Skandal w Bundestagu - opozycja storpedowała I czytanie projektu ustawy | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 15.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Skandal w Bundestagu - opozycja storpedowała I czytanie projektu ustawy

Bundestag musiał przerwać posiedzenie w sprawie premii wychowawczej, ponieważ na sali plenarnej zabrakło posłów opozycji. Koalicyjne kluby poselskie nie kryją wzburzenia.

Petra Pau - wiceprzewodnicząca Bundestagu

Petra Pau - wiceprzewodnicząca Bundestagu

Skandal w Bundestagu. Opozycja storpedowała I czytanie projektu ustawy o premii wychowawczej. "Posiedzenie zakończy się przypuszczalnie o godz. 15.35 - poinformowano na stronie internetowej Bundestagu.

Wszystko potoczyło się jednak znacznie szybciej. Petra Pau, wiceprzewodnicząca Bundestagu, zamknęła posiedzenie plenarne tuż przed 12.00 ponieważ parlament nie był zdolny do podjęcia uchwały.

Opozycja pod ostrzałem

Alexander Dobrindt, CDU/CSU

Sekretarz generalny CSU Alexander Dobrindt

Chadecja (CDU/CSU) i liberałowie (FDP) niezwykle ostro zaatakowali opozycję za przerwanie posiedzenia. "Doszliśmy do dna braku kultury demokratycznej" - oświadczył sekretarz generalny CSU Alexander Dobrindt.

Sekretarz generalny CDU Herman Gröhe mówił o "hucpie bez precedensu". W jego przekonaniu posłowie opozycji celowo nie pojawili się na sali obrad, żeby nie dopuścić do podjęcia uchwały w konsekwencji nieobecności posłów. Według niego było to "wredne" zachowanie. Określił je jako "głęboki upadek opozycji".

O "brudnych sztuczkach" mówił też podniesionym głosem poseł FDP Torsten Staffeldt. Opozycja przy pomocy "proceduralnych trików" uniemożliwiła pracę parlamentu. To "afront" - dodał zbulwersowany.

Na głosowaniu było zaledwie 211 posłów. Na podjęcie uchwały wymagana jest obecność w Bundestagu ponad połowy spośród 620 posłów.

SPD i Zieloni nie zgadzają się z zarzutem, jakoby zbojkotowali parlament. "Zasadniczo koalicja dysponuje większością w Bundestagu. Jeżeli nie jest w stanie jej zebrać, to jest to żenujące" - twierdzi opozycja.

W przyszłym tygodniu nie będzie posiedzenia nadzwyczajnego

Karlsruhe verhandelt Gruenen-Klage gegen Regierung zur Euro-Rettung

Polityk Zielonych Volker Beck

Socjaldemokraci i Zieloni nieudane I czytanie projektu ustawy o premii wychowawczej uważają za dowód na to, jak niepopularna jest ona również w szeregach partii koalicyjnych. Nie ukrywają, że jest w tym też porcja złośliwej satysfakcji.

W przyszłym tygodniu nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia ws. premii wychowawczej - oświadczyła w piątek (15.06) szefowa klubu parlamentarnego Partii Lewicy, Dagmar Enkelmann. Volker Beck, szef klubu parlamentarnego Zielonych potwierdził, że koalicja nie złożyła takiego wniosku na posiedzeniu "Rady Starszych" (Rada Starszych ustala porządek posiedzeń plenarnych, dop. red.). W tej sytuacji nie można wykluczyć opóźnień w obradach parlamentarnych ws. premii wychowawczej.

Zatwierdzenie projektu ustawy mogłoby nastąpić jedynie w pierwszym tygodniu lipca. Ale na to potrzebna jest jednak obopólna zgoda koalicji i opozycji.

Nie jest to pierwszy przypadek stwierdzenia niezdolności do podjęcia uchwały w Bundestagu. Raz miało to miejsce w latach 2002-2005, a drugi raz w latach 2005-2009.

dpa, dapd, ARD / Iwona D. Metzner

red. odp.: Małgorzata Matzke