Prasa: KE daje 200 milionów euro na ochronę granicy i stawia warunki | Echa polskie | DW | 24.11.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Prasa: KE daje 200 milionów euro na ochronę granicy i stawia warunki

Bruksela oczekuje, że Polska, Litwa i Łotwa będą rozpatrywać wnioski migrantów o azyl – zauważają niemieckie gazety.

Polskie wojsko rozwija drut kolczasty na granicy z Białorusią

Polskie wojsko rozwija drut kolczasty na granicy z Białorusią

O udostępnieniu Polsce, Litwie i Łotwie dodatkowych 200 milionów euro na ochronę granicy z Białorusią poinformowała we wtorek (23.11.2021) szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w europarlamencie. To potrojenie dotychczas przewidzianych na ten cel środków budżetowych.

Jak pisze w środę (24.11) „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ), „KE w zamian oczekuje, że kraje te będą sprawdzać, czy migrantom przysługuje prawo azylu”. Von der Leyen zapowiedziała wsparcie w stworzeniu właściwych procedur, które pozwolą szybko i w sposób uporządkowany zareagować na nielegalną imigrację „w zgodzie z prawami podstawowymi”. Dziennik podkreśla, że są to dwa najważniejsze punkty pakietu działań, który został przedstawiony we wtorek.

„Dodatkowe środki nie będą mogły zostać użyte na budowę płotów czy murów, ale za to na monitoring i pojazdy do patroli granicznych” – informuje „FAZ”.

„Stresstest” dla instytucji UE

Według „FAZ” Komisja przygotowuje propozycję środków tymczasowych na podstawie artykułu 78 traktatu, który dotyczy sytuacji, gdy jedno lub więcej państw członkowskich stoi w obliczu „nagłego napływu obywateli państw trzecich”. „Planowane jest wydłużenie terminów procedur azylowych i zapewnienie, by ludzie byli zakwaterowani w ‘kontrolowanych warunkach’ do czasu wydania decyzji w sprawie ich wniosku”.

„Sueddeutsche Zeitung” (SZ) pisze, że „w sprawie instytucje UE są wystawione na test wysiłkowy, gdy chodzi o podejście do polskiego rządu”. „Muszą okazać solidarność z Polską w sprawie sytuacji na granicy z Białorusią, a jednocześnie zademonstrować zdecydowaną postawę, gdy występują przeciwko Polsce w kwestii praworządności” – pisze „SZ”.

Premier Mateusz Morawiecki chętnie teraz wykorzystuje obronę przed migrantami na granicy kraju z Białorusią, by zaprezentować się jako ten, który ratuje prawdziwe europejskie wartości. Komisja Europejska próbuje przeciwstawić polskiej sadze o wolnościowej walce w imieniu Europy inną narrację: to wspólne działanie Unii Europejskiej ustawiło w ryzach białoruskiego przywódcę i przemytnika ludzi Aleksandra Łukaszenkę” – pisze „SZ”.

Pieniądze na powroty migrantów

Z kolei na dobrowolne powroty migrantów z Białorusi do krajów pochodzenia Komisja ma zmobilizować 3,5 miliona euro. „W ten sposób wspierane będą na przykład powroty Irakijczyków, którzy zostali zwabieni na Białoruś fałszywymi obietnicami i drogimi pakietami podróżnymi” – zauważa „FAZ”.

Wielu migrantów, którzy utknęli na granicy białorusko-polskiej, to iraccy Kurdowie. „Nie zauważyliśmy, co się szykowało” – premier Regionu Kurdystanu w północnym Iraku Masrour Barzani przyznaje w rozmowie z dziennikami „Die Welt” i „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dodaje, że był „zaskoczony, gdy okazało się, jak wielu ludzi z irackiego Kurdystanu nagle stoi na białorusko-polskiej granicy”.

„Byli to nie tylko biedni, ale także zamożni ludzi. Wszyscy mieli wizy, korzystali z normalnych lotów. Spora cześć z nich podróżowała przez Dubaj albo Turcję” – mówił Barzani.

Premier Kurdystanu prosi o wsparcie w reformach

Dodaje, że przeloty dla migrantów zostały już zablokowane, ale „problem jako taki nie zniknął i znów może dogonić Europę, jeżeli nic nie zostanie zrobione”.

„Najpierw musimy wspólnie zatroszczyć się o ludzi, którzy utknęli na granicy Białorusi i Polski. Bardzo niepokoję się o tych ludzi, przede wszystkim o dzieci” – dodał Barzani, który rozmawiał z mediami na marginesie konferencji bezpieczeństwa regionalnego IISS Manama Dialogue w Bahrajnie.

„Ale aby takie wydarzenia się nie powtórzyły, Europa powinna zrobić jeszcze więcej. Potrzebujemy wsparcia w walce z sieciami przestępczymi, które przemycają naszych ludzi do Europy i wabią na tę niebezpieczną podróż” – dodał Barzani. „Są one nie tylko zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa, ale także dla bezpieczeństwa Europy” – podkreślił.

Jego zdaniem słuszne jest zwalczanie przyczyn migracji, „ale nie chodzi o pieniądze”. „Irak potrzebuje dużego zaangażowania Niemiec i Europy we współpracę rozwojową. Irak nie potrzebuje pomocy finansowej, ma dość pieniędzy. Ale potrzebujemy pilnie wsparcia w potrzebnych reformach i walce z korupcją” – podkreślił kurdyjski polityk.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>