Przestępczość wśród uchodźców. Fakty i mity | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 07.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Przestępczość wśród uchodźców. Fakty i mity

Propaganda prawicowych populistów, według których uchodźcy odpowiedzialni są za wzrost przestępczości w Niemczech, nie znajduje pokrycia w faktach. Są jednak i niepokojące trendy.

Według policyjnych statystyk liczba popełnianych w Niemczech przestępstw jest obecnie najniższa od czasu powtórnego zjednoczenia Niemiec w 1990 r. Przekłada się to także na nastroje społeczne. Według pracy studyjnej Krajowego Urzędu Kryminalnego Dolnej Saksonii 82,5 proc. ankietowanych jest zdania, że prawdopodobieństwo, iż padnie się ofiarą przestępstwa jest niewielkie lub raczej niewielkie. Przeciwnego zdania jest 12,9 proc. ankietowanych.

Policyjne statystyki zadają też kłam propagandzie prawicowych populistów, według których przyjęcie miliona uchodźców w ostatnich latach dramatycznie pogorszyło sytuację bezpieczeństwa w Niemczech.

Mniejsza skala, ale wiele komunikatów prasowych

Według oficjalnych statystyk policyjnych uchodźcy odpowiedzialni są za 3 procent wszystkich czynów przestępczych i 0,04  proc. zabójstw. Tymczasem 72 proc. komunikatów prasowych Alternatywy dla Niemiec (AfD) poświęconych jest stosowaniu przemocy przez uchodźców a 19 proc. zabójstwom - ustaliła grupa badaczy. Podobną dysproporcję zaobserwować można w dziedzinie przestępstw o podłożu seksualnym. Podczas gdy według policyjnych statystyk uchodźcy odpowiedzialni są za 1 proc. tego typu przestępstw, poświęconych jest im 14 proc. komunikatów prasowych AfD. Jak konkluduje portal Tagesschau.de, które omawia wyniki tych badań, AfD próbuje w ten sposób sugerować istnienie poważnego i powszechnego zagrożenia.

Prawicowi populiści sugerują także, że za większość przestępstw odpowiadają cudzoziemcy. O niemieckich sprawcach mowa jest tylko w 2,5 proc. komunikatów prasowych AfD. Tymczasem według policyjnych statystyk podejrzani o dokonanie przestępstwa to w 65,5 proc. Niemcy. Pozostali to w 34,5 proc. osoby cudzoziemskiego pochodzenia, a w 8,6 proc. imigranci.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

AfD: "Niewyobrażalna gotowość do użycia przemocy"

AfD sugeruje, że przestępcy-obcokrajowcy z racji swojego pochodzenia "odrzucają cały porządek prawny i charakteryzują się brakiem poczucia sprawiedliwości oraz niewyobrażalną gotowością do użycia przemocy" - wynika z cytowanego przez "Tagesschau" przykładu. Jednocześnie propagandyści AfD twierdzą, że ofiarami cudzoziemców padają niemal zawsze Niemcy.

Jednak według pracy studyjnej kryminologa Christiana Pfeiffera ofiarami przestępstw z użyciem przemocy popełnionych przez imigrantów padają w 90 proc. uchodźcy lub inne osoby cudzoziemskiego pochodzenia.

Rzeczywiście inaczej jest jednak w przypadku przestępstw o podłożu seksualnym – podaje "Tagesschau". Według cytowanej przez ten portal kryminolożki Tatiany Hörnle dwie trzecie ofiar w tej kategorii to Niemki. Także w porównaniu z niemieckimi sprawcami w tej grupie wiekowej odsetek imigrantów jest wyższy.

Związki rodzinne obniżają potencjał agresji

Höernle i inni eksperci jako przyczyny wymieniają tło kulturowe (tradycja macho w krajach pochodzenia) oraz doświadczenia wojenne. Do tego dochodzi trudna sytuacja społeczna, brak perspektyw na stały pobyt i brak rodzin na miejscu. Według ekspertów związki rodzinne obniżają potencjał agresji wśród młodych mężczyzn. Z tego powodu także Kościół katolicki apeluje do polityków o umożliwienie łączenia rodzin uchodźców.

Jednocześnie Hörnle zaznacza, że choć liczba podejrzanych o dokonanie przestępstw seksualnych mężczyzn-imigrantów jest proporcjonalnie wyższa w porównaniu z grupą niemieckich mężczyzn, to ich odsetek w grupie imigrantów wynosi od 0,15 do 0,2 proc.

Bezsprzeczne jest to, że pewna grupa uchodźców dopuszcza się przestępstw. Jednak wobec generalnie niskiej przestępczości w Niemczech, zdaniem kryminologów cytowanych przez portal Tagesschau.de, nie ma powodu do dramatyzowania sytuacji czy stygmatyzowania uchodźców.

(ARD / du)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Redakcja poleca

Reklama