Rząd Niemiec potępia próbę puczu w Turcji | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 16.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Rząd Niemiec potępia próbę puczu w Turcji

Niemieccy politycy potępiając próbę przewrotu wojskowego w Turcji z niepokojem oceniają postępowanie prezydenta Erdogana. Kanclerz Merkel domaga się działań państwa prawa.

Kanclerz Angela Merkel (CDU) surowo potępiła nieudaną próbę puczu. „Czołgi na ulicach i ataki z powietrza przeciwko ludności są wyrazem bezprawia” – stwierdziła w sobotę (16.07) po południu w Berlinie szefowa niemieckiego rządu. Wezwała ona wszystkie siły polityczne w Turcji do zaprzestania rozlewu krwi. Kanclerz zwróciła się też do tureckiego rządu, by ten w myśl demokratycznych zasad rozprawił się z nieudanym przewrotem wojskowym. „Szczególnie ci, którzy są odpowiedzialni za wydarzenia ubiegłej nocy muszą odczuć zasady działania państwa prawa” – oświadczyła Merkel.

Jak podało w komunikacie niemieckie MSZ minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier (SPD) potępił wszelkie próby zmiany siłą demokratycznego porządku podstawowego w Turcji. Wezwał też do okazania szacunku demokratycznym instytucjom tego kraju i przestrzegania porządku konstytucyjnego.

Do wydarzeń w Turcji ustosunkował się również minister sprawiedliwości Heiko Maas (SPD). Domagał się on szybkiego przywrócenia funkcjonowania państwa prawa. „W demokracji obowiązuje tylko jeden sposób zmiany władzy –ten na mocy wyborów” – powiedział socjaldemokrata agencji prasowej DPA.

Obawy i troska

Przedstawiciele partii Zielonych oraz organizacji pozarządowych w Niemczech obawiają się, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wykorzystując sytuację po nieudanym puczu zechce ograniczyć jeszcze bardziej prawa i swobody obywatelskie.

Wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU w Bundestagu Franz-Josef Jung (CDU)stwierdził, że „Turcja musi pozostać państwem demokratycznym, które stoi na straży praw człowieka”.

Jego zdaniem wybrany demokratycznie rząd turecki powinien jak najszybciej podjąć działania.

Apel do niemieckiego rządu

Szef partii Zielonych Cem Özdemir oświadczył tygodnikowi „Welt am Sonntag, „iż obawia się, że prezydent Erdogan wykorzysta bez ogródek obecną sytuację dla osiągnięcia własnych korzyści. „ Erdogan nie przepuści okazji do przeprowadzenia gruntownej czystki w armii oraz zmiany konstytucji, by osiągnąć swój cel i zdobyć niepodzielną władzę” – zauważył lider Zielonych. W jego opinii również „mało krytyczne media oraz wciąż słabe jeszcze społeczeństwo obywatelskie W Turcji nie mogą spodziewać się niczego dobrego”. W Tagesschau dzienniku niemieckiej telewizji ARD Cem Özdemir zaapelował też do rządu federalnego, by nie zaprzestał udzielania poparcia demokratycznej opozycji w Turcji. W opinii Özdemira zarówno niemieccy oraz europejscy politycy powinni się spotkać z jej przedstawicielami. Polityk Zielonych wyraził jednocześnie zadowolenie z powodu nieudanej próby przewrotu wojskowego.

„ Dzięki Bogu wygrała demokracja”

Także przewodniczący Gminy Tureckiej w Niemczech Gökay Sofuolu potępił próbę puczu wyrażając przy tym nadzieję na odprężenie w Turcji. „ Dzięki Bogu wygrała demokracja” –stwierdził Sofuolu w internetowym wydaniu gazety „Kölner Stadt-Anzeiger”. Jego zdaniem rząd turecki powinien z całą surowością ukarać puczystów, ale „powinien też umieć rozróżnić ich od społeczeństwa obywatelskiego”.

Gökay Sofuolu wskazał przy tym na fakt, że wszystkie ugrupowania polityczne włącznie z pro-kurdyjską Ludową Partią Demokratyczną HDP opowiedziałyby się zdecydowanie przeciwko armii. Do takiej sytuacji doszło w historii Turcji po raz pierwszy. Dobrze by się stało, gdyby rząd „wykorzystał tę sytuację do złagodzenia istniejących napięć”- powiedział przewodniczący Gminy Tureckiej.

Kristian Brakel kierownik biura oddziału fundacji Heinricha Bölla w Stambule ocenił próbę puczu, jako przejaw silnego wewnętrznego rozdarcia w kraju. Jak powiedział rozgłośni „Südwestrundfunk”, turecka armia uważała siebie przez długi czas za instytucję, która stała poza demokratycznym porządkiem. Mimo, że rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) mocno ograniczyła jej wpływy, to „jednak świadomość armii przypomina wciąż tę z lat 60. i 80. ubiegłego wieku” – stwierdził Brakel.

KNA/ DPA / Alexandra Jarecka