Skorumpowani lekarze z prywatnymi gabinetami są bezkarni | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 03.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Skorumpowani lekarze z prywatnymi gabinetami są bezkarni

Dzień w dzień w poczekalniach lekarskich siedzą obok pacjentów przedstawiciele firm farmaceutycznych kusząc lekarzy prowizjami. Kasy chorych żądają od rządu ukrócenia tych praktyk.

Ani branie łapówek, ani jakiekolwiek inne formy korupcji w gronie lekarzy pracujących na własny rachunek (tzw. freelancerów), nie mogą być w Niemczech karane. Inaczej, niż lekarze pracujący na etacie, wolni strzelcy nie podlegają bowiem zarzutowi korupcji sprecyzowanemu przez niemiecki kodeks karny. Taki wyrok wydał w czerwcu ub.roku Trybunał Federalny w Karlsruhe. Jednocześnie Trybunał z naciskiem zalecił ustawodawcy zmianę odpowiednich przepisów.

Trzy lata za kratki

BERLIN, GERMANY - APRIL 25: German Health Minister Daniel Bahr arrives for the weekly German government cabinet meeting on April 25, 2012 in Berlin, Germany. High on the morning's agenda was the federal government's demographic strategy as well as discussion of cooperation between Germany and Switzerland in regards to taxes and financial markets (Photo by Adam Berry/Getty Images)

Minister zdrowia Daniel Bahr

Przez te pół roku, jaki minął od wyroku Trybunału, nie wydarzyło się jednak nic. Minister zdrowia Daniel Bahr (FDP) chciał wprawdzie zbadać możliwość zmiany przepisów, ale skończyło się na zamiarze. Komentatorzy podkreślają, że lekarze uchodzą za ważnych „klientów” partii liberałów.

Teraz kasy chorych domagają się od rządu podjęcia zdecydowanych kroków. „Status freelancera nie jest glejtem bezkarności“, powiedział „Berliner Zeitung Jürgen Graalmann, szef federalnego związku kas chorych AOK, największej publicznej kasy chorych na terenie RFN. Jak podaje gazeta, zarządy kas chorych wypracowały już nawet propozycję odpowiedniej ustawy, która przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności, zarówno dla dającego łapówkę, jak i ją przyjmującego. Regulacja ta ma być jednym z przepisów kodeksu socjalnego.

Płynna granica między kooperacją a korupcją

Jens Spahn

Ekspert CDU ds. polityki zdrowotnej Jens Spahn

Pilną potrzebę zmiany istniejącej sytuacji dostrzega też chadecja. „Albo samorząd lekarski nazwie nareszcie problem po imieniu i zabierze się za jego zwalczanie, albo musimy stworzyć takie ramy prawne, które pozwolą na wkroczenie prokuratora”, zagroził na łamach „FAZ” ekspert CDU ds. zdrowia Jens Spahn.

Problematyczna jest trudna do sprecyzowania granica między korupcją a kooperacją lekarzy z firmami farmaceutycznymi. Taki przypadek rozpatrywał właśnie w ub. roku Trybunał Federalny w Karlsruhe, kiedy pracowniczka firmy farmaceutycznej wystawiła lekarzom czek na sumę blisko 18 tys. euro. Sędziowie trybunału mówili wówczas co prawda o „korupcyjnym zachowaniu”, nie podlega ono jednak karze. Lekarze pracujący na własny rachunek nie są bowiem ani „osobami urzędowymi”, ani „pełnomocnikami kas chorych”. A tylko takie osoby możnaby w tym przypadku ukarać. Kodeks etyki lekarskiej zabrania wprawdzie pobierania prowizji i przyjmowania prezentów, zdaniem kas chorych praktyka ta jest jednak bardzo rzadko ścigana lub karana.

Skuteczne tylko dotkliwe kary

Ekspert CDU Jens Spahn nie przyjmuje do wiadomości argumentów stowarzyszeń lekarskich, iż brakuje im uprawnień do ścigania i karania wykroczeń. „W takim razie powinni się szybko postarać o konkretne propozycje, co należy zmienić, czy jakie przepisy zaostrzyć”, uważa ekspert. Przypuszczalnie trzeba by najpierw 5 czy 10 lekarzy pozbawić prawa do wykonywania zawodu, „żeby wszyscy przypomnieli sobie o koniecznej w tym zawodzie wrażliwości”, dodaje polityk CDU.

afp, dpa, dapd / Elżbieta Stasik

red. odp.:Małgorzata Matzke