Roland Jahn: już w NRD istniał prawicowy ekstremizm | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 07.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Roland Jahn: już w NRD istniał prawicowy ekstremizm

Pełnomocnik niemieckiego rządu ds. Akt Stasi uważa, że korzeni obecnego ekstremizmu prawicowego należy szukać też w NRD. Enerdowskie władze tuszowały problemy i nie zajmowały się przyczynami tego zjawiska.

Roland Jahn

Roland Jahn

Z akt Stasi wynika, że w NRD istniał ekstremizm prawicowy w dwóch postaciach: publicznie i skrycie. "Były tam małe grupki nazistowskie, które gloryfikowały narodowy socjalizm i SS", opowiada pełnomocnik niemieckiego rządu ds. Akt Stasi. Roland Jahn potwierdza, że enerdowska bezpieka obserwowała nazistów, bo chciała wiedzieć o wszystkim, co się działo w kraju. Enerdowscy szpicle byli wszechobecni, lecz nikogo nie interesowały wtedy przyczyny ekstremizmu prawicowego we własnym kraju. Jedno tylko interesowało wtedy bezpiekę: chciała ona dowodu, że grupy te są organizowane przez klasowego wroga. Ale takiego dowodu nikt nie mógł dostarczyć.

Neonazis Demo

Demonstracja neonazistów w Halle

Roland Jahn zauważa, że także po przełomie politycznym nikt nie zajął się od razu zjawiskiem ekstremizmu prawicowego na wschodzie Niemiec. A tuż po 1989 roku młodzi neonaziści mówili: „Nie jesteśmy konformistyczni jak nasi rodzice w NRD. Mamy własne poglądy. Jesteśmy z nich dumni”, wyjaśnia Jahn i wskazuje na pewne zgodności między sposobami myślenia propagandy NRD a owych enerdowskich neonazistów, jak militaryzm i zwalczanie innych poglądów.

Prawicowa scena w NRD

Roland Jahn mówi w rozmowie z Frankfurter Rundschau, że liczbę skinów w NRD wyrażających ekstremistyczne opinie było, według relacji Stasi, około tysiąca. Czy to odpowiada prawdzie, nie wie.

Dresden Aufmärsche von Nazis

Neonaziści w Dreźnie

W późnych latach osiemdziesiątych enerdowska bezpieka dość konsekwentnie karała wykroczenia w tym środowisku. W 1987 roku skinheadzi, którzy w Zionskirche (Kościele Syjonistycznym) napadli na wiernych, zostali skazani na karę więzienia. „Jednakże starano się ich czyn przedstawić jako zwykłe przestępstwo kryminalne a nie fenomen polityczny. Prawdą miało być to, co było nieprawdziwe. NRD była budowana przecież na antyfaszystowskim micie”, wyjaśnia Jahn.

On sam w 1988 roku przemyconą kamerą nakręcił potajemnie reportaż o enerdowskich skinheadach dla programu „Kontrasty” zachodnioniemieckiej telewizji publicznej ARD. Ten reportaż oburzył przywódców NRD.

Dpa/Barbara Coellen

red.odp.: Iwona Metzner