Rasizm w Niemczech: mniej widoczny, ale wciąż powszechny
21 marca 2026
Od października 2025 r. do stycznia bieżącego roku przeprowadzono w Niemczech ankietę wśród około 8200 osób w wieku od 18 do 74 lat, pytając je o poglądy na temat rasizmu i dyskryminacji. Badanie zostało zlecone przez „Niemieckie Centrum Badań nad Integracją i Migracją” (DeZIM). Z badania wynika, że według jednej czwartej respondentów istnieją różne rasy, choć zostało to już dawno obalone naukowo. Co więcej: prawie połowa ankietowanych jest zdania, że niektóre społeczności są z natury bardziej pracowite niż inne.
Rasizm w subtelniejszym wydaniu
Współautorem badania jest Tae Jun Kim, doktor socjologii i pracownik Narodowego Monitora Dyskryminacji i Rasizmu (NaDiRa). Od dłuższego czasu obserwuje on, że poglądy rasistowskie nie manifestują się w społeczeństwie w sposób tak jawny jak w przeszłości.
– Współczesny rasizm jest często jedynie bardziej uprzejmą formą legitymizacji istniejących relacji dominacji i podporządkowania między grupami – wyjaśnia. Około jednej czwartej respondentów stwierdziło, że mniejszości etniczne i religijne stawiają zbyt wiele żądań dotyczących równouprawnienia.
Niezależna federalna pełnomocniczka ds. przeciwdziałania dyskryminacji, Ferda Ataman, potwierdza, że osoby dotknięte tym problemem są narażone na bezpośrednie konfrontacje. Podczas prezentacji wyników badania w Berlinie opowiedziała o przypadku czarnoskórej Sarah, która zwróciła się do jej urzędu z prośbą o pomoc. Podczas zakupów w supermarkecie podeszła do niej pracownica i bez widocznego powodu, bez pytania o zgodę, bez względu na dziecko w wózku, nagle przeszukała wózek dziecięcy. Na pytanie, o co chodzi, pracownica usprawiedliwiła się, mówiąc, że bardzo jej przykro, ale niedawno ktoś taki właśnie coś ukradł.
Dziewięć milionów osób dyskryminowane
Freda Ataman przedstawiła w Berlinie badanie „W jaki sposób Niemcy doznają dyskryminacji”, z którego wynika, że co ósma osoba w 2022 roku odczuła to na własnej skórze przynajmniej raz. Dziewięć milionów osób w Niemczech wie, jak to jest być dyskryminowanym ze względu na cechy zewnętrzne. W badaniu, które zostało opublikowane przez DeZIM, naukowcy wykorzystali dane z obszernej, reprezentatywnej ankiety społeczno-ekonomicznej z 2022 roku, dotyczącej wielu kwestii społecznych, i w której udział wzięło około 30 000 osób.
Jak wskazuje Ferda Ataman:„Dyskryminacja w Niemczech nie jest odosobnionym przypadkiem, lecz zjawiskiem masowym. Nierówności nie dotykają marginesu społeczeństwa, lecz jego centrum. W miejscu pracy, w szkole, podczas poszukiwania mieszkania, na zakupach”. Tak jak w przypadku młodej matki Sarah w supermarkecie.
Nie bronią się przed dyskryminacją
Zgodnie z obowiązującą od 20 lat „Ogólną ustawą o równym traktowaniu” (AGG), dyskryminacja najczęściej ze względu na cechy zewnętrzne jest zabroniona. Ale niewiele to pomaga osobom dotkniętym tym problemem. I są one tego świadome. Dlatego, jak wynika z badania, ponad połowa ankietowanych, która doświadczyła przejawów dyskryminacji, nie podjęła żadnych działań. Około 30 procent poszkodowanych zwróciło się bezpośrednio i otwarcie do osoby, która potraktowała je w sposób dyskryminujący, ale tylko trzy procent zdecydowało się na kroki prawne.
Badanie dostarcza również informacji o tym, co według osób dotkniętych dyskryminacją jest jej powodem. 42 procent czuje się pokrzywdzone z powodu swojego pochodzenia oraz uprzedzeń rasowych. Prawie 24 procent uważa, że jest źle traktowanych ze względu na płeć i są to głównie kobiety.
Również wiek, orientacja religijna czy choroba są powodami, dla których ludzie czują się gorzej traktowani.Jednak największą grupę w tej kwestii stanowią osoby, które czują się dyskryminowane ze względu na swoje pochodzenie lub kolor skóry.
Duże zaległości
Freda Ataman zamierza obecnie doprowadzić do tego, by w przyszłości również takie kwestie jak pochodzenie narodowe znalazły się wśród cech, których dyskryminacja jest zabroniona na mocy ustawy AGG. Według niezależnej pełnomocniczki Niemcy mają spore zaległości w walce z tym zjawiskiem.
Na przykład w Belgii władze zapewniają poszkodowanym również ochronę prawną, podczas gdy urząd Fredy Ataman może pełnić jedynie funkcję doradczą. Zwłaszcza w krajach anglojęzycznych i w Skandynawii dyskryminacja w życiu codziennym jest mniejsza niż w Niemczech – uważa ekspertka.
21 marca jest Międzynarodowym Dniem Walki z Dyskryminacją Rasową. Ustanowiony został przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1966 roku. Upamiętnia krwawe stłumienie pokojowej demonstracji przeciwko apartheidowi w Sharpewville w RPA w 1960 roku. Celem jest walka z rasizmem, ksenofobią i uprzedzeniami na całym świecie.