1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o planie pokojowym: świat wymknął się spod kontroli

Alexandra Jarecka opracowanie
26 listopada 2025

Zachód twardo broni stanowiska, że plan pokojowy w Europie wymaga rozmów z Europejczykami. Gazety komentują.

https://p.dw.com/p/54GP8
Negocjacje w Genewie dotyczące planu zakończenia wojny w Ukrainie. Przy stole siedzą Amerykanie oraz Ukraińcy
Negocjacje w Genewie dotyczące planu zakończenia wojny w Ukrainie Zdjęcie: Emma Farge/REUTERS

„Nawet prezydent USA musiał przyznać, że nie może tak po prostu pominąć Europejczyków. W jego 28-punktowym planie roiło się od warunków, o których Stany Zjednoczone nie są w stanie zdecydować samodzielnie” – pisze „Süddeutsche Zeitung”.

Jak wskazuje: „Trump chętnie ubiłby w Ukrainie świetny interes, jednak jego możliwości wywierania presji na państwa europejskie w celu przejęcia przez nie kosztów przedsięwzięcia są ograniczone”. Merzowi i innym najwyraźniej udało się przekonać go, że niedopracowany plan jego emisariusza Steve’a Witkoffa wywołałby chaos, który ostatecznie odbiłby się na samym Trumpie. Nawet on musi zdawać sobie sprawę, że narzucenie pokoju wbrew woli Europejczyków wzmocniłoby wizerunkowo tylko jednego człowieka – szefa Kremla Putina.

Według komentatora kluczowe będzie wzmocnienie pozycji ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego,który znajduje się pod ogromną presją. I jeśli Europejczycy nie ugną się, będą w stanie przeciwstawić amerykańskiemu chaosowi negocjacyjnemu jednolite i konsekwentne stanowisko. „To wymaga jednak wywarcia presji na Węgry, które – działając jako przedstawiciel interesów Rosji – wszędzie tam, gdzie mogą, podważają spójność europejskiego stanowiska” – czytamy.

W ocenie kolońskiego dziennika „Kölner Stadt-Anzeiger Stany Zjednoczone, przedstawiając swój plan, wkroczyły na grząski grunt. „Próbując pełnić rolę mediatora w konflikcie wymierzonym także w zachodnią wspólnotę wartości, de facto rezygnują z pozycji głównej potęgi NATO. To jest skandal, który pokazuje, jak bardzo świat wymknął się spod kontroli. Nikt nie wie, jaki będzie następny krok Trumpa, ani jak ułoży się walka o władzę w jego otoczeniu. Ile wpływu zachowa sekretarz stanu Rubio, który wielokrotnie opowiadał się za Ukrainą? A może ponownie górę weźmie wiceprezydent J.D. Vance, zainteresowany szybkim pokojem na korzyść Rosji i któremu obojętne są europejskie wartości? Biorąc to wszystko pod uwagę, szanse na rychły sukces negocjacji są małe. Mimo to każdy podjęty w tym celu wysiłek jest uzasadniony”.

Europejczycy sami to sobie zawdzięczają

Według „Badische Zeitung” z Fryburga fakt, że Trump odważył się ponad głowami UE i Ukrainy zaprezentować plan pokojowy, Europejczycy zawdzięczają sami sobie. „Właściwie od aneksji Krymu w 2014 roku wiadomo, jak pilnie Europa potrzebuje własnej siły militarnej. Niewiele jednak zrobiono. Dodatkowo UE wciąż nie znalazła sposobu, by uwolnić zamrożone aktywa rosyjskie na rzecz Ukrainy. Ponieważ sytuacja budżetowa we Francji, Włoszech i Hiszpanii jest bardzo napięta, w 2026 roku wsparcie finansowe dla Ukrainy może się po prostu skończyć. O tym wszystkim wie prezydent Rosji, Władimir Putin”.

Jak podkreśla „Rhein-Neckar-Zeitung” z Heidelbergu, zaczyna wyłaniać się nowy porządek świata. „Udział w tym ma również Rosja. Jej minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził we wtorek chłodno, że Europejczycy mieli szansę pośredniczyć w wojnie w Ukrainie, ale ją zmarnowali. Moskwa stawia teraz na Białoruś, Węgry, Turcję oraz USA. Z wyjątkiem ostatniego z wymienionych krajów żaden nie dysponuje nawet w przybliżeniu potencjałem ekonomicznym, czy militarnym Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii, a tym bardziej moralnym. Za chłodnym ostrzeżeniem Ławrowa kryje się jednak ambicja Rosji, by stać się liczącym graczem XXI wieku, gdy oś światowych wydarzeń przesunie się z USA i Europy do Azji, z Chinami na czele.(…) Słabnące zainteresowanie Donalda Trumpa wojną w Ukrainie (i losem Europy) wynika mniej z tego, że daje się zwieść Putinowi, a bardziej z przekonania, że prawdziwa walka o przyszłość nie toczy się w Donbasie”.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>

DW Mitarbeiterin Alexandra Jarecka
Alexandra Jarecka Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle