Przyłębska dla „Die Welt”: Komuś zależy na tym, by postawić Polskę w złym świetle | Echa polskie | DW | 30.09.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Przyłębska dla „Die Welt”: Komuś zależy na tym, by postawić Polskę w złym świetle

To nie Polska, a Niemcy nie uznają wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE – mówi prezes TK Julia Przyłębska w rozmowie z „Die Welt”.

Julia Przylebska

Prezes TK Julia Przylebska

W opublikowanym w środę (30.09.2020) obszernym wywiadzie Julia Przyłębska broni reformy polskiego sądownictwa i ocenia, że zarzuty o podważanie niezawisłości sędziowskiej nie są poparte rzeczowymi argumentami. Zapewnia również, że Trybunał Konstytucyjny ani ona sama nie ulega żadnym politycznym wpływom.

Na pytanie, dlaczego Europa nie ma zaufania do Polski i jej wymiaru sprawiedliwości do tego stopnia, że niedawno holenderski sąd odmówił ekstradycji poszukiwanego polskiego obywatela, Przyłębska odparła: „Proszę pytać o to Europę. Nie słyszałam żadnych rzeczowych zarzutów odnośnie funkcjonowania polskiego sądownictwa”. I podkreśliła, że Polska, jak każde państwo w UE, ma prawo reformowania swego sądownictwa, aby działało wydajniej i szybciej, a zgodnie z traktatami UE sprawy sądownictwa należą do wyłącznych kompetencji krajów członkowskich. 

„Polskie sądownictwo całkowicie niezależne”

„Sąd powinien opierać swoje wyroki na faktach i solidnej wiedzy, powinien dążyć do obiektywnej, a nie wyobrażonej, narracyjnej prawdy. W czasach sowieckich sądy dopasowywały fakty do obowiązującej narracji” – powiedziała prezes TK, pytana o uzasadnienie decyzji holenderskiego sądu, który ocenił, że polskie sądy nie są niezależne od rządu.

„Zastrzegła, że nie porównuje kraju członkowskiego UE do Związku Sowieckiego. „Podałam jedynie skrajny przykład. Sądownictwo w Polsce jest całkowicie niezależne od egzekutywy. Więcej: sposób powoływania sędziów jest mniej polityczny, niż w innych europejskich krajach” – powiedziała Przyłębska, zaznaczając, że orzeczenia w konkretnych przypadkach zależą od poszczególnych sędziów.

Wiceszefowa KE Vera Jourova „zapowiedziała, że światło jupiterów kierowane będzie na Polskę i Węgry”

Wiceszefowa KE Vera Jourova „zapowiedziała, że światło jupiterów kierowane będzie na Polskę i Węgry”

W ocenie prezes TK Polska nie prowadzi sporu z instytucjami UE w sprawie reformy sądownictwa. „Nie sądzę, by Polska była w konflikcie z kimkolwiek. Próbujemy po prostu odpowiedzieć na oskarżenia, nierzeczowe ataki. Komuś zależało na tym, by postawić Polskę w złym świetle. Nie widzę ku temu podstaw. Prezydent Andrzej Duda i polski rząd wskazują, że reforma polskiego sądownictwa ma na celu poprawę jego wydajności odnośnie sposobu działania i struktury” – powiedziała prezes TK. 

Raport Komisji Europejskiej pod tezę

W jej opinii przygotowywany przez Komisję Europejskiej raport na temat stanu praworządności we wszystkich krajach UE „byłby dobrym krokiem, gdyby wiceprzewodnicząca KE Vera Jourova nie zapowiedziała w  jednym z wywiadów, że raporty są analizowane, ale światło jupiterów kierowane będzie na Polskę i Węgry”. Zdaniem Przyłębskiej, wiele przemawia za tym, że raport KE będzie „analizą, sporządzoną pod określoną tezę”. 

Na uwagę, iż międzynarodowi obserwatorzy obawiają się, że polski rząd nie przestrzega polskiej konstytucji, Przyłębska odparła: „Przestrzegamy konstytucji. Mówię to jako prezes Trybunału Konstytucyjnego”.

W wywiadzie Przyłębska odpiera także zarzuty części ekspertów, że została powołana na urząd prezes TK z naruszeniem prawa. „W Trybunale Konstytucyjnym nie ma obecnie żadnych sędziów, których wybór może być podawany w wątpliwość” – powiedziała.

Problem z Karlsruhe

Przekonuje także, że „Trybunał Konstytucyjny nie ulega żadnym wpływom”. „Wielu polityków znam od lat. Każdy człowiek porusza się w przestrzeni publicznej, w społeczeństwie. Ale gdy tylko zakładam togę, jestem wyłącznie sędzią. Wszelkie uprzedzenia znikają” – powiedziała, dodając, że nie rozmawia z politykami na temat spraw, którymi zajmuje się TK. 

Według Przyłębskiej „to nie Polska nie uznaje wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE, ale Niemcy”. „Federalny Trybunał Konstytucyjny niedawno orzekł, że jest tzw. sądem ostatniego słowa” – powiedziała prezes TK, wskazując na majowy wyrok niemieckiego Trybunału w sprawie skupu przez Europejski Bank Centralny obligacji krajów strefy euro. „Federalny Trybunał Konstytucyjny pokazał, że prawo europejskie nie stoi ponad narodowym” – dodała Przyłębska. „Musimy wreszcie rozmawiać o niemieckim problemie, a nie polskim” – oceniła.