Rachunek bankowy dla każdego, także dla migrantów | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 28.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Rachunek bankowy dla każdego, także dla migrantów

Bez stałego miejsca zamieszkania czy bez dowodu osobistego trudno jest założyć konto w banku. Dzięki nowym przepisom rachunki bankowe mogą teraz otwierać także imigranci.

Deutschland Bielefeld Konto Eröffnung bei der Bank

Krok do normalnego życia w Niemczech

Kahtan i Payman Aman Haji z trudnością piszą swoje nazwisko łacińskimi literami. To małżeństwo Jazydów było prześladowane w Iraku i przed trzema miesiącami udało im się uciec do Niemiec.

Dziś siedzą w banku Sparkasse Bielefeld i otwierają własny rachunek bankowy. Wysłał ich tu urząd ds. cudzoziemców. Własne konto będzie dla nich dużym ułatwieniem: w przyszłości będą dostawać zapomogę z urzędu przelewem na konto i nie będą musieli stać po pieniądze w kolejce. Poza tym, ich finanse będą zabezpieczone przed złodziejami.

Otwarcie rachunku bankowego to zawarcie wiążącej prawnie umowy. Jest to jednak trudne, jeżeli ktoś nie zna języka, więc państwo Aman Haji przyprowadzili ze sobą znajomego w roli tłumacza. Pracowniczka banku Kira Pottmann oddycha z ulgą, ponieważ to znacznie ułatwia całą procedurę. W przeciwnym wypadku trzeba by się porozumiewać na migi albo posiłkować translatorem z Googla albo zadzwonić do kogoś, kto tłumaczyłby rozmowę przez telefon – wyjaśnia.

Deutschland Bielefeld Konto Eröffnung bei der Bank

Kasy oszczędnościowe, jak Sparkasse Bielefeld, dają przykład, że można

Rozporządzenie UE wchodzi w życie

Pominąwszy bariery językowe, otwarcie rachunku bankowego dla migrantów jest wyzwaniem jeszcze innego rodzaju. Wielu uciekinierów nie ma żadnych dokumentów tożsamości. Niektórzy zgubili je podczas ucieczki, niektórzy gubili je celowo. Do tej pory jednak, dokument rejestracji w urzędzie ds. cudzoziemców czy w urzędzie przyjmującym wnioski o azylowe nie wystarczał, ponieważ zawierał on jedynie informacje podane przez samego uchodźcę, bez jakiejkolwiek weryfikacji urzędowej.

Z tego względu banki w Niemczech mogły odmówić otwarcia konta imigrantom bez oficjalnych dokumentów. Zasłaniano się tym, że w ktoś mógłby prać pieniądze albo finansować terroryzm.

Nowa dyrektywa Unii Europejskiej nakazuje, że w przyszłości wszystkie banki muszą każdemu umożliwić otwarcie rachunku. W Niemczech odpowiednia ustawa przeszła już przez Bundesrat i weszła w życie. Od stycznia 2016, aby otworzyć konto, wystarczy przedłożyć zaświadczenie urzędu ds. cudzoziemców.

Życie będzie prostsze i bezpieczniejsze

Prekursorami wdrażania unijnej dyrektywy są niemieckie kasy oszczędności, np. Sparkasse Bielefeld, należąca do miasta Bielefeld. Bank ten współpracuje bardzo ściśle z urzędem socjalnym, poszukując niebiurokratycznego rozwiązania.

- Konto dla migrantów upraszcza wszystkim życie - jest przekonany Ingo Nürnberger, szef wydziału socjalnego miasta Bielefeld. Nie trzeba wystawiać żadnych czeków, za to przelew idzie na konto, jak w przypadku innych świadczeń socjalnych.

Gdy migranci trafiają do Bielefeld, są rejestrowani w ośrodku recepcyjnym, gdzie zapisuje się ich wszystkie dane i bezpośrednio przesyła do banku.

Opłaty jak za normalne konto

Sparkasse Bielefeld jest przygotowana na to, że będzie miała coraz więcej nowych zagranicznych klientów i z tego względu reaktywowała nieczynną od dłuższego czasu filię. Teraz jest otwarta specjalnie dla migrantów, gdzie mogą zakładać tzw. konta podstawowe, z których można korzystać jak ze skarbonki, bez bez możliwości zrobienia debetu.

Bank za prowadzenie takiego rachunku pobiera opłaty jak przy normalnych rachunkach bankowych, a - co podkreśla Sandra Peterjohann, szefowa działu obsługi klienta Sparkasse Bielefeld - takie konto podstawowe można później przekształcić w normalny rachunek bankowy. Wielu migrantów zamiast dokumentów zastępczych będzie mogło na pewno kiedyś przedłożyć prawdziwe dokumenty tożsamości i wtedy będzie możliwe włączeni ich do grupy normalnych klientów, wyjaśnia pracownica Sparkasse.

DW / Małgorzata Matzke