Słowacka gazeta: dostaliśmy innego Sputnika V | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 06.04.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Słowacka gazeta: dostaliśmy innego Sputnika V

200 tysięcy dawek Sputnika V, które pięć tygodni temu zakupił w Moskwie ówczesny premier Słowacji, to nie ta sama szczepionka, którą pod tą nazwą Rosja sprzedaje innym krajom - twierdzi słowacka prasa.

Premier Słowacji Igor Matovic i minister zdrowia Marek Krajci na płycie lotniska w Koszycach

Ówczesny premier Słowacji Igor Matovic i minister zdrowia Marek Krajci na płycie lotniska w Koszycach (1 marca 2021)

Jeśli potwierdzą się rewelacje portalu słowackiej gazety „Denník N”, będzie to znaczyło, że nie tylko Coca-Cola kupiona w jednym państwie może różnić się od tej, która jest sprzedawana w innym. W opublikowanym we wtorek 6 kwietnia artykule, portal twierdzi, że „Sputnik V u nas nie jest identyczny z tym w Lancecie”. I że państwowy instytut, który szczepionkę bada, nie ma dość informacji, by zalecić jej stosowanie.

Sputnik kupowany

W wielkanocny poniedziałek minęło pięć burzliwych tygodni od dnia, kiedy wojskowy samolot C27J Spartan z 200 tysiącami dawek Sputnika V na pokładzie wylądował na lotnisku w Koszycach. To pierwsza partia z zakupionych w Rosji dwóch milionów dawek szczepionki.

Utrzymany w absolutnej tajemnicy lot do Moskwy zorganizował ówczesny premier Igor Matowicz z ówczesnym ministrem zdrowia Markiem Krajczim, a towarzyszył im w tym przedsięwzięciu prof. Pavol Jarczuszka z uniwersyteckiej kliniki w Koszycach, specjalista od chorób zakaźnych i członek konsylium covidovych ekspertów przy premierze. W plany nie zostali wtajemniczeni ani pozostali członkowie rządu, ani nawet prezydentka Zuzana Czaputová. Dowiedzieli się o nich dopiero 1 marca popołudniu z transmisji konferencji prasowej urządzonej przez premiera na płycie koszyckiego lotniska.

Politycy koalicji rządowej pogrążyli się w sporach, które szybko przerodziły się w coraz poważniejszy kryzys gabinetowy co w końcu doprowadziło 30 marca do dymisji całego rządu.

Sputnik chowany

Sputnik V do dziś nie został certyfikowany przez Europejską Agencję Leków (EMA) i nadal jedynym unijnym krajem, w którym jest on stosowany oprócz dopuszczonych przez EMA preparatów, są Węgry. Wprawdzie minister Krajczi na wniosek prof. Jarczuszki dopuścił rosyjską szczepionkę do użytku na Słowacji już 2 marca, czyli jeszcze zanim jej producent złożył wniosek do EMA o jej przebadanie, ale odpowiedzialnością za skutki aplikacji obarczył lekarzy. Jednocześnie skierował ją na badania do Państwowego Instytutu Kontroli Leków (SzÚKL).

W efekcie Sputnik V trafił do magazynu w Szariszskich Michalianach w środkowej Słowacji, gdzie jest składowany do dziś.

Sputnik badany

Tymczasem SzÚKL zabrał się za badanie rosyjskiej szczepionki we współpracy z Centrum Biomedycznym Słowackiej Akademii Nauk. Skontrolował jej wygląd, kolor, klarowność, odczyn pH, sterylność. Sprawdził, czy nie ma w niej zanieczyszczeń mechanicznych. Zbadał stężenia białek w preparacie i kilka innych właściwości fizycznych, biochemicznych i medycznych. Na przykład, czy nie wywołuje gorączki.

Jednak, jak twierdzi „Denník N”, na podstawie tych testów nie da się definitywnie określić ani skuteczności preparatu, ani bezpieczeństwa jego stosowania u ludzi. Bez pełnej dokumentacji producenta to nie jest możliwe, a tej SzÚKL nie dostał.

Ampułka szczepionki Sputnik V

Jedynym krajem UE, w którym stosowana jest rosyjska szczepionka są na razie Węgry

Sputnik opisywany

Tym niemniej coś jednak udało się ustalić. Słowacki portal twierdzi mianowicie, że dostarczone na Słowację szczepionki „nie są całkiem identyczne” ze szczepionką, której skuteczność i bezpieczeństwo zostały opisane w czasopiśmie „The Lancet”. Co więcej, nie są też identyczne ze szczepionkami używanymi w innych krajach.

Tymczasem właśnie artykuł w wydawanym od niemal stu lat renomowanym brytyjskim magazynie medycznym „był częstym argumentem, dlaczego należałoby używać Sputnika na Słowacji” - przypomina „Dennik N”. Portal cytuje w tym kontekście wypowiedź prof. Jarczuszki: „Myślę, że to szczepionka, która ma dobre dane, które zostały opublikowane w prestiżowym magazynie”.

Sputnik oceniany

Redakcja dziennika poprosiła o wyjaśnienia zarówno resort zdrowia, jak i SuÚKL. Ministerstwo odpowiedziało, że ocena preparatu nie została jeszcze zakończona; trwają jeszcze trzy testy. „Na pytanie, jak zamierzają postępować, nie odpowiedzieli” - odnotowuje „Denník N”.

Według portalu resort zdrowia zwróci się teraz do państw, w których ludzie są już szczepieni Sputnikiem V, z prośbą o informacje na temat zarówno skuteczności i bezpieczeństwa tej szczepionki, jak i zaobserwowanych działań ubocznych. Ministerstwo zamierza też wystąpić do producenta o uzupełnienie brakującej dokumentacji.

Obejrzyj wideo 00:51

Te zdjęcia przejdą do historii...

Sputnik pożądany

Tymczasem Słowacka Akademia Nauk wespół z dwoma bratysławskimi agencjami badania opinii publicznej i rynku, MNForce oraz Seesame, zapytała mieszkańców kraju, czy zamierzają się szczepić i jakimi preparatami. Okazało się, że co drugi ankietowany chce tak zrobić, lub szczepienie ma już za sobą. Ci, których ten krok dopiero czeka, najchętniej wybraliby szczepionkę Pfitzer-BioNTech (71 procent), a najmniej chętnie AstraZenekę (31 procent). Natomiast zarówno Moderną, jak i Sputnikiem V zainteresowanych jest po 55 procent z tych, którzy chcą się zaszczepić.

Jednocześnie jednak szczepienie Sputnikiem wykluczyło 31 procent z nich. To wielokrotnie więcej, niż w wypadku trzech już dopuszczonych szczepionek (osiem procent odrzuca preparat Pfitzer-BioNTech, siedem procent Modernę i dwa procent AstraZenekę).

Redakcja poleca