1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prawicowe liderki partii europejskich. Recepta na sukces

19 października 2022

Georgia Meloni to pierwsza w Europie szefowa rządu z ramienia prawicowych populistów. Czy oznacza to nowy trend w polityce?

https://p.dw.com/p/4IMzM
Czy sukces wyborczy Georgii Meloni w Włoszech oznacza nowy trend w polityce?
Czy sukces wyborczy Georgii Meloni w Włoszech oznacza nowy trend w polityce?Zdjęcie: Gregorio Borgia/AP/picture alliance

„Jestem kobietą, jestem matką, jestem chrześcijanką”! Ten wojowniczy okrzyk Georgii Meloni, powtarzany w niezliczonych wystąpieniach publicznych, zawiera w sobie kwintesencję jej politycznego sukcesu. Po tym jak wcześniej tacy przywódcy jak konserwatywny Silvio Berlusconi przyciągali wyborców typowym zachowaniem macho i zdominowali w ten sposób włoską politykę, sukces wyborczy Meloni bazuje także na akcentowaniu własnej kobiecości.

Triumf wizerunku publicznego

Włoszka stanie na czele nowego rządu koalicyjnego, choć miesiąc miodowy między partnerami koalicyjnymi wydaje się być już zakończony. Z powodu trwającego sporu o wysokie stanowiska w rządzie konserwatysta Silvio Berlusconi wypowiedział się w dyskwalifikujący sposób o szefowej partii „Bracia Włosi” twierdząc, że jest „despotyczna, władcza, arogancka i obraźliwa”. Jednak Georgii Meloni w jej kampanii wyborczej udało się przedstawić całkiem odmienny od tego wizerunek.

Liderka „Braci Włochów” została wybrana przez wielu katolików ze względu na swoją wizję tradycyjnej rodziny chrześcijańskiej. Jako niezamężna matka córki łączy ona ten ideał odrzucając jednocześnie aborcję i prawa społeczności LGBT. Podobne konserwatywne ideały dobrych matek i żon sięgają lat 30. XX wieku pod faszystowskimi rządami Benito Mussoliniego. 

Do sukcesu wyborczego Georgii Meloni przyczyniały się również głosy osób prowadzących własną działalność gospodarczą. Doceniają ją jako bojowniczkę wywodzącą się z niższych warstw społecznych, która zna problemy zarówno drobnych sklepikarzy jak i biznesmenów. Jednocześnie triumf Georgii Meloni z „Braćmi Włoch” jest wyjątkowy, bo jest jedną ze współzałożycieli tej partii, stoi na jej czele od 10 lat i wprowadziła ją do rządu.

Pomijając ten pojedynczy wyczyn tej prawicowej polityk, wybory okazały się jednak porażką kobiet we włoskiej polityce. Wśród deputowanych do parlamentu ich udział spadł z około 35 do 31 procent.

Kobiety przywódczynie. Forma strategii?

Czy chodzi więc o to, że w przypadku skrajnie prawicowych lub populistycznych partii ich z zasady agresywne przesłanie łagodzi fakt, że ich liderem lub głównym kandydatem zostaje kobieta? Socjolożka Katrine Fangen z uniwersytetu w Oslo uważa, że w tym stereotypie jest ziarno prawdy. 

– Nie jest nowością, że wielu prawicowym partiom od dawna przewodzą kobiety. Ale równie dobrze może to być decyzja strategiczna, by skierować się do żeńskiego elektoratu, który utożsamia się z liderką partii – wyjaśniła Fangen w rozmowie z norweskim magazynem „Framtide”.

Marine Le Pen podczas kampanii wyborczej w czerwcu 2022 r.
Marine Le Pen podczas kampanii wyborczej w czerwcu 2022 r.Zdjęcie: JEAN-CHRISTOPHE VERHAEGEN/AFP

„Na prawicowe partie populistyczne wciąż głosują głównie mężczyźni, ale różnica nie jest już tak duża jak w przeszłości. W skali międzynarodowej około 40 procent skrajnie prawicowego elektoratu stanowią jednak kobiety”. Ale partie prawicowe w Europie są bardzo różne. Na przykład we Francji i Holandii podają one na swoich sztandarach również hasła równości, a w niektórych przypadkach nawet hasła praw osób LGBT. 

Marine Le Pen za wzór

Także socjolożka Dorit Geva z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Wiedniu widzi przykład Marine Le Pen we Francji jako część nowej strategii wśród prawicowych partii populistycznych. – Jest to trend, który Le Pen rozpoczęła dziesięć lat temu. Zaczęła stopniowo łagodzić wizerunek swojej partii, którą przejęła po swoim ojcu (wtedy jeszcze Front National), i która skupiała byłych wojskowych oraz byłych bojowników walczących w Algierii.

