Saksonia. Po nagonce skrajnej prawicy burmistrz rezygnuje | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.11.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Saksonia. Po nagonce skrajnej prawicy burmistrz rezygnuje

Burmistrz ArnsdorfuMartina Angermann otrzymała mnóstwo gróźb, po tym jak potępiła atak na uchodźcę. Teraz rezygnuje ze stanowiska. Saksońska SPD jest zszokowana.

Martina Angermann odbierająca w 2013 r. Saksońską Nagrodę Muzealną z rąk wiceministra kultury Saksonii Henry'ego Hasenpfluga

Martina Angermann odbierająca w 2013 r. "Saksońską Nagrodę Muzealną" z rąk wiceministra kultury Saksonii Henry'ego Hasenpfluga

O Arnsdorf położonym w Saksonii zrobiło się głośno trzy lata temu, kiedy czterech samozwańczych strażników porządku publicznego przywiązało do drzewa chorego psychicznie uchodźcę z Iraku. Choć proces sprawców zakończył się ich uniewinnieniem, sprawa nie ucichła.

Zdjęcie z monitoringu w supermarkecie ukazujące atak na Irakijczyka

Zdjęcie z monitoringu w supermarkecie ukazujące atak na Irakijczyka

Burmistrz miasta Martina Angermann (SPD) uważa, że jest zmuszona do rezygnacji z tej funkcji, wskutek nagonki na jej osobę ze strony skrajnej prawicy – donosi MDR. Władze miejskie potwierdziły, że Angermann złożyła już wniosek o przejście na wcześniejszą emeryturę. Tym samym ubiegła partię AfD, która planowała zawnioskować o jej odwołanie.

Sprawcy ataku przed sądem w Kamenz - zostali uniewinnieni

Sprawcy ataku przed sądem w Kamenz - zostali uniewinnieni

Saksońska SPD uważa, że burmistrz padała ofiarą nagonki. „Od miesięcy była brutalnie atakowana słownie, grożono jej i próbowano zastraszyć. Chciano ją zniszczyć” – powiedział w rozmowie z „Sächsische Zeitung" sekretarz generalny saksońskiej SPD Henning Homann. „Nie możemy pozwalać, żeby prawicowa nagonka kwestionowała nasze wartości i spójność. To nie powinno mieć miejsca” – dodał.

Martina Angermann była burmistrzem Arnsdorfu od 2001 roku, również w czasie, kiedy doszło do ataku na Irakijczyka. Surowo potępiła incydent, za co grożono jej śmiercią. W działania te zaangażowany był także obecny chadecki radny Detlef Oelsner - pisze "Sächsische Zeitung". Podkreśla on, że jego interwencjabyła przyjściem z pomocą sprzedawczani, której Irakijczyk miał grozić. 

 

dpa/kam