Przełomowy wyrok ws. bezprzewodowego internetu. Internauci rozczarowani | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 15.09.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Przełomowy wyrok ws. bezprzewodowego internetu. Internauci rozczarowani

Właściciel nie ponosi odpowiedzialności za łamanie prawa przez osoby korzystające z dostępu do bezprzewodowego internetu w jego lokalu – orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE. Jest jednak warunek.

Właściciel sklepu lub lokalu nie odpowiada za łamanie prawa, ale może jednak zostać zobowiązany przez przedstawicieli przemysłu muzycznego do chronienia dostępu przez hasło oraz ustalenie tożsamości użytkowników np. przez podanie adresu mailowego. Wyrok Trybunału w Luksemburgu rozczarował internautów.

– Chodzi przecież o łatwy dostęp do Internetu i to dla każdego. Jeśli jednak najpierw muszę żebrać o hasło dostępu, to nie ma to z tym nic wspólnego – skrytykował Tobias McFadden, działacz niemieckiej Partii Piratów procesujący się z firmą Sony. To właśnie z zapytaniem o roztrzygnięcie w jego sprawie do Trybunału w Luksemburgu zwrócił się niemiecki sąd. Sony domaga się od McFaddena zapłacenia kary w wysokości 800 euro, ponieważ osoba korzystająca z bezprzewodowego Internetu w jego sklepie ściągnęła nielegalne nagrania muzyczne, do których Sony miał prawa autorskie.

W lipcu 2016 w Niemczech weszła w życie ustawa, zwalniająca całkowicie właścicieli węzłów (tzw. hotspotów) bezprzewodowego Internetu, oferujących otwarty dostęp w przestrzeni publicznej od odpowiedzialności karnej za łamanie prawa przez użytkowników.

Eksperci spodziewają się, że Niemcy, jak i inne państwa Unii Europejskiej, które wprowadziły podobne regulacje, będą musiały uzupełnić je o obowiązek wprowadzenia hasła dostępu.


DPA / Bartosz Dudek

Reklama