Słodka konkurencja. Polacy walczą o niemiecki rynek | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 30.01.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Słodka konkurencja. Polacy walczą o niemiecki rynek

Na niemiecki rynek, który uchodzi za hermetyczny i tradycyjny, trafia coraz więcej słodyczy z Polski. Jednak konkurencja jest ogromna, mówią eksperci.

Obroty handlowe w branży słodyczy w Niemczech wyniosły do października 2012 roku 12,5 mld. euro. Najbardziej popularnym produktem wśród słodyczy w Niemczech jest czekolada. Na głowę statystycznego Niemca przypada jej 11 kg rocznie. Co ósme zebrane na świecie ziarno kakaowca spożywane jest w Niemczech. Statystyczny Niemiec zjada rocznie ok. 32 kg słodyczy wartości ok. 114 euro. Połowa eksportów polskich produktów czekoladowych (5300 ton wartości 16 mln euro) trafiło w pierwszym półroczu 2012 na niemiecki rynek.

Producenci w Polsce jak i w Niemczech borykają się z wysokimi cenami energii i surowców takich jak cukier (wzrost o ok. 50 proc.), glukoza i mąka a także masło, oleje roślinne, tłuszcze, migdały, orzechy laskowe. Jedni i drudzy nie są pewni jutra.

Kölner Süßwarenmesse 2013 Polnische Hersteller

Firma cukrownicza "Solidarność" jako jedna z pierwszych przyjeżdżała na targi do Kolonii i była zawsze oblegana

Najtańsze słodycze w Europie

W związku z dorocznymi Międzynarodowymi Targami Słodyczy w Kolonii branżowy magazyn niemieckiej organizacji Sweets Global Network "SG" opublikował wyniki badań koszyka cenowego 17 wybranych produktów cukierniczych w 20 krajach. Badania sporządziła amerykańska AC Nielsen Company. Najdroższe są słodycze w Norwegii, najtańcze - w Niemczech. - Niskie ceny słodyczy w Niemczech, to poważna bariera dla polskich producentów, którzy starają się wejść na ten rynek ze swymi produktami wysokiej jakości, mówi w rozmowie z Deutsche Welle Alfons Strohmaier, redaktor magazynu „SG”.

Kölner Süßwarenmesse 2013 Polnische Hersteller

Ręcznie robione lizaki firmy Karmel na niemieckim rynku, jeszcze nie pod własną marką. Szymon Andrejuk prezentuje te słodkie precjoza.

Dobra, polska jakość

Polscy producenci branży cukierniczej prezentują się na tegorocznej edycji kolońskich targów na stoisku promocyjnym Ministerstwa Gospodarki oraz na własnych stoiskach, które przyciągają uwagę zwiedzających. Do takich należą m.in. stoisko zakładów produkcyjnych Mieszko w Raciborzu, którego produkty są sprzedawane pod własną marką w Niemczech w sieciach Real, Lidl, Aldi i Kaufland. Też pod własną marką na tzw. stoiskach etnicznych m.in. w nieco droższej sieci Edeka sprzedaje w Niemczech czekoladowe kreacje, takie jak śliwki w czekoladzie, Złoty Orzech, galaretki i bomboniery spółka Solidarność. Polski producent gości od 1996 roku na targach w Kolonii.

Zakład produkcyjny ARGO z Łańcuta eksportuje w coraz większej ilości do Niemiec twarde i nadziewane karmelki oraz ręcznie wytwarzane wyroby świąteczne i okazjonalne; jeszcze nie pod swoją marką. Krakersy zakładów Rarytas, herbatniki firmy „Złotokłos”, ręczne robione lizaki zakładów „Karmel” z Hajnówki, praliny firmy "Magnat" i wiele innych produktów trafiają do handlu w Niemczech poprzez hutrownie pod obcą marką. Ich ilość stale wzrasta. Polscy producenci ubolewają, że wchodzenie na niemiecki rynek odbywa się powoli i opornie, lecz wielu z nich wie, że konieczna jest cierpliwość. – Rynek wciąż się otwiera. Niemcy dostrzegają, że towar jest dobrej jakości i chcą kupować. I to jest dobrze – mówi prezes Agro, Daniel Argasiński.

Niemiecki rynek zbytu wyrobów cukierniczych jest bardzo konkurencyjny i nasycony produkcją i dlatego generalnie jest trudno wejść z nowymi produktami, zaznacza Marek Przezdziak (POLBISCO). Zaryzykował prezes firmy Konpol, Wojciech Kopczyński. Firma sprzedaje już w sieci Aldi watę cukrową w kubkach, ale nie pod własną marką. Teraz pod własną marką Speedtrade weszła do sieci handlowych z wartą cukrową, która w trakcie żucia zmienia się w gumę.

Szansa na sukces – produkty niekomercyjne

Kölner Süßwarenmesse 2013 Polnische Hersteller

Krakersy firmy Rarytas już na rynku niemieckim w sieciach, lecz jeszcze nie pod własną marką.

Analitycy potwierdzają, że polscy producenci mają duże szanse, by zaistnieć na niemieckim rynku słodyczy pod własną nazwą. Warunkiem jest "znalezienie niszy". A takich jest wiele, zapewnia doradca ekonomiczny i dziennikarka, Henrietta Ullmann z IBIK Consulting KG w Bonn, która od dziesięciu lat portretuje na łamach magazynu SG polskich producentów i śledzi rozwój rynku słodyczy w Polsce. Ullmann obserwuje, że po nowe produkty w Niemczech chętnie sięgają młodzi konsumenci. Są też nisze smakowe i zapachowe. Generalnie polskie firmy powinny, w jej opinii, wchodzić na niemiecki rynek zbytu sprzedając swoje produkty grupowo, a nie selektywnie. I koniecznie, zaznacza, z przemyślaną strategią rynkową, opracowaną przy pomocy wytrawnych znawców rynku zbytu, najlepiej z Niemiec – radzi Henretta Ullman (posłuchaj rozmowy).

Alfons Strohmaier wskazuje na szanse polskich produktów cukierniczych na rynku niemieckim w sektorze Premium. Wielki sukces przepowiada jednemu z polskich producentowi owoców w czekoladzie.

Posłuchaj audio 07:29

Polscy producenci słodyczy mogą pozyskać niemiecki rynek zbytu, uważa Henrietta Ullmann

Sweets Global Network od dawna wspiera polskich producentów branży cukierniczej w wejściu na niemiecki rynek. Do głównych celów tej działającej globalnie organizacji należy tworzenie platformy kontaktów producentów z hurtowniami i sieciami handlowymi. W 2006 roku SGN współorganizowała prezentację polskich produktów cukierniczych w Kolonii. - Wtedy sprawą kluczową w naszych działaniach było wsparcie kolegów z branży w zmianie opakowań ich produktów naprawdę wysokiej jakości. O sukcesie produktu na rynku niemieckim przesądza nie tylko jakość produktu, ale i jakość opakowania – tłumaczy Alfons Strohmaier

Międzynarodowe Targi Słodyczy w Kolonii odbywają się tradycyjnie w styczniu i są największą imprezą wystawienniczą na świecie. W tym roku wzięło w nich udział 41 firm z Polski.

Barbara Cöllen

Red. odp.: Elżbieta Stasik / du

Audio i wideo na ten temat