Poważny problem niemieckich miast. Brakuje mieszkań | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 23.07.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Poważny problem niemieckich miast. Brakuje mieszkań

W Niemczech buduje się mieszkania, ale nie tam gdzie trzeba – wynika z najnowszych analiz ekspertów.

Kolejka zainteresowanych kupnem domku jednorodzinnego w Dortmundzie

W niemieckich metropoliach popyt na nieruchomości przewyższa podaż


Jak podali eksperci Instytutu Niemieckiej Gospodarki (IW) z siedzibą w Kolonii w ostatnich trzech latach powstało w Niemczech ponad 283 tys. jednostek mieszkalnych. To jednak o jedną piątą mniej niż wynosi zapotrzebowanie. Aby zaspokoić popyt w tym i przyszłym roku powstać musiałoby każdorazowo 340 tys. nowych mieszkań. 

W swoich obliczeniach ekonomiści kolońskiego instytutu oparli się na prognozach rozwoju demograficznego, wieku mieszkańców oraz danych dotyczących pustostanów. 

Według autorów analizy na szarym końcu w budownictwie mieszkaniowym znalazły się wielkie miasta. I tak w Kolonii i Stuttgarcie popyt na mieszkania zaspokajany jest tylko w połowie. Tylko nieco lepiej jest w Monachium, Frankfurcie nad Menem i Berlinie. 
I tak w Stuttgarcie zapotrzebowanie na nowe mieszkania zaspokajane jest w 56 proc., w Monachium w 67, w Berlinie 73, a we Frankfurcie nad Menem w 78 proc. "Brakuje nie tylko mieszkań na dziś, ale i w dalszej perspektywie potrzebne jest wzmożenie aktywności budowlanej" – piszą autorzy Ralph Henger i Michael Voigtländer. 

Budynki mieszkalne

W Niemczech buduje się duże, ale nie tam, gdzie trzeba - twierdzą eksperci

Brak rąk do pracy i biurokracja 

Także w wielu ośrodkach akademickich, takich jak Münster, buduje się zbyt mało. Problemem jest duża migracja z prowincji do miast, problemy personalne w urzędach nadzoru budowlanego, restrykcyjne przepisy oraz brak fachowców w branży budowlanej. – Firmy nie nadążają z budową – twierdzi Ralph Henger. Miasta muszą robić wszystko, by hamować wzrost cen czynszów – napominają autorzy. 

Aby przyciągnąć inwestorów do metropolii eksperci zalecają władzom wydzielanie nowych działek budowlanych oraz w większym stopniu remontowanie starych obiektów, zamiast budowy nowych. Także rządy na poziomie federacji i landów powinny mocniej wspierać zadłużone miasta takie jak Kolonia np. przy rozbudowie infrastruktury połączeń regionalnych. Dobre połączenia peryferii z centrum metropolii czyni mieszkania na obrzeżach bardziej atrakcyjnymi i osłabia jednocześnie presję na rynek nieruchomości w centrum. 

Obejrzyj wideo 04:10

Domy z drewna znowu w modzie!

Boom budowlany w biedniejszych regionach 

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na wsi i w mniejszych miastach.  Podczas gdy wokół centrów przemysłowych toczy się prawdziwa walka o przestrzeń mieszkaniową w biedniejszych powiatach i miastach buduje się o wiele za dużo – twierdzą eksperci IW. W 69 z 401 miast średniej wielkości w minionych dwóch latach zbudowano o 50 proc. więcej mieszkań niż wynoszą potrzeby. Efektem są pustostany. 

Na osłodę autorzy raportu podają, że w dalszej perspektywie problem braku mieszkań nieco osłabnie. Do 2025 r. brakować ma rocznie 260 tys. a do 2030 r. 246 tys. mieszkań. Powodem jest spodziewana niższa imigracja, która w dalszej perspektywie kształtuje się poniżej poziomu 400 tys. osób rocznie.

(DPA/du)

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat