Prezydent RFN w europarlamencie: populiści dzielą świat | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 04.04.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Prezydent RFN w europarlamencie: populiści dzielą świat

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podczas swojego wystąpienia w Parlamencie Europejskim wezwał do zaangażowania na rzecz Europy i przestrzegł przed populizmem.

Podczas swojej wizyty w Strasburgu prezydent Niemiec skrytykował decyzję Brytyjczyków o wystąpieniu z Unii Europejskiej. Wezwał także do sprzeciwu wobec populistów. – To nieodpowiedzialne mówić, że w obecnym świecie samotny głos jednego europejskiego państwa, bez Unii Europejskiej może być słyszalny, a interesy gospodarcze skutecznie reprezentowane – powiedział Steinmeier w Strasburgu. Tak samo nieodpowiedzialne jest, według prezydenta Niemiec, wmawianie ludziom, że takie zagrożenia jak terroryzm czy zmiany klimatyczne da się zażegnać murami czy szlabanami. Było to pierwsze dłuższe wystąpienie Franka-Waltera Steinmeiera odkąd objął urząd prezydenta Niemiec.

Wiemy, co zawdzięczamy Europie

– Wiemy, co zawdzięczamy Europie – podkreślał prezydent Niemiec przed politykami z 28 krajów. – Zjednoczona Europa jest jedyną trafną odpowiedzią na naszą historię i naszą geografię – dodał. Zaznaczał, że nie dla wszystkich, ale dla większości ludzi w Niemczech Europa jest sprawą serca. – My, Niemcy, chcemy trzymać Europę razem – zapewniał prezydent Niemiec. Przywołał także dziedzictwo ojców i matek Europy, podkreślając, że „z tego cennego spadku nie wolno nam rezygnować i przekazać w ręce przeciwników Europy”. Niemcy powinny do tego obowiązku podejść ze szczególną powagą.

Berlin Vereidigung Steinmeier als Bundespräsident Vereidigung (Getty Images/AFP/T. Schwarz)

Frank-Walter Steinmeier objął urząd 22 marca 2017

Steinmeier przyznał, że świadomie wybrał Parlament Europejski jako miejsce jednego ze swoich pierwszych zagranicznych przemówień. Zaznaczał jednak, że jego radość nie jest „niezmącona”. – To gorzkie doświadczenie przemawiać po raz pierwszy w PE krótko po tym, jak jeden z krajów członkowskich rozpoczął procedurę opuszczenia Wspólnoty. – Jest to dla mnie przykre, nie tylko, jako polityka, ale przede wszystkim obywatela Europy – przyznał Steinmeier. Podkreślał, że jak wiele osób z jego pokolenia, wierzył, że to, co zostało osiągnięte, dane jest na zawsze i że zjednoczenie Europy jest nieodwracalne. – To był błąd – stwierdził. Przyszłość Europy, jak dodał, wcale nie jest oczywistością.

Przyszłość Europy

Obecny kryzys w Europie zmusza do stawiania pytania: „Jakiego i Ile europejskiego porozumienia chcemy?” Silniejsza Europa jest wprawdzie potrzebna, tak samo, jak więcej europejskich rozwiązań, ale według Steinmeiera, potrzeba więcej przestrzeni dla tych krajów członkowskich, które „nie chcą lub nie mogą stawiać kolejnych kroków na drodze integracji”. Nowy prezydent Niemiec odnosił się również do tendencji populistycznych, mówiąc, że „populiści dzielą świat na czarne i białe i zbijają na lękach polityczny kapitał”. Mają zawsze proste odpowiedzi, silną rękę i jasny obraz wroga - zaznaczył.

Steinmeier o Trumpie i Orbanie

Przemówienie Steinmeiera w Strasburgu zostało ocenione jako odważne w porównaniu z jego wystąpieniami jako szefa dyplomacji,

które uchodziły raczej za powściągliwe. Niemiecki polityk odniósł się również do wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który stwierdził, że Unia Europejska nie jest niczym innym, jak „środkiem do celu dla Niemiec”.  – Jest to co najmniej nieporozumienie – stwierdził Frank-Walter Steinmeier. – Siła Europy nie może opierać się na przywództwie pojedynczych, ale na odpowiedzialności wszystkich – zaznaczył. Niemcy, jak dodał, ponoszą jako największe i najludniejsze państwo członkowskie szczególną odpowiedzialność, ale w sporze o dobre rozwiązania również inni w Europie mogą mieć rację. Steinmeier odniósł się też do sytuacji na Węgrzech i zarzutów wobec Viktora Orbana, jakoby ten demontował demokrację w swojej ojczyźnie.  – Jeżeli chcemy być wyznacznikiem standardów państwa prawa i praw człowieka na świecie, nie możemy być obojętni, kiedy ten fundament w środku Europy się chwieje – stwierdził. Europa nie może milczeć, kiedy przykładowo jednemu z uniwersytetów w Budapeszcie ma zostać „odcięty dostęp do powietrza”. Tymi słowami prezydent Niemiec odniósł się do finansowanej przez USA uczelni „Central European University”, której grozi zamknięcie.

Wrocław – miasto, w którym urodziła się moja mama

W swoim wystąpieniu prezydent Niemiec wspomniał też o Polsce.  Przypomniał swoją wizytę we Wrocławiu, mieście, w którym urodziła się jego matka i które do ubiegłego roku znał tylko z jej wojennych opowieści. „Kiedy pojechałem do Wrocławia w 2016 roku, zobaczyłem zupełnie inne miasto – Europejską Stolicę Kultury. Spotkałem tam młodych ludzi z Wilna, Wuppertalu i Werony, którzy dyskutowali o Europie i świętowali. Marzenie o wspólnej Europie było tam żywe i teraz zależy od nas, żeby to marzenie przetrwało do kolejnych pokoleń – zaznaczył Steinmeier. Na sali rozległy się oklaski.

Wystąpienie nowego prezydenta Niemiec zostało przyjęte przez większość sali owacjami na stojąco. Strasburg jest drugim po Paryżu przystankiem Steinmeiera odkąd objął urząd prezydenta Niemiec. W sobotę uda się on z wizytą do Grecji, w maju odwiedzi Polskę.

DPA / Magdalena Gwóźdź