Rita Süssmuth: nestorka polsko-niemieckiego porozumienia
1 lutego 2026
– Rita Süssmuth była nestorką porozumienia i współpracy polsko-niemieckiej. Była wielką postacią na miarę takich polityków, jak Richard von Weizsäcker czy Władysław Bartoszewski – mówi Deutsche Welle Basil Kerski, były dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności (ECS) w Gdańsku, a obecnie prezes Domu Historii Nadrenii Północnej-Westfalii w Düsseldorfie.
– Znałem Süssmuth od ponad 30 lat. Nie mówiła po polsku, była z wykształcenia romanistką, ale bardzo dobrze znała Polskę, polską kulturę i to nie tylko z perspektywy wizyt politycznych. Była ciekawa Polski, do ostatnich chwil życia jeździła po całym kraju, pasjonowały ją nowe inicjatywy społeczne, życie intelektualne, kultura – podkreśla polsko-niemiecki politolog i publicysta. Kerski był przez wiele lat redaktorem naczelnym Magazynu Polsko-Niemieckiego DIALOG, wydawanego przez Federalny Związek Towarzystw Niemiecko-Polskich. Na czele kuratorium tego związku stała Süssmuth.
Wspierała „Solidarność”
Kerski przypomina, że ECS uhonorował Süssmuth Medalem Wdzięczności za wspieranie ruchu „Solidarności”.
Gdy w 1985 r. została niemiecką ministrą młodzieży, rodziny i zdrowia, mocno zaangażowała się w pomoc dla Europy Środkowej. Po upadku muru berlińskiego, wbrew strategii kanclerza Helmuta Kohla – jako przewodnicząca Bundestagu – doprowadziła do uchwalenia rezolucji w Bundestagu, w której jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec jasno zadeklarowano, że granica polsko-niemiecka jest nienaruszalna i ostateczna. – To było jeszcze przed podpisaniem Traktatu granicznego z Polską. Kohl nie był zachwycony, ponieważ bardzo bał się sprzeciwu wypędzonych w CDU – tłumaczy Kerski.
Podczas gdy Kohl z powodów taktycznych odsuwał w czasie podpisanie traktatu granicznego, Süssmuth i ówczesny prezydent RFN Richard von Weizsäcker mówili jasno, że sprawa granicy ma znaczenie symboliczne i nie może być przedmiotem politycznej taktyki. Kerski podkreśla, że właśnie w czasie, gdy pracami Bundestagu kierowała Süssmuth, niemiecki parlament ratyfikował zarówno Traktat o potwierdzeniu granicy, jak i Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z Polską.
Inicjatorka pomnika polskich ofiar
W ocenie Kerskiego na szczególne podkreślenie zasługuje zaangażowanie Rity Süssmuth we wspieranie współpracy między organizacjami pozarządowymi w obu krajach. Przypomina, że polityczka chadeckiej CDU była również prezydentką Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI) w Darmstadt.
W 2017 r. była też inicjatorką powstania w Berlinie pomnika polskich ofiar wojny i niemieckiej okupacji. – To była misja rodzinna. Jej mąż, historyk, współtwórca niemieckiej fundacji św. Wojciecha, też był zaangażowany w dialog polsko-niemiecki – opowiada Basil Kerski. Jak podkreśla, motywem działania Süssmuth „nie były wyrzuty sumienia, gdyż podczas wojny była dzieckiem”. – Rita Süssmuth wychowywała się w świadomości, że nie ma demokratycznych Niemiec bez silnych związków z demokratycznymi Polską i Francją. Wszystko co robiła, robiła z niezwykłą pasją i konsekwencją.
Kerski zwraca uwagę na walkę Süssmuth o prawa człowieka – jej pracę na rzecz chorych na AIDS, jej zaangażowanie na rzecz migrantów oraz walkę o prawa kobiet. – To ona utorowała drogę takim polityczkom jak Angela Merkel.
„Pytała: co myśli młodzież?”
Komplementów nie szczędzi byłej szefowej Bundestagu także Agnieszka Łada-Konefał, wicedyrektorka Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt. – Süssmuth była wyjątkową osobowością, która zostawiła trwały ślad na relacjach polsko-niemieckich i naszym instytucie – mówi politolożka.
– Süssmuth była absolutnie przekonana, że Niemcy są jako kraj, jako społeczeństwo zobowiązane do wspierania Polski i Polaków. Była przekonana o tym, że nie wolno zapomnieć o tym, co Niemcy uczynili Polakom w czasie II wojny światowej – zaznacza Łada-Konefał w rozmowie z DW. Jak dodaje, niemiecka działaczka domagała się, aby Polskę i Polaków traktować po partnersku.
– Süssmuth do ostatnich dni interesowała się tym, co się dzieje w Polsce i w relacjach polsko-niemieckich. Była osobą nastawioną na działanie, a nie gadanie. Była przekonana, że nie wolno poprzestać na rozmowach, lecz od razu zastanawiała się, co można zrobić, aby rozwiązać problem – mówi wiceszefowa DPI.
Łada-Konefał podkreśla, że Süssmuth do końca cieszyła się „wielkim szacunkiem ponad podziałami”, a telefon od niej odbierali nie tylko politycy CDU. – Szacunek, jakim się cieszyła, wynikał z jej szczerego zaangażowania, które nie miało nic wspólnego z politykierstwem – tłumaczy politolożka, dodając: – Starała się łączyć, a nie dzielić.
Łada-Konefał zwraca też uwagę na ogromne zainteresowanie Süssmuth sposobem myślenia i postawami młodzieży w Polsce i Niemczech. – Pytała: co myśli młodzież? Co można zrobić dla młodych?