Rosja: nowa fala emigracji | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 13.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Społeczeństwo

Rosja: nowa fala emigracji

Coraz więcej przedstawicieli rosyjskiej klasy średniej myśli o emigracji. Celem jest głównie Zachód. Trend ten ma nie tylko ekonomiczne powody. Obserwatorzy mówią o nowej emigracji politycznej.

– To nowa fala – mówi Siergiej Kuzniecow. Stosunkowo niedawno wyemigrował z żoną do Francji. On jest właściwie pisarzem, ona psychologiem. Po swoich doświadczeniach jako emigranci postanowili jednak zająć się czymś zupełnie innym – ludźmi, którzy zdecydowali się opuścić Rosję.

Na Facebooku założyli grupę „Czemodan. Vokzal. Kuda?” (Walizka. Dworzec. Dokąd?). W krótkim czasie zgromadzili wokół siebie ponad trzy tysiące sympatyków. Potencjalni klienci muszą ustawić się w kolejce. Chociaż usługi Kuzniecowa nie są tanie – około 700 euro, lista klientów rośnie. Głównie są to przedstawiciele klasy średniej: wysoko wykwalifikowani fachowcy, właściciele małych firm, ludzie pracujący na własny rachunek.

Screenshot Facebook Ukraine OL EINSCHRÄNKUNG

„Walizka. Dworzec. Dokąd?”. Siergiej Kuzniecow nie narzeka na brak klientów

Nowa emigracja polityczna

Zdaniem Kuzniecowa emigranci obawiają się przede wszystkim niepewnego rozwoju sytuacji w Rosji. Pesymistycznie patrzą na perspektywy gospodarcze, na przyszłość oświaty, systemu opieki zdrowotnej. Jeszcze więcej obaw przysparza im własna przyszłość, możliwości rozwoju. W Rosji, uważają, nie mają szans na samorealizację, na urzeczywistnienie swoich zawodowych planów. Co ciekawe – zaznacza Kuzniecow – jego klienci zdecydowali się na opuszczenie Rosji wiosną 2014 roku. – Właściwie wcale nie chcieli wyjeżdżać. Ale teraz emigrują tylko ze względu na sytuację polityczną – mówi. Tym właśnie różni się ta „nowa fala” od emigracji ubiegłych lat. Ta poprzednia uwarunkowana była wyłącznie względami ekonomicznymi.

Kanada, Australia, USA

Największym powodzeniem cieszą się wśród klientów Kuzniecowa tradycyjne cele emigrantów: Kanada, Australia, USA. Ale także państwa Europy, takie jak Niemcy czy Francja. Dopiero po nich kolejne miejsca na skali popularności zajmują bliskie Rosjanom kraje słowiańskie z wprowadzonymi już i funkcjonującymi europejskimi standardami.

- Niezależnie od celu emigracji, moi klienci wyszukują sobie nowe miejsce zamieszkania z rozwagą, w bardzo trzeźwy sposób. Nie mają złudzeń i doskonale zdają sobie sprawę z trudności, jakie ich czekają – mówi Kuzniecow.

Dobre widoki dla programistów

Problemów ze znalezieniem pracy nie mają najwyraźniej programiści. „Czemodan. Vokzal. Kuda?” nie jest im potrzebny. Wśród klientów Siergieja Kuzniecowa nie ma w każdym razie ani jednego emigranta-programisty.

Potwierdza to Jekatierina Warga, ekspertka ds. zatrudnienia moskiewskiej wyższej szkoły ekonomicznej. Jej zdaniem wysoko wykwalifikowani fachowcy nie mają na Zachodzie żadnych trudności w znalezieniu pracy. – W pierwszym rzędzie są to programiści i naukowcy. W znacznie trudniejszej sytuacji są natomiast lekarze, bo wykształcenie lekarzy w Rosji ciągle jeszcze różni się od tego w USA i Europie – wyjaśnia. Wyjątkiem są pielęgniarki i sanitariusze, których na Zachodzie niezmiennie brakuje.

Do emigracji zmusza reżim Putina

Margarita Krasnoselskaya

Margarita Krasnosielskaja chce jak najszybciej opuścić z rodziną Rosję

Na dobrą pracę za granicą liczy też programistka Margarita Krasnosielskaja. Jesienią matka trójki dzieci podjęła decyzję o emigracji. Z całą rodziną. Sprzedała moskiewskie mieszkanie i złożyła pieniądze w jednym z europejskich banków. Teraz stara się o wszystkie, potrzebne do wyjazdu dokumenty. – Czekam na potwierdzenie moich kwalifikacji ze strony niemieckich władz. Jeżeli otrzymam pozytywną decyzję, dostanę Blue Card jedziemy do Niemiec – mówi Margarita. Ale na wszelki wypadek ma też plan awaryjny. O ile Niemcy nie wypalą, może rozpocząć studia podyplomowe w którymś z państw angielskojęzycznych i zostać tam po skończeniu nauki.

- Kiedy Putin oświadczył, że są u nas zdrajcy ojczyzny, poczułam, że jesteśmy zagrożeni, ja i moja rodzina. Nie jesteśmy wprawdzie żadnymi aktywistami politycznymi, ale nie jesteśmy też zwolennikami reżimu – tłumaczy Margarita. Dlatego chce jak najszybciej opuścić Rosję. Dokąd pojadą? Chwilowo nie ma to już wielkiego znaczenia.

Julia Wiszniewskaja / Markian Ostapczuk / Elżbieta Stasik