Prasa niemiecka: Tusk zapowiada referendum w sprawie euro | Echa polskie | DW | 28.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Prasa niemiecka: Tusk zapowiada referendum w sprawie euro

Czwartkowe wydanie "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zajmuje się zwrotem w polityce premiera Donalda Tuska i gotowością rządu RP do przeprowadzenia referendum w sprawie przystąpienia Polski do strefy euro.

zloty_H.jpg

Polacy nie chcą pochopnie zrezygnować ze złotówki

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) informuje, że premier Tusk wspomniał o możliwości przeprowadzenia referendum w sprawie euro. Gazeta interpretuje to jako reakcję na malejące poparcie w społeczeństwie dla wspólnej, europejskiej waluty. Na konferencji prasowej zaproponował wprowadzenie do konstytucji pasusu, by o przystąpieniu do strefy euro zadecydowanop na drodze referendum. „Tusk jako zdecydowany Europejczyk odrzucał dotąd tę możliwość”- pisze FAZ. A dotychczasowe żądania opozycji pod przywództwem Jarosław Kaczyńskiego odrzucał on twierdząc, że referendum miało miejsce już w 2003 r., kiedy Polacy głosowali za przystąpieniem do UE, co łączy się z wprowadzeniem euro.

Proeuropejski kurs Tuska

Idąc za opinią polskich mediów FAZ wyjaśnia, że polski premier nie zmienia wcale dotychczasowego proeuropejskiego kursu, lecz szuka porozumienia z politycznymi oponentami. Ci zaś czują się utwierdzeni w swych przekonanich przez najnowsze badania opinii publicznej, z których wynika, że 62 procent Polaków jest za utrzymaniem złotego. „Postawę krytyków euro wzmacnia fakt, że w artykule 227 polskiej konstytucji jest napisane, że tylko Polski Bank Narodowy (a nie EBC) może emitować pieniądze w Polsce”- przypomina dziennik.

"Tusk zdając sobie sprawę z tego, że bez opozycji nie przeforsuje zmiany tego zapisu, zapowiedział już wiele dni temu gotowość przeprowadzenia referendum, jeżeli Kaczyński umożliwi w zamian wprowadzenie tych zmian. Zdaniem polskiego premiera decyzja w sprawie euro na drodze referendum jest o wiele prostsza niż głosowanie w Sejmie, gdzie musiałaby ona uzyskać poparcie 2/3 posłów. Tym samym można by wprowadzić euro w Polsce już pod koniec obecnego dziesięciolecia.

Dwa nurty, dwie strategie

Zdaniem FAZ, pomimo ogólnie panujących proeuropejskich nastrojów w polskim rządzie i parlamencie zauważa się dwa nurty. Do pierwszego należą m.in. prezydent Komorowski oraz sekretarz stanu ds. europejskich Piotr Serafin, którzy uważają, że przystąpienie Polski do euro jest nieodzowne i bez tego Polska zepchnięta zostanie na margines. Preferują oni ofensywną politykę wobec antyeuropejskich nastrojów oraz wyznaczenie tego tematu jako nr 1 w kampanii wyborczej.

„Drugi nurt reprezentuje minister finansów Jacek Rostowski i, jak wynika z doniesień prasowych, także Donald Tusk. Obaj są przekonani, że doprowadziłoby to do porażki w wyborach i lepiej jest odczekać, jak rozwinie się dalej sytuacja z euro”- pisze dziennik i dodaje:„Przemawia za tym też fakt, że restyryktywna polityka budżetowa, nieodzowna do szybkiego wprowadzenia euro osłabiłaby dodatkowo już i tak niski wzrost gospodarczy”.

Süddeutsche Zeitung (SZ) pisze w notatce zatytułowanej „Oskarżenie pod adresem Polski”, że Abu Zubaydah, domniemany działacz Al Kaidy zaskarżył Polskę przed Europejskim Trybunałem ds. Praw Człowieka w Strassburgu. Abu Zubaydahego, jak informuje gazeta, uprowadzono w 2002 r. w Pakistanie i przetrzymywano w różnych tajnych więzieniach CIA, między innymi w Starych Kiejkutach w Polsce. Jak wynika ze sprawozdań CIA wobec więźnia zastosowano 83 razy tortury polegające na podtapianiu. Adwokaci Abu Zubaydahego zarzucają polskiemu rządowi udzielenie CIA zgody na założenie takiego więzienia oraz przymknięcie oczu na prowadzenie tam domniemanych praktyk, łamiących prawa człowieka. Abu Zubaydah przebywa aktualnie w obozie karnym w Guantanamo.

Alexandra Jarecka

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama