Skandal w Getyndze zatacza coraz większe kręgi | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 28.07.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Skandal w Getyndze zatacza coraz większe kręgi

W Getyndze rozgrywa się jeden z największych skandali w historii transplantologii. Prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko dwójce lekarzy, których manipulacje mogły doprowadzić do śmierci pacjentów.

W ciągu ostatnich lat w klinice uniwersyteckiej w Getyndze przedmiotem manipulacji mogły być nawet dziesiątki pacjentów.

- Manipulowanie danymi lekarskimi mogło być przyczyną śmierci ludzi, którzy nie doczekali się przeszczepu - twierdzi prawnik Andreas Buick.

W ostatni czwartek (26.07) klinika uniwersytecka w Getyndze zwolniła ordynatora oddziału gastroenterologii. Specjalista jest podejrzany o udział w manipulacjach, które mogły doprowadzić do śmierci wielu pacjentów. Jego mieszkanie i gabinet zostały już przeszukane.

Bogatsi pacjenci kupowali organy do przeszczepu?

Jak twierdzi prokuratura, lekarz ten brał udział w zbieraniu wywiadu wśród pacjentów oczekujących na przeszczep. W ten sposób miał on wpływ na decyzje podejmowane przez organizację Eurotransplant, która analizując dane poszczególnych osób, zajmuje się rozdzielaniem organów dla najbardziej potrzebujących.

Stosowane przez lekarza prowadzącego metody były niezwykle proste. Na papierze zapisywał on bowiem, że jego podopieczni są bardziej chorzy, niż w rzeczywistości.

W takiej sytuacji, faktycznie ciężko chorzy pacjenci, spychani byli na dalsze miejsce listy i zmuszani do dalszego, często bezowocnego, oczekiwania na przeszczep organu. Manipulacje lekarzy mogły doprowadzić do śmierci wielu ludzi.

Lekarz już wcześniej działał niezgodnie z prawem

Mediziner mit Kühlbehälter mit darin enthaltenem menschlichen Organ auf dem Weg in den Operationssaal. Copyright: DW-TV

W klinice w Getyndze mogły zostać sfałszowane akta wielu pacjentów, którzy dzięki temu uzyskali pierwszeństwo do przeszczepu

Prokuratura odkryła, że postawiony w stan oskarżenia ordynator, stosował tego typu manipulacje już w swoim poprzednim miejscu pracy w Ratyzbonie.

Jak twierdzi rzeczniczka tamtejszej kliniki, podejrzany bezprawnie wpisał na listę oczekujących na przeszczep jordańskiego pacjenta. W efekcie tej manipulacji choremu, który nie miał prawa do otrzymania organu, faktycznie została przeszczepiona wątroba.

-To nie powinno mieć miejsca – przyznaje rzeczniczka kliniki w Ratyzbonie.

Już dawno należało wszcząć postępowanie karne

Klinika w Getyndze odrzuciła zarzut, jakoby dobierała zatrudniany personel bez należytej uwagi. Jednak Hans Lilie, profesor prawa karnego na Uniwersytecie w Halle i przewodniczący Komisji ds. przeszczepów, wyjaśnił, że był zaskoczony zatrudnieniem w Getyndze podejrzanego o manipulacje lekarza.

-Ten mężczyzna, faworyzując jordańskiego pacjenta pomógł wywieźć organ poza granice kraju, chociaż był on przeznaczony dla kliniki w Ratyzbonie – opowiada z oburzeniem Lilie.

Pierwsze konsekwencje poniosą wszyscy lekarze

epa03020563 A picture made available on 01 December 2011 shows surgeons closing the wound as they complete a live donor kidney transplant operation at the transplantation clinic of the Semmelweis University Hospital in Budapest, Hungary, 30 November 2011. The kidney was donated by the patient's wife. On 01 January 2012, Hungary joins Eurotransplant, an international non-profit organisation coordinating organ transplants and donors in its member countries. EPA/BALAZS MOHAI HUNGARY OUT

W Getyndze rozgrywa się jeden z największych skandali w historii transplantologii

W klinice w Getyndze widoczne są już pierwsze konsekwencje skandalu. Zmienione zostały umowy zawierane z pracującymi tam lekarzami. Jak twierdzi rzecznik kliniki, ich pensja nie będzie już zależna od liczby przeprowadzonych operacji.

-Zgodnie z dotychczasowymi umowami, podejrzany w sprawie lekarz, który faworyzował pacjentów i gwarantował im szybsze pozyskanie organu, dostawał za swoje manipulacje dodatkowe pieniądze – twierdzi rzecznik.

Prawniczka z prokuratury w Brunszwiku, Serena Stamer, zapowiedziała, że ocenienie materiału dowodowego dotyczącego manipulacji, wymaga znacznego nakładu pracy i może potrwać nawet kilka miesięcy.

W tę sprawę zaangażowane są dwie prokuratury: Prokuratura w Brunszwiku prowadzi dochodzenie w sprawie korupcji, natomiast prokuratura w Getyndze w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.

Podejrzany lekarz wciąż milczy i nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.

Ministerstwo zdrowia żąda zwiększenia kontroli

Skandal w Getyndze zmotywował do zmian także świat polityki.

Minister Zdrowia Dolnej Saksonii, Aygül Özkan (CDU), już w zeszłym tygodniu zażądał usprawnienia mechanizmów kontroli w klinikach.

Tymczasem Minister Zdrowia Daniel Bahr (FDP) i Hans Lilie opowiedzieli się za zwiększeniem liczby osób odpowiedzialnych za podjęcie konkretnej decyzji jak np. przydzielenie danemu pacjentowi organu. Ma to doprowadzić do zredukowania ryzyka manipulacji.

tagesschau.de / Martyna Ziemba

Red. odp.: Andrzej Pawlak

Redakcja poleca

Reklama