Protesty w Pekinie przed 30 laty. Represje trwają nadal | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 03.06.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Protesty w Pekinie przed 30 laty. Represje trwają nadal

Zatrzymania aktywistów, wywożenie ludzi, silniejszy nadzór krytyków reżimu. Także po 30 latach masakra na Placu Niebiańskiego Spokoju jest w Chinach tematem tabu.

Przed 30. rocznicą krwawego stłumienia demokratycznych protestów w Pekinie 4 czerwca 1989, chińskie władze wzmożyły czujność i działania prewencyjne: aresztowano wielu aktywistów i krewnych ofiar, wiele osób zostało wywiezionych z dala od domu. 

Jak informuje organizacja praw człowieka Human Rights Watch, od końca maja pod silniejszym nadzorem są także działaczki organizacji samopomocy „Matek Tiananmen”. Znacznie ograniczono ich możliwości komunikowania się ze światem i poruszania się – informuje organizacja z siedzibą w Stanach Zjednoczonych. Wśród nich jest między innymi 82-letnia Ding Zilin i 81-letnia Zhang Xianling, których synowie zostali zabici w 1989 r.

 Ding Zilin Mütter von Tiananmen (picture-alliance/dpa)

Ding Zilin

"Przymusowe wakacje"

Znany pekiński działacz praw człowieka Hu Jia od piątku przebywa na „przymusowych wakacjach” z agentem bezpieki – wywieziono go do portowego miasta Qingdao – jak informuje Human Rights Watch.

Już 17 maja niezależny filmowiec Deng Chuanbin został zatrzymany w prowincji Syczuan, ponieważ na Twitterze opublikował fotografie z odniesieniem do masakry w Pekinie. Policja w prowincji Anhui 16 maja zatrzymała działacza praw człowieka i uczestnika ruchu demokratycznego 1989 r. Shen Liangqinga pod zarzutem "zakłócania porządku publicznego".

Co prawda w roku 2016 zwolniona została ostatnia znana osoba, która przebywała w więzieniu od czasu krwawego stłumienia protestów, lecz niektórzy z ówczesnych uczestników protestów byli wielokrotnie aresztowani ze względu na swoje dalsze zaangażowanie na rzecz demokracji.

Takie pamiątkowe albumy i odznaczenia otrzymywali żołnierze, którzy tłumili protesty

Takie pamiątkowe albumy i odznaczenia otrzymywali żołnierze, którzy tłumili protesty

Setki ofiar śmiertelnych

Protesty ruchu demokratycznego przed 30 laty zostały brutalnie stłumione przez chińskie wojsko: zginęło wtedy kilkaset osób. Dokładna liczba ofiar do dziś nie jest znana. Tysiące osób zostało rannych i aresztowanych.

Chińscy politycy bardzo rzadko wspominają o tych wydarzeniach. Niedawno jeden z wysoko postawionych polityków stłumienie protestów na Placu Tiananmen określił jako „uzasadnione”. Jego zdaniem rząd postąpił wtedy słusznie podejmując środki do „powstrzymania politycznych turbulencji”, powiedział minister obrony Wei Fenghe na Konferencji Bezpieczeństwa w Singapurze. – Dlatego Chiny są stabilne – zaznaczył, dodając, że „nie rozumie, dlaczego Chinom wciąż się jeszcze zarzuca, że w tamtej sytuacji działały niewłaściwie”.

dpa, kna, rtr/ ma 

Redakcja poleca