele osób myśli, że to doprowadzi do definitywnego zerwania  z ojczyzną – wyjaśnia Peter Altmaier.

Inaczej tłumaczy to Thorsten Klute, sekretarz stanu ds. integracji w Ministerstwie Pracy, Integracji i Spraw Socjalnych w rządzie kraju związkowego Północna Nadrenia-Westfalia i pełnomocnik tego rządu ds. Polonii i Polaków. Zna wielu Polaków żyjących w Niemczech. Zaznacza, że przywiązanie do kraju ojczystego oznacza dziś zupełnie coś innego niż przed laty.

– Wydaje mi się, że kiedy Polacy wyjeżdżali z Polski w latach 80-tych, po wprowadzeniu stanu wojennego, często raczej woleli zapomnieć o swoim kraju. Nie mieli też wówczas tak silnego pragnienia, by ich dzieci mówiły po polsku. Teraz jest inaczej. Polacy są dumni ze swojego pochodzenia. Ich korzenie nie są przeszkodą w integracji. Mam nadzieję, że tak pozostanie – mówi w rozmowie z DW.

Konferenz We are Europe Thorsten Klute (DW/B. Cani)

Thorsten Klute: Polacy są dumni ze swojego pochodzenia.

Czy Niemcy są dobrym krajem do życia?

Zdecydowana większość imigrantów (83%) uważa, że osoby żyjące w Niemczech powinny dostosować się do kultury tego kraju. Liczby te są tym wyższe, im dłużej ankietowane osoby żyją w Niemczech. Podobne odpowiedzi padają też na pytanie czy „osoby żyjące w Niemczech powinny uczyć się niemieckiego“. 96% Niemców bez przeszłości migracyjnej odpowiedziało „tak“, nieco więcej, bo aż 98% osób z niemieckim paszportem, ale mających zagraniczne korzenie, odpowiedziało tak samo. Wśród obcokrajowców (bez niemieckiego obywatelstwa) tego samego zdania jest 94% ankietowanych.Jeśli chodzi o Polaków (zarówno w grupie Polaków bez niemieckiego obywatelstwa jak i wśród tych, którzy to obywatelstwo posiadają, a w przypadku których np. jeden z rodziców jest Polakiem), to podobnie jak w przypadku Rosjan, 60% przyznało, że w domu mówi po niemiecku. Tu też zachodzi zależność: im dłużej imigranci żyją w Niemczech, tym częściej mówią w domu po niemiecku.

Pytani o to, czy czują się traktowani w Niemczech z szacunkiem, 60% Polaków odpowiada, że zawsze. W przypadku Turków dane nie są tak optymistyczne - jednie 38% procent ma to odczucie.

"Wzorcowi" Polacy

W Nadrenii Północnej-Westfalii żyje prawie 600 tysięcy Polaków. Thorsten Klute podkreśla, że ich integracja "jest wzorcowa“. Wśród migrantów Polacy należą do najlepiej wykształconych.

– Mimo, że integracja Polaków w Północnej Nadrenii-Westfalii jest prawdziwą historią sukcesu, trzeba też uczciwie powiedzieć, że jest też jeden aspekt, który nie napawa optymizmem: pomimo dobrego wykształcenia, osoby z polskim pochodzeniem zarabiają poniżej przeciętnej i wciąż gorzej niż inni obcokrajowcy – dodaje Klute. Dlaczego tak jest, trudno jednoznacznie wytłumaczyć – wyjaśnia.  – Mogę tylko podejrzewać, że zdobyte za granicą kwalifikacje nie zawsze są uznawane – dodaje.

 

Magdalena Gwóźdź

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama