Rosja. Sąd rozwiązuje organizację praw człowieka Memoriał | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 28.12.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Rosja. Sąd rozwiązuje organizację praw człowieka Memoriał

Rosyjski Sąd Najwyższy zakazał organizacji Memoriał dalszego działania. Aktywiści uważają się za ofiary prześladowań.

Zwolenniccy Memoriału skandują przed budynkiem sądu w Moskwie. Uważają, że zamknięcie organizacji jest decyzją czysto polityczną

Zwolenniccy Memoriału skandują przed budynkiem sądu w Moskwie

Według Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej międzynarodowa organizacja praw człowieka Memoriał narusza tzw. ustawę o „agentach zagranicznych” dlatego zakazał jej dalszej działalności. Jak podała agencja Interfaks, sędzia Ałła Nazarowa przychyliła się do odpowiedniego wniosku prokuratury generalnej.

W opinii Memoriału decyzja ta zakazała również działalności regionalnym podorganizacjom. Prezes Memoriału Jan Raczyński zapowiedział, że odwoła się od tej decyzji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Pod obserwacją od 2016 roku

Rosyjska prokuratura generalna zarzuciła tej międzynarodowej organizacji pozarządowej, że nie oznaczyła ponad 20 swoich publikacji (m.in. w internecie) adnotacją „agent zagraniczny”, choć miała taki obowiązek. W myśl kontorowersyjnej rosyjskiej ustawy organizacje pozarządowe, które otrzymują wsparcie finansowe z zagranicy, zmuszone są m.in. do podawania we wszystkich dokumentach informacji o sobie jako „agentach zagranicznych”.

Memoriał odrzucił te oskarżenia i w oświadczeniu stwierdził, że groźba zamknięcia placówki była „decyzją czysto polityczną”. Podczas trwającej kilka dni rozprawy sądowej przedstawiciele Memoriału podkreślali, że po takich zarzutach zawsze niezwłocznie załączali do odpowiednich publikacji wymagane formalnie informacje. Zapłacono również nałożone grzywny w łącznej wysokości 54 000 euro. Ponadto osiem z dziesięciu wykroczeń administracyjnych wymienionych przez prokuraturę w oskarżeniu uległo przedawnieniu.

Przypomnienie ciemnych stron epoki stalinowskiej

Memoriał jest dzieckiem pieriestrojki, polityki otwarcia Michaiła Gorbaczowa w drugiej połowie lat 80. W 1987 r. w Moskwie powstała pierwsza grupa, która zajęła się upamiętnieniem ofiar represji politycznych epoki stalinowskiej - traumy, o której przez dziesięciolecia milczano. Szybko też powstał ogólnokrajowy ruch, który miał swoich przedstawicieli w wielu republikach ówczesnego ZSRR. Jego pierwszym przewodniczącym został laureat Pokojowej Nagrody Nobla Andriej Sacharow. Pierwszy protest odbył się w lipcu 1989 r. przed ambasadą Chin. Okazją do tego była masakra na placu Tiananmen.

Memoriał swoje podstawowe zadanie widzi w rozliczeniu okresu rządów Stalina, kiedy miliony obywateli Związku Radzieckiego zostały zamordowane z pobudek politycznych lub walczyły o przetrwanie w obozach pracy. Jako najbardziej znany do tej pory pomnik działacze Memoriału postawili Kamień Sołowiecki pod koniec października 1990 roku na Placu Łubiańskim, przed ówczesną siedzibą osławionej tajnej służby KGB. Do dziś kamień ten przypomina o stalinowskim systemie gułag - ogólnokrajowej sieci obozów karnych i obozów pracy. Na Wyspach Sołowieckich w Północnej Rosji powstał na początku lat 20-tych pierwszy duży sowiecki obóz karny. 

Naciski na różnych poziomach

Memoriał był zawsze niewygodną organizacją. Zajmuje się ona najmroczniejszymi rozdziałami najnowszej historii Rosji. Jej pracownicy badają w archiwach przypadki represji, wydają książki na ten temat, organizują wystawy czy uroczystości upamiętniające. Kilka tygodni temu, w ramach akcji internetowej odczytano nazwiska obywateli, którzy zostali rozstrzelani bez żadnej winy w czasach sowieckich. 

Centrum Praw Człowieka Memoriał często wywołuje medialne poruszenie, występując w obronie osób, które uważa za więźniów politycznych. Najbardziej prominentnym przykładem jest uwięziony opozycyjny polityk Aleksiej Nawalny.

W epoce Putina koncepcja Memoriału coraz bardziej kłóci się z kanonem historyczno-politycznym w Rosji, gdzie nadal czczony jest Stalin. Organizacja od lat odczuwa presję na różnych poziomach. Na przykład w 2009 r. porwano i zastrzelono Natalię Estemirową, pracownicę Memoriału w Czeczenii. 

Lider organizacji Memoriał w republice Karelii, 65-letni historyk dokumentujący zbrodnie stalinowskie Jurij Dmitrijew, został skazany w kontrowersyjnym procesie na 13 lat więzienia. Dmitrijew został w tym roku laureatem Nagrody im. Sacharowa przyznawanej przez Norweski Komitet Helsiński.

Wspierane przez Memoriał Miejsce Pamięci Perm-36, jedyne na zachowanym terenie byłego łagru, musiało w ostatnich latach walczyć o przetrwanie. W październiku 2021 r. nieznane osoby próbowały zakłócić pokaz filmowy w moskiewskim budynku Memoriału. Film opowiadał o klęsce głodu na Ukrainie na początku lat trzydziestych, która pochłonęła miliony ofiar, a winą za nią obarczono politykę Stalina.

Kiedy zachodni politycy jeżdżą do Moskwy i spotykają się z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, działacze Memoriału zawsze są tam obecni. 

Byli do tej pory. 

Obejrzyj wideo 04:35

Rosja: tortury w więzieniach

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>