Prezydent Niemiec upamiętnił Pawła Adamowicza. „Będzie nam brakowało jego głosu” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 18.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Prezydent Niemiec upamiętnił Pawła Adamowicza. „Będzie nam brakowało jego głosu”

Prezydent Frank-Walter Steinmeier wpisał się do księgi kondolencyjnej wystawionej w ambasadzie RP w Berlinie.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier

Niemiecki prezydent odwiedził wczoraj ambasadę Polski w Berlinie zlokalizowaną w zachodnioberlińskiej dzielnicy Grunewald. Wystawiono tam księgę kondolencyjną poświęconą zamordowanemu prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi.

Frank-Walter Steinmeier napisał: „Nosimy żałobę po Pawle Adamowiczu, zaangażowanym zwolenniku otwartej na świat, demokratycznej i liberalnej Europy. Jesteśmy wdzięczni za pasję i siłę przekonywania, z którymi od lat wstawiał się za polsko-niemieckim zrozumieniem i pojednaniem”. 

Niemiecki prezydent dodał, że śmierć Adamowicza musi być napomnieniem, „aby przeciwdziałać nienawiści i przemocy i dbać o szacunek w politycznych sporach. Będzie nam brakowało jego głosu!” – napisał Steinmeier.

Zabójstwo Pawła Adamowicza odbiło się w Niemczech szerokim echem. Informacja ta była jednym z głównych tematów w największych niemieckich mediach. Do tragedii odniosło się także wielu niemieckich polityków. W ratuszu Bremy – miasta partnerskiego Gdańska – również wystawiono księgę kondolencyjną.

Atak na scenie

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem podczas niedzielnego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku. Zmarł w poniedziałek w wyniku rozległych obrażeń wewnętrznych. Sprawca ataku – 27-letni Gdańszczanin został zatrzymany. Chwilę po ataku na Adamowicza powiedział, że była to zemsta na Platformie Obywatelskiej za to, że – jak twierdził – był niesprawiedliwe uwięziony i torturowany w zakładzie karnym. Mężczyzna odbywał wcześniej karę więzienia za napady na banki.