Rezolutna rada minister rolnictwa: kelnerzy mogą zbierać szparagi | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 16.03.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Rezolutna rada minister rolnictwa: kelnerzy mogą zbierać szparagi

Kryzys koronawirusa ostro uderza w niemieckich rolników: kto pomoże w zbiorach? Szefowa resortu rolnictwa Niemiec znalazła niekonwencjonalne rozwiązanie.

Zbliższa się sezon szparagowy, a z powodu epidemii koronawirusa brakuje ludzi do zbiorów

Zbliższa się sezon szparagowy, a z powodu epidemii koronawirusa brakuje ludzi do zbiorów

Ponieważ w tym roku do Niemiec raczej nie przyjadą robotnicy sezonowi, niemieckiemu rolnictwu grozi dotkliwy brak rąk do pracy i milionowe straty. Rząd RFN rozważa więc niekonwencjonalne rozwiązania. Minister rolnictwa Julia Kloeckner (CDU) proponuje, by pracownicy gastronomii pomogli w zbiorach warzyw i owoców na polach. Jak donosi „Neue Osnabrücker Zeitung” (NOZ), rolnicy uprawiający pierwsze tegoroczne owoce i warzywa, jak rabarbar i szparagi, nie poradzą sobie ze zbiorami, jeżeli nie będą mieli rąk do pomocy. Jednak przez restrykcje wywołane przez koronawirusa brakować będzie personelu zza granicy. Nie ma także regulacji np. w kwestii, jak postępować ma gospodarstwo rolne, kiedy zachoruje rolnik albo jego pracownicy.

 – Ludzie zatrudnieni w gastronomii maja teraz dużo mniej pracy – zaznaczyła minister Kloeckner, w rozmowie z NOZ i zapowiedziała wsparcie władz. Jasne jest, że zbiorów na polu nie można przełożyć na później i trzeba będzie zastosować niekonwencjonalne rozwiązania.

 – Musimy nawet rozważyć, czy pracownicy, którzy niestety w gastronomii będą mieli coraz mniej pracy, nie chcieliby wesprzeć rolników  – sugerowała Kloeckner, która w poniedziałek (16.03.2020) będzie chciała rozmawiać o tym z przedstawicielami zrzeszeń rolniczych. Trzeba najpierw sprawdzić, czy na czas kryzysu nie można by złagodzić wymogów biurokratycznych – zaznaczyła.

W Niemczech notorycznie brakuje rodzimych rąk do pracy, pomimo wynagrodzenia wyższego niż ustawowa płaca minimalna, ktora aktualnie wynosi 9,35 euro za godzinę. 

dpa/maz