Z kolei Georgia Meloni swoją partię „Bracia Włoch” ukształtowała sama od podstaw i uzyskała poparcie ponad 20 procent elektoratu. – Zrozumiała, czym jest jej własna atrakcyjność i siła – podkreśla socjolożka z Wiednia.

Dla odmiany we Francji żeńska płeć Marine Le Pen była centralnym aspektem przekazu politycznego w dwóch ostatnich kampaniach wyborczych. – Chodzi o opiekę i ochronę oraz obraz macierzyństwa związany z polityką państwa opiekuńczego – uważa Dorit Geva. To, jak twierdzi, złagodziło surowy wizerunek partii.

– To, co widzimy, to nowy wariant skrajnej prawicy, która promuje się jako obrońca obywateli, co w przeszłości nie miało miejsca – wskazuje socjolożka. Meloni podkreśla na przykład, że matki potrzebują większego wsparcia społecznego, ponieważ jej własna matka była samotnym rodzicem. Le Pen natomiast obiecuje więcej państwa opiekuńczego, dopłat do czynszu, wyższe płace i twierdzi, że dotychczas faworyzowani byli migranci.

– Jest to strategia służąca poszerzaniu własnej bazy wyborczej. W ten sposób Meloni i Le Pen tańczą pomiędzy dwoma stronami, mówiąc o Bogu, rodzinie i konserwatywnych wartościach, nie wykluczając całkowicie drugiej strony – wyjaśnia Dorit Geva. Partie te przechodzą obecnie do bloku centroprawicowego, przy czym nie jest jasne, które hasła kampanii przełożą się w praktyce na działania polityczne.

Podział na Wschód i Zachód?

W krajach Europy Środkowej i Wschodniej, w partiach takich jak PiS w Polsce czy Fidesz na Węgrzech, nadal rządzą mężczyźni. Paweł Zerka z ośrodka Council on Foreign Relations uważa jednak, że w mniejszym stopniu chodzi o podział geograficzny, a bardziej o różny rodowód partii prawicowo-populistycznych.

– W Europie Zachodniej często pojawiały się one jako formacje antyelitarne, antymigranckie, eurosceptyczne lub postfaszystowskie. W Europie Wschodniej z powodu procesu demokratyzacji nie było ugruntowanych partii. Dlatego teraz największe z nich, które są uważane za populistyczne lub nacjonalistyczne, tworzą byli konserwatyści, którzy przesunęli się bardziej na prawo – uważa ekspert.

Zerka uważa, że i te partie muszą się coraz bardziej zwracać się do kobiecego elektoratu. W przeciwnym razie łatwo – i zazwyczaj słusznie – mogą być postrzegane jako mizoginiczne. Kobiety głosowały wtedy mniej na te partie, co określa się mianem luki płci w elektoracie. – Tak było w przypadku Donalda Trumpa w USA, Erica Zemmoura we Francji, partii Konfederacja w Polsce i partii Vox w Hiszpanii. Co ciekawe nie ma luk płci w przypadku Zgromadzenia Narodowego Marine Le Pen czy „Braci Włoch” Georgii Meloni.

Beata Szydło podczas spotkania z wyborcami w 2015 roku
Beata Szydło podczas spotkania z wyborcami w 2015 rokuZdjęcie: picture-alliance/AP Photo/C. Sokolowski

Zjawiska tego nie ma również w przypadku rządzącej w Polsce partii PiS, ponieważ wcześniejsza szefowa rządu Beata Szydło skupiała partię na kwestiach społeczno-ekonomicznych, na bezpieczeństwie pracy, zasiłkach dla dzieci i tym podobnych. – To pomogło Marine Le Pen w detoksie jej partii i wydaje się, że pomogło PiS w wyborach w 2015 roku – wskazuje Paweł Zerka. Jego zdaniem, nie udałoby się to dogmatycznemu i skrytemu szefowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Jednak sukces wyborczy Georgii Meloni był inny. Liderka potrafiła upozycjonować się  jako alternatywa dla innych partii w rządzie Draghiego, gdy partia Liga Matteo Salviniego straciła na atrakcyjności. Teraz trzeba odczekać i zobaczyć jak będzie wyglądała polityka społeczna Meloni. Jej partia przyciąga zarówno kobiety, jak i mężczyzn. Mimo tradycyjnych celów partii i faszystowskich korzeni płeć w jej szeregach nie odgrywa roli – w przeciwieństwie do wieku czy wykształcenia. W opinii Pawła Zerki, Meloni uczyła się od Marine Le Pen, ale jej przyszłość polityczna zależy od specyficznych włoskich okoliczności.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>