1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa: Ukraina nie może trafić na boczny tor UE

Anna Widzyk opracowanie
22 maja 2026

Kanclerz Friedrich Merz zaproponował specjalny status dla Ukrainy w UE. Niemiecka prasa komentuje.

https://p.dw.com/p/5E98B
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stoją na baczność
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz i prezydent Ukrainy Wołodymyr ZełenskiZdjęcie: Kay Nietfeld/dpa/picture alliance

„Silna Ukraina stanowi bufor przeciwko ekspansjonistycznej polityce Putina” – pisze w piątek (22.05.2026) dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ). Właśnie dlatego „Ukraina nie powinna w kwestii członkostwa w UE trafić na boczny tor, tak jak stało się to z niektórymi krajami na Bałkanach” – podkreśla gazeta, komentując propozycję kanclerza Niemiec w sprawie statusu „członka stowarzyszonego” w UE dla Ukrainy.

„UE słusznie stawia wysokie wymagania dotyczące członkostwa. Jest wspólnotą opartą na prawie, której zasady obowiązują wszystkie państwa. Ale długotrwały proces przystąpienia zbyt często kłóci się z interesami geopolitycznymi UE, zwłaszcza w przypadku Ukrainy.

Kanclerz proponuje więc ‚członkostwo stowarzyszone'. To mniej niż to, co ma na myśli Komisja Europejska, która chce wyjść z tego dylematu poprzez szybkie przystąpienie (Ukrainy) bez pełnych praw. Byłoby to jednak więcej niż obecny stan, który nawet po przewidywalnym zakończeniu węgierskiej blokady zatrzymałby Ukrainę na wiele lat u bram Brukseli” – ocenia niemiecki dziennik.

Przypomina, że kanclerz Merz proponuje między innymi udział Kijowa w posiedzeniach instytucji UE bez prawa głosu. Już samo to mogłoby przyspieszyć zbliżenie, nie zwalniając Ukrainy z obowiązku uporządkowania własnych spraw” – dodaje gazeta, wskazując na problemy Kijowa z korupcją. „Należy jednak zachować ostrożność w kwestii rozszerzenia klauzuli wzajemnej pomocy w UE. Miałoby to sens dopiero po zakończeniu wojny” – zaznacza „FAZ”.

Dziennik „Sueddeutsche Zeitung” dostrzega w propozycji niemieckiego kanclerza próbę wywarcia presji na Rosję w sprawie rozmów pokojowych. „Oczywiście Europejczycy muszą przygotować się na moment, w którym Putin wykaże prawdziwą gotowość do negocjacji. Moment ten można wymusić jedynie poprzez dalsze wzmocnienie Ukrainy. Obejmuje to realistyczną perspektywę szybkiego zbliżenia z UE. Inicjatywa kanclerza Merza dotycząca członkostwa stowarzyszonego może wydawać się Ukrainie niewystarczająca. Wskazuje ona jednak właściwy kierunek. Domek z kart Putina się zawalił. Pytanie brzmi, jak długo jeszcze będzie się on okopywał w tych ruinach” – pisze gazeta z Monachium.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Z kolei „Volksstimme” z Magdeburga pisze: „Merz chce wprowadzić Ukrainę do Unii Europejskiej okrężną drogą omijając Bałkany Zachodnie. Nie jako pełnoprawnego członka, ale poprzez różne etapy stowarzyszenia. Nie leży to jednak obecnie w interesie Niemiec i Europy. Priorytetem musi być zakończenie wojny między Rosją a Ukrainą. Można to osiągnąć tylko dyplomatycznie. Dlatego błędem jest, gdy Niemcy nadal podkreślają swoje stronnicze poparcie dla Ukrainy. Natomiast mediacje, także ze strony niemieckiej, mogłyby przybliżyć Europę Wschodnią do pokoju. Kumpel Putina, Gerhard Schröder, został uznany za nieodpowiednią osobę do tego zadania. Od Merza nie będzie żadnej propozycji. Nie ma on nikogo”.

W ocenie gazety „Stuttgarter Zeitung” „trzeba przyznać, że ten plan (Merza – red.) ma w sobie sporo symboliki”. „Kijów zasiadałby przy stole w Brukseli, ale bez prawa głosu i dostępu do unijnych funduszy rolniczych. Byłby to jednak konkretny sygnał dla mieszkańców Ukrainy, że ich bolesna droga ma sens. Byłby to też jasny sygnał dla Kremla, że tej wojny nie wygra. A dla Europy byłaby to szansa, bo odbudowa Ukrainy po wojnie może stać się motorem ożywienia gospodarczego w UE. W obliczu agresywnej, nastawionej na podboje polityki Rosji Ukraina ma jeszcze jeden, bardzo ważny argument: kraj ten ma najlepszą armię w Europie” – dodaje „Stuttgarter Zeitung”.