„Süddeutsche Zeitung”: Warszawa najbardziej tętniącym życiem miastem Europy | Echa polskie | DW | 05.07.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Echa polskie

„Süddeutsche Zeitung”: Warszawa najbardziej tętniącym życiem miastem Europy

Warszawa przypomina Berlin sprzed 10 lat i przyciąga coraz więcej młodych ludzi z całego świata - pisze „Süddeutsche Zeitung“.

Polen Warschau | Skyline mit dem Kulturpalast (picture-alliance/Bildagentur-online/Flüeler)

SZ: "Najbardziej tętniące życiem miasto Europy"

„Plac zabaw dla młodych twórców, cyfrowych nomadów i weekendowych hedonistów, którzy chcą tanio mieszkać i dobrze się bawić” – tak opisuje Warszawę w czwartek (5.07.2018) wychodzący w Monachium dziennik „Süddeutsche Zeitung” na swoich stronach poświęconym podróżom. 

Z artykułu wyłania się obraz dynamicznego miasta, które bardzo zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat, nie tracąc przy tym swojego historycznego uroku. „Letnia wizyta w Warszawie to ciągła wymiana ciosów między historią i teraźniejszością”, pisze autor reportażu Christian Mayer.

Warszawiacy ciągną na świeże powietrze

Zdaniem autora latem rzuca się w oczy, jak chętnie Warszawiacy spędzają czas na świeżym powietrzu. Głównym miejscem do którego ciągną w weekendowe wieczory są nabrzeża Wisły z licznymi barami. Przykładem popularne miejsce spotkań Pomost 511, które „zapełnia się jeszcze przed zachodem słońca”.

Otwarty w 2012 roku i królujący nad praską stroną Wisły nowy Stadion Narodowy symbolizuje zdaniem „Süddeutsche Zeitung" obraz nowej Warszawy i stanowi dla przyjezdnych drugi obok Pałacu Kultury i Nauki punkt orientacyjny w mieście.

„Historia spotyka high-tech"

Także teren byłej fabryki wódek „Koneser” na Pradze przyciąga swoją otwartością międzynarodowe firmy, choć luksusowe lofty dla hipsterów stoją w kontraście do otaczających fabrykę starych kamienic.

W „Koneserze” autor „SZ” poleca wizytę w muzeum wódki, które nazywa „hołdem dla narodowego trunku” Polaków. Przykłady starych toastów i reklam z lat siedemdziesiątych podchmielą jego zdaniem nawet tych, którzy nie zdecydują się na degustację alkoholu. Komplementowana jest też kuchnia położonej w pobliżu restauracji Zoni: „wzbogaciłaby gastronomicznie nawet Nowy Jork”.

„Stara Warszawa nie traci uroku”

„Süddeutsche" poświęca też uwagę „Warszawie ze starych pocztówek”. Autor opisuje zniszczone przez niemieckie wojska w czasie II wojny światowej Stare Miasto, którego odbudowa była „nadzwyczajnym architektonicznym, psychologicznym i ekonomicznym wysiłkiem warszawiaków”. Także Pałac Kultury i Nauki zyskuje dziś nowe oblicze dzięki otaczającym go nowoczesnym wieżowcom.

Autor poleca wizytę w muzeach, które pozwalają lepiej zrozumieć historię miasta. Sposób, w jaki Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” udaje się opowiedzieć skomplikowaną tysiącletnią historię Żydów w Polsce ocenia na „mały cud, także pod względem architektonicznym”. Jego zdaniem szczególnie niemieccy turyści powinni odwiedzić "Polin", by zobaczyć, w jakim stanie niemieckie wojska zostawiły Warszawę: „góry trupów i pola ruin”. Także Muzeum Powstania Warszawskiego opowiada tę historię „w patriotyczny sposób”.

„Boom dopiero się zaczyna”

„SZ” zwraca uwagę, że branża turystyczna w mieście cały czas się rozwija: jeszcze dwa lata temu Warszawa miała 13 tysięcy pokoi hotelowych, a do końca 2019 roku ma ich być 16 tysięcy. W tym kontekście autor opisuje między innymi nowo otwarty Hotel Europejski na Krakowskim Przedmieściu, który przyciąga luksusowym wystrojem wnętrz.

Duża polityka pojawia się tylko na marginesie tekstu „SZ”. Zdaniem Christiana Mayera międzynarodowy charakter dzisiejszej Warszawy kłóci się z konserwatywną i antyunijną retoryką polskiego rządu. Nie psuje to jednak zabawy w mieście, które żyje „między wódką i otwartością na świat”.

Reklama