Prasa o Merkel: cios, upokorzenie, schyłek rządów | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 26.09.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Prasa o Merkel: cios, upokorzenie, schyłek rządów

Angela Merkel nie zdołała przeforsować swojego kandydata na szefa klubu parlamentarnego CDU/CSU. Zdaniem komentatorów została upokorzona, a jej czas na stanowisku kanclerza zbliża się nieuchronnie do końca.

Angela Merkel nie przeforsowała swojego kandydata na szefa klubu CDU/CSU

Angela Merkel nie przeforsowała swojego kandydata na szefa klubu CDU/CSU

„Porażka cieszącego się zaufaniem (Angeli Merkel) Volkera Kaudera w głosowaniu na szefa klubu parlamentarnego CDU/CSU to cios dla kanclerz” – pisze Nico Fried w „Sueddeutsche Zeitung”. Jego zdaniem wynik głosowania jest dla Angeli Merkel upokorzeniem. „Klub parlamentarny chadeków odmówił Merkel we wtorek współpracy w sposób, na jaki nie odważył się nigdy przedtem w minionych 13 latach” – ocenia Fried. Jego zdaniem zwycięstwo Brinkhausa nad Kauderem jest „cezurą w karierze Merkel jako niemieckiej kanclerz”. Wynik głosowania jest upokorzeniem dla Merkel oraz dla szefa CSU Horsta Seehofera, który wysunął kandydaturę Kaudera wspólnie z przewodniczącą CDU (Merkel). Teraz Merkel nie może być pewna poparcia ze strony własnych ludzi i nie może rządzić dalej tak, jakby się nic nie stało – uważa Fried. Jego zdaniem szefowa rządu powinna rozważyć możliwość postawienia w Bundestagu wniosku o wotum zaufania.

„Kulawa kaczka"

Jasper von Altenbockum we „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) nazywa Merkel „lame duck” (kulawa kaczka - w krajach anglosaskich terminem tym określa się polityka, który odchodzi z urzędu piastując go jedynie do czasu, gdy przybędzie jego następca – red). „Niespodziewane zwycięstwo Ralpha Brinkhausa miało pokazać Merkel, że jej czas dobiega końca” – podkreśla komentator. 

Volker Kauder przez 13 lat kierował klubem parlamentarnym chadeków

Volker Kauder przez 13 lat kierował klubem parlamentarnym chadeków

Merkel i Kauder przestali panować nad sytuacją – uważa Altenbockum. Jego zdaniem w przypadku Merkel trudno mówić o wyczerpaniu. „Chodzi raczej o to, że autorytet (polityka) kurczy się nieuchronnie wtedy, gdy rysuje się koniec jego kadencji” – tłumaczy komentator FAZ. 

O „pożegnaniu z Merkel” pisze Sebastian Fischer w internetowym wydaniu „Spiegla”. „Koalicja CDU/CSU z SPD nie ma przed sobą przyszłości” – ocenia. Tracąc kontrolę nad klubem parlamentarnym, Merkel utraciła „najpewniejszy instrument władzy kanclerskiej”. „Przez 13 lat Merkel mogła liczyć na wiernego Kaudera. Teraz będzie musiała za każdym razem walczyć o większość (w klubie). To wygląda prawie jak rząd mniejszościowy” – czytamy w „Spieglu”.

Koniec pewnej epoki

Wtorek 25 września był dla Angeli Merkel najbardziej gorzkim dniem w jej karierze – uważa „Bild”. „Trudno sobie wyobrazić bardziej spektakularne odwrócenie się przez klub CDU/CSU plecami do szefowej partii” – ocenia niemiecki tabloid. 

Czas na nowe: Ralph Brinkhaus pokieruje klubem chadeków w niemieckim Bundestagu

Czas na nowe: Ralph Brinkhaus pokieruje klubem chadeków w niemieckim Bundestagu

O „końcu pewnej epoki” pisze Jacques Schuster w „Die Welt”. „Ta porażka była gestem wyłącznie przeciwko Merkel. To kolejny sygnał wskazujący na zmierzch pani kanclerz, odczuwalny w kraju od osławionej nocy sylwestrowej w Kolonii 2015/2016 (gdzie doszło do ataków migrantów na kobiety - red.). Nie można go już powstrzymać” – czytamy. „Kanclerz przegapiła właściwy moment swojego odejścia. Jak wielu swoich poprzedników nie będzie w stanie zapewnić stabilnego przekazania (władzy) – przewiduje Schuster. Komentator apeluje do potencjalnych kandydatów na następcę Merkel, by przezwyciężyli nieśmiałość i nie chowali się na zapleczu. Jeżeli chadecja nie będzie w stanie przedstawić wkrótce przekonującego kandydata, to podzieli los SPD i przestanie być partią narodową o zasięgu ogólnokrajowym – ostrzega Schuster. 

Niespodziewany pucz

„Byliśmy świadkami niespodziewanego puczu przeciwko Kauderowi – wiernemu giermkowi pani kanclerz, ale przede wszystkim przeciwko Merkel” – powiedział Peter Frey w komentarzu w telewizji publicznej ZDF. Większość parlamentarzystów miała „po dziurki w nosie” sytuacji, w której urząd kanclerski o wszystkim decydował, a szef klubu Kauder organizował większość w parlamencie. Posłowie „dali upust nagromadzonej frustracji” – uważa Frey. „Kanclerstwo Merkel uległo implozji. Merkel obaliła Kohla, usunęła Merza i wielu innych. Teraz jej czas dobiega końca. Ten, kto stracił zaufanie własnego klubu, nie może przed dłuższy czas utrzymać urzędu” – podsumowuje redaktor naczelny ZDF.

Klub poselski CDU/CSU w Bundestagu podziękował 25 września przewodniczącemu Volkerowi Kauderowi po 13 latach sprawowania tej funkcji i wybrał nieznanego polityka Ralpha Brinkhausa (CDU) na nowego szefa. Głosowało na niego 125 posłów, na Volkera Kaudera, zaufanego Angeli Merkel – 112. Dwie osoby wstrzymały się od głosu.

Sama kanclerz Merkel przyznała, że jest to także jej porażka. Stwierdziła, że są też "momenty demokracji, kiedy się przegrywa, i nie ma co tego upiększać".

 

Redakcja poleca

Reklama