Ryanair zapowiedział podniesienie cen biletów | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 26.09.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Ryanair zapowiedział podniesienie cen biletów

Tanie linie lotnicze Ryanair liczą się z podwyżką cen biletów o jedną czwartą. Winna temu inflacja i wyższe ceny kerozyny.

W związku z rosnącymi cenami paliw irlandzka linia lotnicza Ryanair chce podnieść ceny biletów. – Średnia cena biletu prawdopodobnie wzrośnie z 40 do 50 euro w ciągu najbliższych pięciu lat – powiedział agencji informacyjnej DPA szef Ryanair Niemcy oraz spółki zależnej Laudamotion Andreas Gruber. Jak poinformował, linia lotnicza zabezpiecza się przed rosnącymi cenami ropy za pomocą finansowych kontraktów terminowych i kupuje tanią kerozynę na zapas. Jednak nie jest w stanie całkowicie zamortyzować obecnych cen paliw.

Zdaniem przewoźnika w obecnym kryzysie gospodarczym ma on przewagę nad droższymi konkurentami, gdyż „w czasach recesji więcej osób będzie zwracało uwagę na cenę biletu”.

Ryanair nie jest odosobniony z zapowiadanymi podwyżkami cen. Największa niemiecka linia lotnicza Lufthansa już zyskała na droższych biletach w ostatnich miesiącach i zapowiedziała wyższe taryfy na resztę roku. Prezes Lufthansy zapowiedział w połowie września, że przewoźnik nie wróci z cenami biletów do „poziomu sprzed pandemii”. Jak podkreślił, wskazując przy tym na konkurencyjne tanie linie lotnicze, oferowanie biletów za 10 lub 20 euro jest działaniem nieodpowiedzialnym.

– W najbliższych latach będziemy świadkami stabilnych lub może wręcz rosnących cen biletów” – uważa Carsten Spohr.

Latanie już stało się droższe

Z analiz portalu porównawczego Check24 loty zagraniczne latem 2022 roku w porównaniu z rokiem 2019 wyraźnie wzrosły. O ile trzy lata temu lot do Hiszpanii kosztował średnio 165 euro, w bieżącym roku trzeba było zapłacić już 272 euro. Oznacza to wzrost cen o około 65 procent. Inflacja, rosnące ceny kerozyny oraz duży popyt spowodowały wzrost cen lotów także do Włoch i Portugalii o ponad 50 procent.

Tego lata w branży lotniczej panował chaos. Na wielu lotniskach odwoływano szereg lotów, podróżni spędzali mnóstwo czasu w długich kolejkach do odprawy i przy kasach. Notorycznie ginęły bagaże. Andreas Gruber jednak dostrzega „niezmiennie radość oczekiwania na wyjazdy wakacyjne”.

Irlandzki przewoźnik ma już za sobą spadek liczby pasażerów wywołany pandemią. W obecnym roku budżetowym Ryanair przewiezie w Europie 166 mln pasażerów, co oznacza 115 procent poziomu sprzed pandemii (149 mln). – W następnym roku liczba pasażerów powinna wzrosnąć do 185 mln, a następnie w 2026 roku do 225 mln – zapewnił szef Ryanair Niemcy oraz spółki zależnej Laudamotion. 

Jedna trzecia pasażerów mniej

W Niemczech Ryanair jeszcze nie zrekompensował sobie strat związanych z pandemią. Według prezesa przewoźnik spodziewa się 14,7 mln pasażerów w bieżącym roku finansowym, czyli o około jedną trzecią mniej niż w latach 2019/2020.

– Stale pracujemy nad wypełnieniem tej luki i wciąż widzimy tu duży potencjał” – zapewnił szef linii lotniczych na Niemcy.

Ryanair dysponuje w Niemczech 25 samolotami w siedmiu bazach i lata do kolejnych sześciu portów lotniczych. Ze względu na niższe opłaty linia skupia się na lotniskach regionalnych takich jak Baden-Baden, Norymberga, Memmingen zamiast na metropoliach.

– Cały czas prowadzimy rozmowy z obecnymi i potencjalnie nowymi partnerami z lotnisk w celu dalszego rozwoju” – powiedział Andreas Gruber.

(ARD/jar)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>