Skandal z eko-jajkami: za mało kontrolerów żywności | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 26.02.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Skandal z eko-jajkami: za mało kontrolerów żywności

Kolejna afera żywnościowa w Niemczech ma podwójne dno. Okazuje się, że brakuje kontrolerów, którzy byliby w stanie wykrywać oszustów.

Niemiecka prokuratura podejrzewa się, że na rynek trafiły miliony jajek z chowu klatkowego, które deklarowano jako „jajka ekologiczne”. Po ujawnieniu tego kolejnego skandalu żywnościowego wśród niemieckich konsumentów zaczyna się szerzyć niepewność.

W związku z tym przewodniczący parlamentarnej komisji ds. wyżywienia Hans Michael Goldmann (FDP) zażądał zaostrzenia kontroli. – Potrzebujemy intensywnych i wysoko wyspecjalizowanych kontroli - powiedział „Passauer Neue Presse” (26.02). W rozmowie z gazetą polityk FDP nie krył zdziwienia, że ujawnienie tego skandalu trwało tak długo. – Konsumenci nie bez racji pytają, czy w ogóle można jeszcze komukolwiek ufać. Nabywcy chętnie wydają więcej pieniędzy na jajka, jeżeli mają pewność, że warunki chowu niosek odpowiadają wymaganym standardom.

Bioeier auf dem Bauernmarkt

Sposób na wyższą marżę: jajka z chowu klatkowego deklarowano jako ekologiczne

Za mało kontrolerów

Jak się okazuje, wyłapywanie oszustów jest mocno utrudnione. Ocenia się, że do przeprowadzania skutecznych kontrol potrzebnych jest około 4000 osób. Jak dotąd zatrudnych jest 2400 kontrolerów. Dlatego Federalne Stowarzyszenie Kontrolerów Żywności (BVLK) żąda zwiększenia personelu. Na jednego kontrolera przypada prawie 1200 firm. – W takiej sytuacji nie jesteśmy w stanie wywrzeć odczuwalnego nacisku na kontrolowane firmy – oświadczył w rozmowie z gazetą „Die Welt” prezes Stowarzyszenia Martin Müller.

Skandale uderzają też w uczciwych rolników

Joachim Rukwied

Joachim Rukwied: trzeba konsekwentnie karać oszustów

Po ujawnieniu skandalu z rzekomymi jajkami z hodowli ekonomicznej, szef Niemieckiego Związku Rolników Joachim Rukwied zażądał podjęcia zdecydowanych przeciwdziałań. – Gdyby podejrzane przypadki miały się potwierdzić – oświadczył – powinno się takich rolników konsekwentnie karać. Nie można dopuścić do zdyskredytowania dobrej i uczciwej pracy tysięcy rolników konwencjonalnych i ekologicznych – dodał Rukwied.

Pozytywne przykłady

Gerald Wehde ze związku producentów Bioland podkreśla, że w reprezentowanym przez niego zrzeszeniu ze szczególną troską podchodzi się do warunków hodowli niosek. – Oprócz kurnika i możliwości przebywania kur na dworze, w zimie udostępniamy im coś w rodzaju zimowego zadaszonego ogrodu – zapewnia Wehde.

Wyroby takich eko-producentów jak również firmy Demeter czy Naturland, noszą nazwę „Premium-Bio” i można je nabyć prawie wyłącznie w sklepach z żywnością ekologiczną. – Świadomie wykluczamy dyskonterów jak Aldi i spółka – wyjaśnia Wehde cel Biolandu.

Skandal z eko-jajkami Wehde uważa za systematyczne oszustwo. Według niego sprawcom powinno się na zawsze odebrać status gospodarstwa ekologicznego.

dpa, Die Welt, DW / Iwona D. Metzner

red. odp.: Bartosz Dudek