Rok po zamachu. „Charlie Hebdo“ dalej prowokuje | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 07.01.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Rok po zamachu. „Charlie Hebdo“ dalej prowokuje

Wydaniem specjalnym tygodnik „Charlie Hebdo” przypomina o pierwszej rocznicy zamachu terrorystycznego na paryską redakcję. Prowokująca okładka spotkała się z ostrą krytyką.

Frankreich erster Jahrestag nach dem Anschlag auf Charlie Hebdo

Wydaniem specjalnym tygodnik „Charlie Hebdo” przypomina o pierwszej rocznicy zamachu terrorystycznego na paryską redakcję

Na stronie tytułowej specjalnego numeru tygodnika Bóg jest sprawcą: rysunek Laurenta Saurisseau alias Riss przedstawia zakrwawionego, brodatego Boga z przewieszonym przez ramię kałasznikowem i komentującym tekstem: „Rok później: Zabójcy ciągle jeszcze nieujęci”.

Nie ma mowy o autocenzurze

Specjalny numer został wydany w tradycyjnej konwencji „Charlie Hebdo”, którą charakteryzowała i wyróżnia do dzisiaj kąśliwa krytyka religii. Ten tygodnik satyryczny postrzega się jako ostrze w walce z religijnym fundamentalizmem na rzecz ateizmu. W przeszłości twórcom czasopisma z tego powodu wytaczano procesy, wielokrotnie im też grożono.

Frankreich Erster Jahrestag Charlie Hebdo Anschläge Grafitti

Zabici rysownicy tygodnika "Charlie Hebdo" (od l.): Honore, Wolinski, Cabu, Charb i Tignous

- Nie ma mowy u nas o autocenzurze, nie damy im wygrać – powiedział dyrektor finansowy tygodnika „Charlie Hebdo” Eric Portheault rok po zamachu.

7 stycznia 2015 dwóch mężczyzn wpadło się do pomieszczeń redakcji znanej z karykatur Mahometa i deklarując, że chcą pomścić proroka, otworzyli ogień do pracowników siedzących na kolegium. Zabili 12 osób, w tym pięciu znanych rysowników: Stéphane Charbonniera (Charb), Bernarda Verlhaca (Tignous), Phillippe Honoré i Georges'a Wilinskiego. W innych zamachach w Paryżu, które miały miejsce przed rokiem do 9. stycznia, islamiści zabili pięć dalszych osób.

Watykan krytykuje specjalne wydanie

Przed rokiem na paryski Place de la République udało się tysiące porażonych zamachami ludzi z tabliczkami z napisem „Je suis Charlie”. Kanały telewizyjne na całym świecie pokazywały na bieżąco relacje z Paryża. Tydzień po zamachu tygodnik ukazał się w prawie ośmiomilionowym nakładzie – był to rekord w historii prasy francuskiej. Liczba prenumeratorów tygodnika wzrosła w krótkim czasie z 10 tys. do ponad 200 tys. Obecnie sprzedawanych jest co tydzień 100 tys. egzemplarzy, z tego 10 tys. za granicą.

Numer specjalny jest podwójny. Zamiast 16 liczy 32 strony i ukazał się w nakładzie miliona egzemplarzy.

Frankreich Erster Jahrestag Charlie Hebdo Anschläge Je suis Charlie

Demonstracja solidarności po zamachu na redakcję "Charlie Hebdo"

Lecz przed ukazaniem się w środę (6.01.2016) aktualnej edycji tygodnika skrytykowano jego prowokacyjną okładkę. Watykański dziennik „Osservatore Romano” pisał, że tygodnik rani uczucia ludzi wierzących różnych konfesji. Za „zwodniczym sztandarem bezkompromisowego ateizmu tygodnik „Charlie Hebdo” coraz bardziej zapomina o tym, że duchowi przywódcy różnych religii ciągle wzywają do potępiania przemocy stosowanej w imię Boga. „Wykorzystywanie Boga po to, żeby usprawiedliwić nienawiść, jest bluźnierstwem, jak wielokrotnie wskazywał na to papież Franciszek”, napisał dziennik „Osservatore Romano”.

Tablica upamiętniająca „Charlie Hebdo”

„Reporterzy bez Granic” opublikowali w rocznicę zamachu na redakcję tygodnika 32-stronicowy raport pt. „Dżihad przeciwko dziennikarzom”. Organizacja zarzuca terrorystycznym ugrupowaniom islamskim prześladowanie dziennikarzy. Ugrupowanie Państwo Islamskie (PI) otwarcie nazywa krytycznych dziennikarzy „celami wojskowymi” i traktuje jak swoich wrogów, tłumaczy szef niemieckiego oddziału Reporterów bez Granic w Berlinie Christian Mihr.

Frankreich Francois Hollande enthüllt Gedenktafel in Paris

Prezydent Francois Hollande odsłania trzy tablice na budynku dawnej redakcji czasopisma

We wtorek (5.01.2016) w paryżu odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zamachów. Prezydent Francois Hollande odsłonił trzy tablice na budynku dawnej redakcji czasopisma, upamiętniające osoby zabite we wszystkich zamachach w styczniu 2015 roku.

Samotny obrońca wolności słowa

50-cioosobowa redakcja „Charlie Hebdo”, która tymczasem przeprowadziła się do innej siedziby, której adres trzymany jest w tajemnicy, czuje się - mimo wszelkich deklaracji - jako obrońca wolnego słowa pozostawiony na pastwę losu. – Czujemy się straszliwie samotni: Nikt nie robi tego, co my robimy, i nikt nie broni republikańskich wartości takich jak ateizm”, ubolewa szef finansów tygodnika Portheult. – Nikt nie staje z nami do tej walki, gdyż jest ona niebezpieczna. Można w niej zginąć”.

afp, dpa, epd / Barbara Cöllen

Reklama