Prezydent Niemiec: „wojna z Iranem sprzeczna z prawem”
24 marca 2026
Prezydent Niemiec skrytykował wojnę USA oraz Izraela przeciwko Iranowi jako sprzeczną z prawem międzynarodowym. – Nasza polityka zagraniczna nie stanie się bardziej przekonująca, jeśli nie nazwiemy łamania prawa międzynarodowego łamaniem prawa międzynarodowego – powiedział Frank-Walter Steinmeier we wtorek (24.03.2026) w przemówieniu z okazji 75. rocznicy ponownego utworzenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Berlinie: „Ta wojna jest sprzeczna z prawem międzynarodowym, nie ma co do tego wątpliwości”. Prezydent wezwał Niemcy i Europę do uwolnienia się od dotychczasowej zależności od USA.
Odmienne stanowisko prezydenta
W ten sposób prezydent przyjął inne stanowisko niż rząd federalny, który do tej pory unikał uznania tej wojny za sprzeczną z prawem międzynarodowym. W swoim przemówieniu Frank-Walter Steinmeier ostro skrytykował decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa i rządu Izraela o wypowiedzeniu wojny Iranowi: Ta wojna jest „politycznie fatalnym błędem i – co frustruje mnie najbardziej – wojną, której można było uniknąć; wojną niepotrzebną, jeśli jej celem było powstrzymanie Iranu na drodze do bomby atomowej”.
Niemiecki prezydent odniósł się do zawarcia w 2015 roku międzynarodowego porozumienia jądrowego z Iranem, które miało położyć kres zbrojeniom atomowym tego kraju: „Nigdy nie byliśmy tak daleko od uzbrojenia Iranu w broń jądrową” jak wtedy – podkreślił, dodając, że prezydent USA Doland Trump jednak doprowadził do fiaska tego porozumienia: „W drugim roku swojej pierwszej kadencji prezydent Trump wypowiedział porozumienie, a teraz, w drugiej kadencji, prowadzi wojnę”. Nie istniało konkretne zagrożenie ze strony Iranu dla USA.
Skończyć z zależnością od USA
Frank-Walter Steinmeier wezwał Niemcy i Europę do zakończenia dotychczasowej zależności od USA: „Obecny rząd amerykański ma zupełnie inny światopogląd niż my. Jest to światopogląd, który nie uwzględnia ustalonych zasad, partnerstwa i zbudowanego zaufania”.
– To, że rząd amerykański jest zdecydowany osłabić liberalną, zjednoczoną Europę, powiedział nam otwarcie w Monachium rok temu – mówił prezydent Niemiec, nawiązując do przemówienia wiceprezydenta USA J.D. Vance'a podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
Niemcy i Europa, zdaniem Franka-Waltera Steinmeiera, nie powinny liczyć na powrót do niegdyś bliskich stosunków transatlantyckich: „Rozłam jest zbyt głęboki, a zaufanie do amerykańskiej polityki wielkomocarstwowej utracone; nie tylko wśród partnerów sojuszu, ale na całym świecie”. – Również przyszły rząd USA już nie będzie mógł po prostu powrócić do roli 'przyjaznego hegemona' i gwaranta liberalnego porządku międzynarodowego.
„Wspólna podstawa wartości już nie istnieje”
Frank-Walter Steinmeier stwierdził, że wspólna podstawa wartości w stosunkach transatlantyckich już nie istnieje. W minionych dziesięcioleciach różnice z USA dało się wielokrotnie przezwyciężyć, ponieważ obie strony wiedziały: „Istnieje wspólna podstawa, na którą się powołujemy, na której rozstrzygamy nasze spory, do której powracamy”. Dzisiaj to już nie ma zastosowania: „Zachód pozostaje cennym ideałem normatywnym. Ale Zachód jako rzeczywistość polityczna obecnie nie istnieje”.
Prezydent Niemiec ostrzegł, by Europa nie brała za wzór światopoglądu obecnego rządu USA. Tego, że rząd prezydenta USA obiera inną drogę, „nie możemy zmienić”, jak powiedział: „Musimy sobie z tym poradzić – tak. Ale nie mamy żadnego powodu, by zbliżać się do tego światopoglądu”.
– W stosunkach transatlantyckich musimy uwolnić się od zależności, przez którą stajemy się podatni na zagrożenia – dodał Frank-Walter Steinmeier: „Dotyczy to przede wszystkim bezpieczeństwa i technologii: osiągnięcie europejskiej suwerenności w dziedzinie obronności i technologii to projekt na pokolenia”. W dziedzinie technologii „uzależnienie od USA jest jeszcze większe, tym bardziej nie możemy się z tym pogodzić”.
Wyjście z tych zależności to zadanie na wiele lat, przyznał Frank-Walter Steinmeier: „Jednak skala tego zadania nie może już dłużej być powodem opóźnień, ani u nas, ani u naszych europejskich partnerów”. W obliczu odejścia USA od partnerstwa transatlantyckiego, agresywnej postawy Rosji oraz kryzysów na Bliskim Wschodzie potrzebna jest „zjednoczona i silna Europa” – podkreślił prezydent Niemiec: „Nie jest to już tylko zadanie z naszej przeszłości, jest to geopolityczny imperatyw naszych czasów”.
(AFP/jak)
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>