Powódź w Niemczech. „Katastrofa narodowa” | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 16.07.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Powódź w Niemczech. „Katastrofa narodowa”

Dramatycznie podniósł się poziom wody na Renie, Mozeli i mniejszych rzekach w zachodnich Niemczech. Zalane ulice, zawalone domy, grożące pęknięciem tamy. Zginęły co najmniej 103 osoby, zaś 1300 nie można zlokalizować.

Katastrofalna powódź w Niemczech

Zniszczone powodzią Hagen

Najgorsza sytuacja panuje w Nadrenii-Palatynacie oraz Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW).

W samej tylko Nadrenii-Palatynacie zginęły 63 osoby. – Ból jest coraz większy. Nasz kraj związkowy czegoś takiego jeszcze nie widział – mówiła w telewizji ZDF premier tego landu Malu Dreyer. – To jest katastrofa. Są zabici, są zaginieni, wiele osób wciąż jest w niebezpieczeństwie – dodała.

Według niej zniszczona została infrastruktura tego kraju związkowego, odbudowa zaś potrwa bardzo długo i będzie sporo kosztować.

– Zostaliśmy zapewnieni, że w tej sytuacji katastrofy narodowej otrzymamy pomoc i wsparcie. Potrzebujemy tego natychmiast – apelowała o pomoc państwową Malu Dreyer.

Katastrofalna powódź w Niemczech

Akcje ratunkowe trwały całą noc

Dramatyczna sytuacja jest też w Nadrenii  Północnej-Westfalii. Premier tego landu Armin Laschet pojechał wczoraj (15.07.2021) do zniszczonego przez powódź Hagen. W telewizji ZDF podkreślał, że trzeba znaleźć sposób, by jak najszybciej odbudować „ulice, mosty i pozostałą infrastrukturę”. – Władze landowe w tym pomogą, ale niezbędny jest też „duży” narodowy wysiłek, aby najgorsze rzeczy zostały szybko wyeliminowane.

Awaria sieci, brak zasięgu

W Erftstadt na południe od Kolonii zawaliło się kilka domów. Według miejscowych władz budynki zostały mocno podmyte, co spowodowało katastrofę. Z zabudowań wciąż napływają wezwania pomocy, ponieważ mieszkańcy – mimo ostrzeżeń – nie zostawiają dobytku i nie opuszczają domów na zalanych terenach. Ekipy ratunkowe często nie są w stanie dotrzeć na miejsce, akcję utrudniają wycieki gazu.

W powiecie Bad Neuenahr-Ahrweiler (Nadrenia-Palatynat) zaginęło 1300 osób. Rzeczniczka miejscowych władz jednak wyjaśnia, że powódź uszkodziła sieć nadajników telefonii komórkowej, co utrudnia komunikację i stąd też może wynikać tak duża liczba zaginionych.

Z powodu awarii linii energetycznych i telefonicznych w wielu miejscach wciąż nie można oszacować sytuacji i rozmiarów zniszczeń. Wielu mieszkańców uciekło na dachy domów, skąd ratowały ich śmigłowce. Trzy helikoptery z wciągarkami działały przez całą noc.

Obejrzyj wideo 00:58

Niemcy. Gigantyczne ulewy, dziesiątki zaginionych

Dramat na zaporach

Około północy przelała się tama Schwammenauel na rzece Rur, między Akwizgranem a Dueren. Zarządzający obiektem Wasserverband Eifel-Rur poinformował, że w ciągu ostatnich kilku godzin zmniejszyły się dopływy do systemu zapór, zaś prognozowane przelanie się tamy rozpoczęło się z „niską dynamiką”. Jednocześnie dodatkowo odprowadzana jest woda, by zmniejszyć ciśnienie na zaporze.

Dramatyczna jest sytuacja na zaporze koło Euskirchen. „Według aktualnych prognoz trzeba się liczyć z tym, że mury tamy mogą w każdej chwili pęknąć. Obecnie odpompowywana jest woda, by odciążyć konstrukcję. Trwa ewakuacja mieszkańców Swisttal i Rheinbach” – poinformowały na stronie Facebookowej władze okręgu Rhein-Sieg. „Nie wracajcie do waszych domów i mieszkań” – apelują władze okręgu.

(RTR, DPA/jak)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>