1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o AfD: Państwo prawa ważniejsze niż polityczna pokusa

Dagmara Jakubczak opracowanie
27 lutego 2026

Komentarze są zgodne: pochopne decyzje i zbiorowa odpowiedzialność mogłyby tylko wzmocnić narrację AfD o prześladowaniu. Realnym wyzwaniem pozostaje polityczne zmierzenie się z jej popularnością.

https://p.dw.com/p/59UEw
Zdjęcie symboliczne AfD | Logo na 15. federalnym zjeździe partii w Essen w 2024 r.
Sąd w Kolonii wstępnie zakazał kontrwywiadowi klasyfikowania AfD jako partii skrajnie prawicowejZdjęcie: Christoph Hardt/Panama Pictures/picture alliance

Sąd Administracyjny w Kolonii uznał, że niemiecki kontrwywiad nie może na razie określać całej AfD jako „organizacji o potwierdzonym charakterze skrajnie prawicowym”. Zakaz obowiązuje do zakończenia głównego postępowania przed sądem pierwszej instancji. Wyrok uzasadniono tym, że wprawdzie nadal istnieje „silne podejrzenie” działań antykonstytucyjnych, jednak według obecnego stanu wiedzy nie ma wystarczającej pewności, że dotyczy to całej partii.

„Ta decyzja sądu administracyjnego jest słuszna” – ocenia „Süddeutsche Zeitung”. Choć „AfD wygrała, a Federalny Urząd Ochrony Konstytucji przegrał”, dziennik podkreśla: „To jest powód do zadowolenia”. Jak argumentuje, sędziowie trafnie wskazali, że partia „wydaje się wciąż ugrupowaniem do pewnego stopnia heterogenicznym”, a nie „monolitycznym blokiem”. Gazeta zaznacza, że sąd nie podważa faktu, iż najbardziej radykalni politycy – w tym Björn Höcke– „w pełni zasłużyli na etykietę ekstremistów”. Jednak objęcie taką kwalifikacją całej partii wymaga „dobrych argumentów”, bo oznaczałoby przypisanie odpowiedzialności „wszystkim 16 strukturom krajowym i każdej lokalnej organizacji”. Jeśli służby nie zdołają przedstawić takich argumentów w kolejnej instancji, „dla demokracji nie będzie to katastrofą”, pozostanie bowiem „zróżnicowana ocena” AfD: jednoznacznie ekstremistycznej w części wschodnich landów, a w innych – bliższej prawicowemu konserwatyzmowi lub populizmowi. Zdaniem „Süddeutsche Zeitung” takie „zróżnicowanie” jest wystarczające, by służby mogły działać, a ewentualne postępowanie o delegalizację mogłoby dotyczyć „tylko niektórych struktur krajowych” i nadal mieć szanse powodzenia.

Kontrwywiad: AfD jest skrajnie prawicowa

Frankfurter Allgemeine Zeitung” z kolei stwierdza: „Ulga dla AfD w szczytowym momencie afery nepotyzmu: (...) Federalny Urząd Ochrony Konstytucji nie może obecnie klasyfikować AfD jako potwierdzoną organizację skrajnie prawicową. (…) Chociaż partia jest rzeczywiście oskarżana o realizację celów skierowanych przeciwko wolnemu porządkowi demokratycznemu, sędziowie administracyjni w Kolonii uważają, że cele te nie charakteryzują całej partii. (…) Chociaż postępowanie klasyfikacyjne (i nie tylko) będzie kontynuowane, sąd administracyjny zajął zdecydowane stanowisko. Może to przyczynić się do bardziej obiektywnej dyskusji. (…) Polityczne kwestionowanie partii, która dla wielu wyborców i darczyńców jest ucieczką i której najwyraźniej nie szkodzi nawet nepotyzm, pozostaje wyzwaniem. Nie stało się ono mniejsze”.

Kölner Stadt-Anzeiger” pisze: „Przeciwnicy postępowania w sprawie zakazu działalności AfD zawsze podkreślali, że należy zmierzyć się z programem tej partii. Po wyroku Sądu Administracyjnego w Kolonii nie ma już innego wyboru. Najwyższy czas, aby podjąć zdecydowane działania. W pewnym sensie wyrok sądu w Kolonii jest nawet pomocny: pozbawia AfD części jej chętnie pielęgnowanej narracji ofiary. Obejmuje to skargi dotyczące rzekomo politycznego wymiaru sprawiedliwości. Sąd administracyjny w Kolonii pokazuje, że rzeczywistość, jak to często bywa w przypadku AfD, jest inna”.

Saarbrücker Zeitung” zauważa: „W świetle tak często przywoływanej idei silnej demokracji, wstępną decyzję sądu administracyjnego w Kolonii należy interpretować w następujący sposób: również w kontaktach z prawicowymi populistami należy przedkładać dokładność nad szybkość. Wyrok pokazuje, że do zakwalifikowania danej działalności jako ekstremistycznej stosuje się szczególnie surowe kryteria. (…) AfD nieustannie powtarza, że służby ochrony konstytucji są wykorzystywane do celów partyjnych. Obecna decyzja jest zatem wodą na młyn tej partii. Pokazuje to, że z pochopnych działań korzysta wyłącznie AfD”.

Niemiecka AfD i granice demokracji

Südwest Presse” z Ulm analizuje: „Z politycznego punktu widzenia uzasadnienie sądu jest godne uwagi. Brzmi przede wszystkim jak znak stopu dla krajowych służb wywiadowczych w kontaktach z największą obecnie partią opozycyjną w Bundestagu. AfD będzie świętować wyrok jako potężny policzek dla Urzędu Ochrony Konstytucji, i trudno się z tym nie zgodzić. Sędziowie dostrzegają wprawdzie działania prawicy sprzeczne z godnością ludzką. Jednak nie są wystarczające, aby w ogólnym ujęciu stwierdzić antykonstytucyjną tendencję. Wyrok w postępowaniu głównym nie został jeszcze wydany. Jednak Urząd Ochrony Konstytucji będzie musiał wykazać się ogromną siłą przekonywania, aby przekonać sędziów, którzy są ewidentnie bardzo sceptyczni. Po tym znaku stopu z Kolonii trudno sobie obecnie wyobrazić postępowanie w sprawie zakazu AfD”.

Darmstädter Echo” podkreśla: „Nie ma co owijać w bawełnę. Wyrok sądu administracyjnego w Kolonii jest zwycięstwem AfD. Jest to wprawdzie decyzja w trybie pilnym, po której nastąpi postępowanie główne. Spór prawny będzie prawdopodobnie kontynuowany przez sądy wyższej instancji. Niemniej jednak argumentacja Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, zgodnie z którą AfD należy uznać za organizację skrajnie prawicową, uległa poważnemu zachwianiu. Można by nawet powiedzieć, że cała konstrukcja jest zagrożona zawaleniem. Rozważania dotyczące powstrzymania AfD poprzez postępowanie o zakaz przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym zostały tym samym na razie zakończone”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>