Reakcje niemieckich polityków na Waszyngton. „Punkt zwrotny” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 07.01.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Reakcje niemieckich polityków na Waszyngton. „Punkt zwrotny”

Niemieccy liderzy polityczni jednoznacznie oceniają zamieszki w Waszyngtonie, podkreślając rolę odchodzącego prezydenta Donalda Trumpa.

Szturm na Kapitol

Demonstracja na Kapitolu

Prezydent Niemiec potępił zamieszki w Waszyngtonie. To był „atak na serce amerykańskiej demokracji” – powiedział w czwartek (07.01.2021) w Berlinie. Według Franka-Waltera Steinmeiera, jest to „rezultat kłamstw, ogromu kłamstw”, a także „pogardy dla demokracji, nienawiści i agitacji; i to na najwyższym stanowisku”.

Zdaniem Steinmeiera jest to „punkt zwrotny dla USA i liberalnej demokracji”. Socjaldemokrata jest jednak pewien, że demokracja jest silniejsza niż nienawiść. – Pochodnia demokracji znów zaświeci jaśniej – podkreślił Frank-Walter Steinmeier. Jednocześnie ostrzegł, że nie stanie się to samoistnie. – Nie zapomnimy zdjęć przeciwników demokracji na schodach naszego Reichstagu – powiedział prezydent RFN. I dodał: „Demokracja jest naszym najcenniejszym dobrem i żyje dzięki zaangażowaniu naszych obywateli”.

Przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schäuble (CDU) twierdzi, że prezydent USA Donald Trump jest współwinny zamieszek na Kapitolu. W liście do przewodniczącej Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, napisał: „Rozjuszony tłum” został „podburzony” przez prezydenta, który został pozbawiony urzędu. Jego zdaniem Trump pogardza podstawowymi zasadami demokracji, nie przyznając się do rażącej porażki wyborczej. Schäuble chce teraz zbadać, jakie wnioski można wyciągnąć z zamieszek w Waszyngtonie dla działań chroniących Bundestag. W tym celu poprosił niemiecką ambasadę w stolicy USA o raport z oceną, jak mogło w ogóle dojść w Waszyngtonie do takiego wybuchu przemocy na Kapitolu.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas (SPD) zareagowal jako pierwszy już w środę wieczorem, pisząc na Twitterze: „Trump i jego zwolennicy powinni wreszcie zaakceptować decyzję amerykańskich wyborców i przestać deptać demokrację”. Jak zaznaczył: „Wrogowie demokracji są bardzo zadowoleni z niesamowitych zdjęć z Waszyngtonu. Z wywrotowych słów rodzą się pełne przemocy czyny - na schodach Reichstagu, a teraz na schodach Kapitolu. Pogarda dla demokratycznych instytucji ma przerażające skutki”.

Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych w Bundestagu, Norbert Röttgen (CDU), jeden z kandydatów na stanowisko szefa CDU, apeluje do amerykańskich republikanów o zdystansowanie się od prezydenta Trumpa. – Odpowiedzialność za incydenty na Kapitolu jest oczywista, to Trump – powiedział polityk CDU w rozmowie z telewizją ARD. Wezwał republikanów, by „natychmiast odseparowali się” od niego.

Koordynator rządu Niemiec ds. relacji transatlantyckich, Peter Beyer, powiedział niemieckiej sieci redakcyjnej (RND): „Jestem przerażony”, „Widzę, że fundamenty demokracji są tutaj zagrożone.” Polityk CDU uważa, że Donald Trump jest obecnie odpowiedzialny za uspokojenie sytuacji.

Niemiecki minister gospodarki Peter Altmaier (CDU) napisał na Twitterze: „Demokracja jest silniejsza! I ważniejsza niż jednostka, nawet jeśli jest to prezydent!”

Ekspert CDU ds. polityki zagranicznej i wiceszef klubu chadeków w Bundestagu Johann Wadephul określa obrazy z Waszyngtonu jako „przygnębiające i głęboko niepokojące”. Za powód lekceważenia instytucji demokratycznej uważa on „zbłąkany styl polityczny”.

Europosłanka Katarina Barley (SPD) napisała na Twitterze: „Dzieje się tak, gdy antydemokraci zachęcani są przez tych, którzy wiedzą jak byłoby lepiej, ale korzyści polityczne dostrzegają w eskalacji”. Wezwała demokratów do tego, by ciągle odpierali teorie spiskowe i kłamstwa.

Sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil również był zszokowany. „Mam nadzieję, że wszyscy amerykańscy koledzy, ich współpracownicy i wszystkie siły bezpieczeństwa przetrwają to bez szwanku” - napisał na Twitterze.

Manuela Schwesig (SPD), premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego również ostro skrytykowała wydarzenia w Waszyngtonie: „Dzieje się tak, gdy do władzy dochodzą prawicowi populiści i prawicowi ekstremiści”.

Członek Bundestagu Konstantin von Notz (Zieloni) napisał również na Twitterze: „To próba zamachu stanu i nic innego”.

Były minister spraw zagranicznych Sigmar Gabriel (SPD), szef politycznego stowarzyszenia Atlantik-Brücke, wyraził swoje zaniepokojenie faktem, że Trump tak szybko doprowadził ponad 200-letnią demokrację nad przepaść. Gabriel powiedział RND: „Trump zradykalizował swoich zwolenników do tego stopnia, że ​​nie uznają ani matematyki, ani grawitacji. – Zdjęcia z Waszyngtonu są niszczycielskie w swoim międzynarodowym oddziaływaniu. Władimir Putin, Xi Jinping i Kim Dzong-Un poczują się utwierdzeni w przekonaniu, że zachodnie demokracje nie mają przyszłości – powiedział Gabriel, odnosząc się do głów państwa Rosji, Chin i Korei Północnej.

Zielony polityk Cem Özdemir apeluje do wszystkich ludzi wierzących w demokrację o pomoc. Jego partyjny kolega i poseł do Bundestagu Jürgen Trittin napisał: „Demokraci na świecie okazują solidarność obywatelom Stanów Zjednoczonych”.

„Można było się tego spodziewać” - napisała na Twitterze liderka Lewicy, Katja Kipping. Jednocześnie zwróciła uwagę na niebezpieczeństwa płynące z prawicy i wezwała do wyraźnego odgrodzenia się od nich.

Zszokowany był także premier Turyngii Bodo Ramelow (Lewica). „Prezydent trzyma się swojego fotela i chowa się za ludźmi, którym obojętna jest demokracja” – stwierdził Ramelow na Twitterze.

Podczas zamieszek wokół Kapitolu w Waszyngtonie demonstranci w środę (06.01.2021) wdarli się do sali Senatu w gmachu parlamentu. W poprzedzającym te incydenty przemówieniu na temat rzekomego oszustwa w wyborach prezydenckich w USA prezydent USA Donald Trump wezwał swoich zwolenników do udania się do Kapitolu, gdzie mieści się Senat oraz Izba Reprezentantów. Niemcom przypomniało to wydarzenia z lata 2020 w Berlinie, gdy na schody gmachu Reichstagu wdarli się przeciwnicy polityki pandemicznej władz. Sceny te wywołały powszechne oburzenie.

(KNA, DPA, RND/ma)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>